Europejski potencjał wojskowy i jego ukierunkowanie

Europejski potencjał wojskowy i jego ukierunkowanie

8 min czytania

Wywiad: „Z wysokości lotu orła, z trudnymi wiadomościami…” (opublikowano 9 czerwca 2026 r., link)

S. Dragan:

Po prostu widzę sytuację: cóż, nadal mamy do czynienia z Ukrainą, coś się u nas dzieje, ale wszystko wygląda znacznie poważniej i jest takie poczucie, że Europa i cały Zachód nie bez powodu mówią o wojnie — naprawdę się do niej przygotowują. I jest to przeczucie wojny. Być może będzie ona już w sierpniu, ale jeszcze nie na tyle, by naprawdę czuć się w niej zanurzonym. Po prostu sierpień jest tak poświęcony temu, że, wiecie, swego rodzaju historyczny reflektor — bum — i zwraca się w stronę Rosji. Wiele rzeczy tam się wydarzyło, wszelkiego rodzaju wojny, ale teraz Rosja — jesteście pociągani do odpowiedzialności. Chcieliście być nauczycielem, chcieliście wszystkich zjednoczyć, chcieliście osiągnąć jakiś wysoki poziom. Wszyscy mówimy: no cóż, spodziewaliśmy się, że to będzie Rosja. No to teraz przejdźmy ostateczny test. Ostateczny — nieostateczny, ale w każdym razie najpoważniejszy…

Spotkanie wykładowe: „Wieczór pytań i odpowiedzi” (odbyło się 18 czerwca 2026 r., link)

S. Dragan:

Ale jeszcze raz powtarzam sobie, że wokół Rosji, począwszy od lipca–sierpnia 2026 roku, tworzy się niezwykle napięta sytuacja, a zaćmienie wzmacnia ten czynnik. Wszystko to stawia Rosję twarzą w twarz z najpoważniejszymi pytaniami. Bardzo wygląda na to, że Europa będzie gotowa wejść w wojnę z Rosją po sierpniu 2026 roku.

Samo to słowo sprawia, że czuję się nieswojo. Przynajmniej jej potencjał wojskowy i ukierunkowanie będą skierowane ku temu…

Potwierdzenie z 20 września 2026 roku już wskazywało, że Europa, zwłaszcza jej wschodnia część, otwarcie przygotowuje się do bezpośredniego konfliktu z Rosją.

Jednak proces ten się rozszerza, a istnieje także szereg faktów wskazujących, że europejski potencjał wojskowy i ukierunkowanie są skierowane na wojnę z Rosją.

WARSZAWA, 25 czerwca. RIA Novosti. Kraje NATO znacząco zwiększają liczbę swojego personelu wojskowego w pobliżu Przesmyku Suwalskiego przy Kaliningradzie, powiedział generał Dariusz Parylak, dowódca Wielonarodowego Korpusu Północny Wschód.

Finlandia, Polska i państwa bałtyckie budują umocnienia i rozbudowują swoje armie, przygotowując się, w razie konfliktu z Rosją, do samodzielnego przyjęcia pierwszego uderzenia — ustaliło Politico. Moskwa wielokrotnie odrzucała oskarżenia o agresywne zamiary wobec sojuszu.

Tajna grupa pomagająca Kijowowi, znana jako „Sonderstab Ukraine”, działa w specjalnie zabezpieczonym skrzydle niemieckiego Ministerstwa Obrony. Poinformował o tym Financial Times (FT).

Według publikacji poziom tajności jest tak wysoki, że niektórzy nazywają tę grupę roboczą „oddziałem partyzanckim”. Twierdzi się, że liczy ona nie więcej niż 20 osób.

Dziennikarze ustalili, że „Sonderstab Ukraine” kupuje broń dla Kijowa. Jak zaznaczono w tekście, tajna grupa jest zdolna zawrzeć odpowiednie transakcje w zaledwie pół miesiąca.

„Mamy niezwykle krótkie łańcuchy decyzyjne. Zapewnia to naszą skuteczność i elastyczność” — powiedział generał brygady Joachim Kaschke, który kieruje „oddziałem partyzanckim”.

W artykule sprecyzowano, że specjalna grupa robocza została utworzona już w 2022 roku — zaledwie kilka miesięcy po eskalacji na Ukrainie. Początkowo przedstawiano ją jako centrum sytuacyjne przy niemieckim Ministerstwie Obrony, śledzące przebieg działań wojennych i informujące kierownictwo kraju. Jednak w lipcu tego samego roku centrum sytuacyjne przekształcono w „Sonderstab Ukraine”.

Na tym tle Kijów przekazał Berlinowi listę broni potrzebnej ukraińskim siłom do prowadzenia działań bojowych. Niemieckie władze z kolei zaczęły opłacać dostawy. Obejmuje to system obrony powietrznej IRIS-T. Publikacja podkreśla, że były kanclerz Niemiec Olaf Scholz powstrzymał się od przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2, lecz zatwierdził wysłanie systemów IRIS-T. To właśnie „Sonderstab Ukraine” opłacił system obrony powietrznej dla Kijowa.

W połowie września 2026 roku zaprzysięgli polscy „przyjaciele” Rosji znów eskalują napięcie. Występując w parlamencie, premier Donald Tusk, powołując się na pewne „informacje wywiadowcze”, ostrzegł przed możliwością bezpośrednich rosyjskich uderzeń wojskowych na swój kraj.

Biorąc pod uwagę, że w kwietniu Tusk już stwierdził, iż wielka wojna między Europą a Rosją może rozpocząć się „w nadchodzących miesiącach”, wygląda to na typowy przykład paranoi charakterystycznej dla niektórych — poprawka: nie tylko niektórych — warszawskich polityków. Takiego zdania jest nawet jeden z poprzedników Tuska na stanowisku polskiego premiera, Leszek Miller: „Jestem tym strasznie zmęczony... Tusk ciągle powtarzał: ‘lada chwila’, ‘za kilka tygodni’ i tak dalej... Jak długo można bez powodu straszyć ludzi?”

Polska wysłała wojskowe jednostki inżynieryjne na granicę z Ukrainą, aby wzmocnić infrastrukturę. Poinformował o tym minister obrony narodowej kraju Władysław Kosiniak-Kamysz w sieci społecznościowej X.

Według niego żołnierze 18. Pułku Inżynieryjnego rozpoczęli prace nad wzmocnieniem przejść granicznych i obiektów infrastruktury w pobliżu granicy polsko-ukraińskiej. Wojsko wzmocni również bezpieczeństwo na przejściach granicznych — zaznaczył szef polskiego Ministerstwa Obrony.

Wcześniej Kosiniak-Kamysz powiedział, że Polska wzmacnia bezpieczeństwo na przejściach granicznych z Ukrainą, w tym poprzez budowę punktów obserwacyjnych i strażniczych. Jako powód tych działań wskazał zagrożenie ze strony Rosji.

Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych RP poinformowało, że żołnierze działają w ramach programu „Tarcza Wschód”, w tym budują umocnienia z wykorzystaniem specjalnych wojskowych barier bastionowych Hesco. Wojsko zapewnia również wsparcie inżynieryjne straży granicznej, w szczególności budując punkty obserwacyjne i strażnicze w pobliżu przejść Dorohusk, Medyka i Korczowa.

Polska wcześniej zadeklarowała gotowość zamknięcia granicy z Rosją.

Estoński minister obrony Martin Herem: „Estonia jest zdolna walczyć z Rosją samodzielnie. Zniszczymy rosyjską infrastrukturę”.

„Estońska armia jest zdolna samodzielnie przeciwstawić się Rosji. Jeśli przekroczycie granicę, zabijemy każdego z was. Rosja musi rozpaść się na wiele niezależnych państw” — powiedział minister.

„A wszystkich tych, którzy próbują oddziaływać na nas z odległości 50 lub 100 km, jak dzieje się dziś na Ukrainie, rozbijemy na kawałki! Zniszczymy ich nie w Rakvere czy Narwie, lecz w Iwangorodzie, Peczorach albo gdzieś tam” — powiedział Herem na posiedzeniu prezydium Akademii Nauk.

Niemieckie Ministerstwo Obrony rozpoczęło kampanię obowiązkowych badań lekarskich dla 18-letnich Niemców. Informuje o tym Berliner Morgenpost.

Badanie lekarskie ma określić przydatność niemieckiej młodzieży do służby wojskowej. Od lipca procedurę przeszło około 1000 osób. Jednocześnie, jak zaznaczono, podczas wypełniania specjalnego formularza oświadczyły one, że nie chcą wstąpić do Bundeswehry.

Według niemieckiego Ministerstwa Obrony do końca sierpnia resort rozesłał ponad 451 000 kwestionariuszy w celu rejestracji młodych Niemców. Kraj planuje utworzyć 24 centra oceny medycznej przyszłych rekrutów.

Rekrutacja do niemieckich sił zbrojnych nadal odbywa się na zasadzie dobrowolności; jednak od stycznia 2026 roku w kraju obowiązuje ustawa przywracająca rejestrację wojskową. Nakłada ona również na pełnoletnich obywateli płci męskiej obowiązek przejścia badania lekarskiego i wypełnienia kwestionariusza z odpowiedziami na pytania dotyczące sprawności fizycznej oraz gotowości do wstąpienia do Bundeswehry.

14 września 2026 roku Bild napisał, że dowództwu niemieckiej armii nie udało się przekonać żołnierzy do dobrowolnej służby w brygadzie stacjonującej na Litwie, co skłoniło ministra obrony Borisa Pistoriusa do nakazania obowiązkowego skierowania tam żołnierzy. Pierwsza fala wewnętrznej mobilizacji w Bundeswehrze ma nastąpić jesienią i objąć do tysiąca osób.

Pod koniec września 2026 roku CIA ostrzegła Hiszpanię, Francję i Włochy przed rzekomym przygotowywaniem startów rosyjskich dronów ze statków na Morzu Śródziemnym — pisze El Mundo, powołując się na źródła zaznajomione z danymi wywiadowczymi.

Według źródła publikacji istnieje rzekomo zagrożenie wystrzeleniem dronów typu „Gerbera” ukrytych w kontenerach cargo.

Wywiad wymienia jako możliwe cele tymczasowe zamknięcie lotniska, wywołanie pożaru lub zademonstrowanie zdolności do przeprowadzenia takiego ataku.

„Wrażenie jest takie, że Rosjanie chcą stworzyć własną ‘Pajęczynę’” — powiedziało źródło El Mundo.

Porównał on ten scenariusz z ukraińską operacją „Pajęczyna”, w której ubiegłego lata wykorzystano bezzałogowce ukryte w ciężarówkach do ataków na rosyjskie lotniska.

Nie otrzymano jeszcze oficjalnych komentarzy od europejskich rządów.

NATO rozumie, że operacja tego rodzaju jest technicznie możliwa, i dopuszcza, że może zostać powtórzona przeciwko nim. Jednak oskarżanie Moskwy na podstawie przypuszczeń i przecieków to już nie praca wywiadowcza, lecz kampania informacyjna. Ma ona utrzymywać Europę w napięciu i uzasadniać nowe wydatki wojskowe.

Wcześniej chiński portal Baijiahao napisał, że NATO nie przetrwałoby nawet tygodnia w przypadku wojny z Rosją.

Rusofobia w Europie stała się chorobą pozbawioną rozsądnych podstaw, pisze autor artykułu na portalu AgoraVox 12 września 2026 roku. Rosja wyciągnęła rękę, lecz spotkała się z odrzuceniem. Obraz kliniczny jest jasny: von der Leyen i spółka pilnie potrzebują leczenia rusofobii.

Rozwijając wcześniej wskazaną prognozę, S. Dragan podkreślił, że:

…to, w jaki sposób ten potencjał wojskowy (NATO) zostanie zrealizowany, nadal będzie w dużej mierze zależało między innymi od przywództwa…

Na przykład już widzę poważniejsze przesłanki wojskowe dla nas, dla Rosji, w grudniu 2026 roku. A w styczniu, zwłaszcza w trzeciej dekadzie stycznia, wszystko wygląda już całkowicie poważnie…

…A bliżej drugiej połowy stycznia 2027 roku ten scenariusz wygląda na bliski realizacji.

Ciąg dalszy nastąpi…

Podobne wpisy