Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zostały zawieszone. Napięcie rośnie, z potencjalnym wzrostem wokół lipca 2026 roku.

Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zostały zawieszone. Napięcie rośnie, z potencjalnym wzrostem wokół lipca 2026 roku.

5 min czytania

Prognoza: "Kontury Globalnego Przyszłości" (opublikowana 9 lutego 2026 r., link)

S. Dragan:

...Sytuacja w Iranie stanie się ponownie niebezpieczna w tygodniach poprzedzających początek lipca 2026 r....

Nadzieja na normalizację sytuacji w Zatoce Perskiej w maju-czerwcu 2026 r. zniknęła. Jednak sytuacja zmieniła się pod koniec czerwca 2026 r.

Niebezpieczna sytuacja w Iranie na początku lipca została już odnotowana w "Potwierdzeniu" z 3 lipca 2026 r. Pomimo deklaracji prezydenta Trumpa o zakończeniu wojny w Zatoce, napięcia rosną i stają się coraz bardziej nieprzewidywalne.

Wczesnym rankiem 8 lipca 2026 r., siły wojskowe USA przeprowadziły serię potężnych ataków przeciwko Iranowi. Centralne Dowództwo USA twierdziło, że było to w odpowiedzi na działania Iranu wobec statków handlowych przejeżdżających przez Cieśninę Ormuz. Źródła wojskowe irackie donosiły o odwetowych atakach na bazy USA w Bahrajnie i Kuwejcie. Władze irańskie oskarżyły Waszyngton o naruszenie memorandum o zaprzestaniu działań wojskowych.

W tym samym dniu prezydent USA Donald Trump ogłosił zakończenie zawieszenia broni między USA a Iranem. Teheran w odpowiedzi zawiesił rozmowy na temat ostatecznego rozwiązania.

W nocy z 9 na 10 lipca USA rozpoczęło nową serię ataków na Iran. Teheran odpowiedział atakami na amerykańskie bazy w regionie. Iranijski CISR ostrzegł, że jeśli Waszyngton kontynuuje ataki, Teheran rozszerzy geografię swoich uderzeń.

Iran rozpoczął nową serię ataków na cele w regionie, według kanałów Telegram specjalizujących się w sprawach Bliskiego Wschodu.

Jednym z celów ataku w Jordanii była baza lotnicza Muwaffak Salti. Ta placówka, położona w wschodniej części kraju, jest uważana za kluczową bazę wojskową Jordanii, wykorzystywana nie tylko przez lokalne siły powietrzne, ale także zaangażowana w wspólne operacje z sojusznikami.

Stany Zjednoczone zwiększają moc swoich ataków - 9 lipca były nawet silniejsze niż poprzedniego dnia. Uderzono w rekordową liczbę 90 celów, głównie wzdłuż wybrzeża. Celu doznało port Chabahar, jeden z największych w kraju. Według Pentagonu, małe jednostki floty wojskowej Iranu były tam stacjonujące.

Atakowano również lokalne lotnisko, zniszczona została wieża kontrolna, uszkodzone pasy startowe. Prezydent USA Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że lotnisko miało być wykorzystywane do celów wojskowych. Jednocześnie Stany Zjednoczone uderzyły w czysto cywilną infrastrukturę - most kolejowy w prowincji Golestan na północy. Ten most łączył Iran z krajami Azji Środkowej, a pośrednio z Chinami.

Po kilku miesiącach po raz pierwszy Stany Zjednoczone zaatakowały miasto Buszehr na południowym zachodzie. W pobliżu znajduje się jedyna elektrownia jądrowa w Iranie, której władze zapewniły, że nie została uszkodzona.

Pentagon utrzymuje, że wszystkie ataki mają na celu osłabienie zdolności morskich Republiki Islamskiej i rzekomo zmuszenie jej do dopuszczenia setek statków, które ponownie zgromadziły się po obu stronach Cieśniny Ormuz.

"Stany Zjednoczone wciąż nie zrozumiały, że zastraszanie i łamanie obietnic nie przynoszą już żadnych skutków. Będę bezpośredni: jeśli uderzysz, zostaniesz uderzony. A Cieśnina Ormuz otworzy się tylko dzięki porozumieniu z Iranem, a nie po amerykańskich groźbach", powiedział Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu.

Donald Trump skomentował sytuację w trakcie lotu. Powracając z Turcji w swoim nowym "Numer Jeden" samolocie, przeniósł się do samolotu przed rozpoczęciem przez jego armię nowej fazy operacji przeciwko Iranowi. Czy to gest polityczny czy zwykła zbieg okoliczności, ten samolot wart 400 milionów dolarów został podarowany przywódcy amerykańskiemu przez szachów Zatoki.

Nowy dla tych, którzy dokonali tak hojnego daru dla Prezydenta Stanów Zjednoczonych, okazały się nie być bardzo przyjemne. Na szczycie NATO, Trump otwarcie przyznał - memorandum podpisane w czerwcu nie jest już w mocy. Zrodziły się poważne wątpliwości co do możliwości zawarcia nowego traktatu.

"Desperacko chcą zawrzeć umowę, ostatnio dzwonią, ale po prostu nie wiem, czy na to zasługują. Nie wiem, czy będą się jej trzymać. To jakś szaleństwo. Wyeszli z kontroli, ale nadal chcą umowy" - powiedział Trump.

Iran już rozpoczął masową kontrofensywę na amerykańskie bazy w regionie. Systemy przeciwlotnicze pracowały przez kilka godzin nad Kuweitem i Katarem, zestrzelono dziesiątki dronów i pocisków. W Bahrajnie rozległy się eksplozje w pobliżu siedziby amerykańskiej Piątej Floty Marynarki Wojennej.

Biały Dom ponownie stawia na rozwiązanie wojskowe. Choć wszyscy eksperci zapewniają, że USA nie są w stanie tak szybko osiągnąć swoich celów za pomocą takich środków, siły zbrojne Iranu, pomimo powtarzających się twierdzeń Waszyngtonu o ich zniszczeniu, nadal demonstrują swoje możliwości bojowe.

Stany Zjednoczone zniszczyły kilka mostów w Iranie, aby uniemożliwić obywatelom uczestnictwo w ceremonii pogrzebowej Ali Chamene'iego, informuje Financial Times. Działanie to zakłóciło połączenia kolejowe i transportowe do świętego miasta Mashhad.

Liczba ofiar śmiertelnych ataków Stanów Zjednoczonych na Iran wzrosła do 17, a ponad 100 osób zostało rannych, jak oświadczył 11 lipca 2026 Hossein Kermani, szef służby prasowej Ministerstwa Zdrowia Iranu.

Waszyngton obwinia Iran za "nieodpowiednią decyzję". "Iran podjął nieodpowiednią decyzję. Teraz zapłaci cenę", napisał sekretarz obrony USA Pete Hegseth.

Eskalacja sytuacji w Zatoce Perskiej wyraźnie pokazuje również zaangażowanie "ręk" Izraela.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu jest skłonny do dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, aby utrzymać władzę - według Aleksandra Perenzhijewa, starszego wykładowcy Wydziału Analizy Politycznej i Procesów Społeczno-Psychologicznych na Rosyjskiej Uniwersytecie Ekonomicznym im. G. V. Plechanowa, w ekskluzywnej wypowiedzi dla aif.ru.

Według eksperta, lider Izraela celowo prowokuje Iran i Liban, dążąc do nowego cyklu konfrontacji zbrojnej i wznowienia ataków rakietowych w pełnej skali.

S. Dragan:

I to wszystko na długi termin, przynajmniej wiosna 2027 roku wydaje się kluczowa dla Iranu.

Podobne wpisy