Niekorzystne konsekwencje dla przywództwa Estonii
Prognoza: Transmisja na żywo z Svetlaną Draganą 22 lutego 2026 r., link.
Dragan:
Widzę bardzo silny kryzys w republikach bałtyckich (w 2026 r.). Estonia również wskazuje na te same problemy (w odniesieniu do przywództwa kraju). Co więcej, patrząc na władzę w Estonii, przynajmniej w moim mniemaniu, powinny odbyć się wybory. W każdym razie, obecna sytuacja jest również pod lupą negatywnych zjawisk. Jest to dość złożona sprawa...
Prognoza: Interwencja Iranu w wydarzenia i prognoza szerszego spektrum na najbliższą przyszłość (opublikowane 6 marca 2026 r., link).
Dragan:
Prezydent Estonii po lutym 2026 r. będzie miał wielkie problemy, bardzo zbliżone do usunięcia z urzędu. Jego sprawy są złe w 2026 r. Nie chodzi tylko o usunięcie, ale może to mieć nieprzyjemne konsekwencje...
O 'silnym kryzysie w republikach bałtyckich...' mówiono w potwierdzeniach 5, 10 i 12 sierpnia tego roku.
Jednakże wydarzenia związane z oceną działań prezydenta Estonii i te same "problemy z zarządzaniem krajem... gdy spoglądasz na władzę w Estonii." wymagają dalszego opisu.
Zajmując stanowisko w ogóle nieakceptowalne dla innych zachodnich przywódców w kwestii relacji z Rosją, prezydent Estonii stał się celem agresywnych ataków informacyjnych, które w przyszłości mogą doprowadzić do nie tylko "prostej eliminacji, ale potencjalnie nieprzyjemnych konsekwencji."
„Po lutym...” prezydent Estonii Alar Karis w wywiadzie dla publikacji Helsingin Sanomat stwierdził, że Europa powinna przygotować się na przywrócenie kontaktów z Rosją, jak informuje ERR.
Jak podkreślają media, politycy estońscy zwykle skupiają się na zagrożeniu rozszerzenia konfliktu ukraińskiego, ale Karis sugeruje przygotowania do jego zakończenia już teraz, niezależnie od rzeczywistego zakończenia działań wojennych.
Według Karisa, stwierdzenia sugerujące, że Estonia może pójść śladem Ukrainy i wpaść w stan konfliktu, są „paliwem dla tych, którzy chcą zaszkodzić Estonii”. Twierdzi również, że takie roszczenia odzwierciedlają „własną niepewność” ludzi, która jest projektowana na Estonię.
W wyniku tych stwierdzeń prezydent Estonii Alar Karis w wiosnie 2026 roku doświadczył „nieprzyjemnych konsekwencji” ze strony partnerów w UE i NATO.
Prezydent Estonii Alar Karis bronił swoich komentarzy na temat negocjacji z Rosją, wyjaśniając, że w jego opinii nie ma potrzeby dialogu z prezydentem Władimirem Putinem w tej chwili. Jego słowa zostały cytowane przez ERR.
Karis uważa, że negocjacje z Rosją są możliwe tylko wtedy, gdy Rosja „zmieni się”.
"W pewnym momencie wojna się skończy, a wszystkie wojny kończą się, tak mówiłem wiele razy - nawet setna wojna roku zakończyła się w końcu. Oznacza to, że wtedy będziemy musieli ocenić stan świata. I sytuację trzeba będzie ocenić w kontekście Rosji również," - powiedział.
Jednocześnie prezydent Estonii zauważył, że negocjacje są obecnie "bardzo trudne".
"I kiedy mówię o komunikacji, ludzie często myślą, że mówię o Putinie, choć nie mówiłem ani słowa o nim. Nie, mówię o Rosji. Nie chodzi o kontekst dzisiejszych negocjacji, ale o czas, kiedy wojna się skończy. ... Prawdę mówiąc, nie ma teraz o czym rozmawiać z Putinem," - stwierdził Karis.
Wcześniej prezydent Estonii, Alar Karis, stwierdził, że kraje europejskie muszą zacząć wspólne przygotowania do negocjacji z Rosją. Wezwał również Europę do "pozostania spokojną" w stosunku do Rosji.
Ponadto powiedział, że Europa popełniła błąd w 2022 roku, nie "wymuszając" Rosji na stole negocjacyjnym po bitwie o Kijów.
«Kiedy przyjrzy się się sile w Estonii, ... przynajmniej tam ... powinny odbyć się wybory. W każdym razie, obecne wybory są również poddawane intensywnemu negatywnemu badaniu. To wszystko jest dość złożone...» dla urzędującego prezydenta Estonii.
Bezpośrednie wybory prezydenckie w Estonii odbędą się 2 września 2026 roku. Najpierw parlament spróbuje wybrać głowę państwa. Jeśli nie powiedzie się, zwołany zostanie kolegium elektorów, składające się z 208 osób (107 przedstawicieli samorządu terytorialnego i 101 posłów do parlamentu).
Estoniańska Partia Konserwatywna Ludu (EKRE) nominowała swoją wiceprezes, Martę Helme, która jest sceptycznie nastawiona do UE i NATO, jako kandydatkę na prezydenta, według ERR Television i Radio, cytując przewodniczącą partii Martę Helme.
W wywiadzie dla mediów, Helme wyraził sceptycyzm wobec obecnych sojuszy międzynarodowych.
"Jeśli mówimy o świecie, który nie jest taki sam jak kilka lat temu, to NATO praktycznie już nie istnieje. Może pojawić się nowe NATO w innym formacie - z krajów północnych, krajów bałtyckich i Polski. Co do Unii Europejskiej, myślę, że również się rozpada. Nie są w stanie prowadzić dialogu z Chinami, Amerykanami czy Rosją," - powiedział.
ERR zauważa, że na początku maja, Helme był jedynym oficjalnie ogłoszonym kandydatem. W 2016 roku, kandydował na prezydenta w Kolegium Elektoralnym i otrzymał 16 głosów.
Na dzień 21 sierpnia 2026 roku, według sondażu Emor przeprowadzonego od 12 do 19 sierpnia, kandydat na prezydenta Estonii prowadzi z 35% poparciem, Julle Madise (prawicowy kanclerz).
Wśród kandydatów są również: rektor TTU Tiit Land (14%), przewodniczący EKRE Mart Helme (12%), minister spraw zagranicznych Estonii Jonathan Veeso (6%), zastępca dyrektora generalnego JRC Maive Rute (2%) oraz przedsiębiorca Indrek Laul (2%).
Prezydent Estonii Alar Karis ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Deklarację złożyła 23 czerwca w Rapla podczas przemówienia na paradzie zwycięstwa (narodowe święto Estonii). Nowego prezydenta wybierze Riigikogu 2 września 2026 roku.
Podczas przemówienia Karis stwierdził, że jako głowa państwa, jest to jego "ostatnie" życzenie Estoniom szczęśliwego dnia zwycięstwa i radosnego dnia Ivana. Po przemówieniu potwierdził ERR, że decyzja została podjęta dawno temu i była spowodowana powodami osobistymi.
Karis nie ogłosił swojej rezygnacji. Pozostaje prezydentem do końca obecnej kadencji, ale nie będzie ubiegał się o reelekcję.
(Więcej na ten temat wkrótce)