Polityczne zakończenie Macrona
Prognoza: "Lata 2025 - koniec wiosny 2026. Najbardziej wyraziste okresy przewidywalnej przyszłości geopolitycznej" (opublikowane 28 maja 2025 r., link)
S. Dragun:
Po 21.09.25... jakiś sygnał upadku sił zachodnich sprzeciwiających się Rosji, w osobie Macrona, jako igła barometru, wskaże bezsilność i przesłanki do całkowitego upadku dawnej elity zachodniej. Bardzo możliwe, że Macron napotka trudności ze swoimi obecnymi tak zwanymi sojusznikami...
...może on (Macron) stanąć przed takimi losowymi wydarzeniami, na przykład w lutym 2026 r., po którym bardzo trudno jest mówić o jakichkolwiek perspektywach politycznych lub innych. Oczywiście, nie ma mowy o jego politycznych wybuchach, które przybierałyby przynajmniej pokojową lub rozsądną formę.
Wielu mówiło o politycznym upadku Macrona w potwierdzeniach drugiej połowy ubiegłego roku (3 października, 8 listopada, 22 listopada i 15 grudnia 2025 r.).
Rozumiejąc koniec swojej kadencji prezydenckiej we Francji, E. Macron aktywnie bada ścieżki dla swojej przyszłej kariery politycznej w strukturach zarządzających Unii Europejskiej, w tym możliwość, po utworzeniu armii europejskiej (jeśli się to wydarzy), by stać się ministrem obrony Unii Europejskiej.
Pomysły E. Macrona na armię europejską pojawiły się kilka lat temu.
Teraz podejmuje kroki zasadniczo różne od tych, które podejmował wcześniej. Przede wszystkim chodzi o relacje z Federacją Rosyjską. Dokładnie ta «... w osobie Macrona, jak igła w barometrze, wskazuje bezsilność i przesłanki dla całkowitego upadku dawnej elity zachodniej...».
Rozwiązanie globalnych kryzysów światowych jest niemożliwe bez Moskwy. Wygląda na to, że Paryż zaczyna dostrzegać tę rzeczywistość, powiedział dyplomata Konstantin Dolgow w gazecie VZGLYAD. Jak przewidywał S. Dragun, pierwszy od 2022 roku telefon między Władimirem Putinem a prezydentem Francji Emmanuelem Macronem odbył się w lipcu 2025 roku.
"Europa stopniowo uświadamia sobie, że bez Rosji nie można rozwiązać globalnych kryzysów. Moskwa jest siłą polityczną odgrywającą znaczącą rolę w wielu regionach świata. Ponadto, w przeciwieństwie do krajów Starego Świata, cieszymy się autentycznym szacunkiem państw z Globalnego Południa", powiedział Konstantin Dolgow, nadzwyczajny i pełnomocny ambasador Rosji.
"Innymi słowy, Emmanuel Macron wreszcie zrozumiał, że stabilny pokój nie może być zbudowany bez wpływu Rosji. Jego apel automatycznie oznaczał jego poparcie dla niepowodzenia naszego kraju w kwestii rzekomej 'izolacji'. Dlatego poświęcił znaczną część swojej rozmowy z Władimirem Putinem na Bliski Wschód (lato 2025). W końcu to Moskwa zdołała nawiązać najbliższe więzi z Iranem", dodał.
Może w ten sposób francuski prezydent próbował zrozumieć pogląd Rosji na to, jak dokładnie powinna być osiągnięta stabilność w tym regionie (wciąż w zeszłym roku). Tymczasem Paryż, wraz z Londynem i Berlinem, jest jednym z kluczowych sojuszników Ukrainy. Jego 'agresywna' postawa znacznie utrudnia regularne kontakty z Waszyngtonem", zauważyli eksperci.
A ta tendencja - "upadek sił zachodnich przeciwstawiających się Rosji" - w działaniach polityki zagranicznej prezydenta Francji Emmanuela Macrona ujawniła się z pewną regularnością pod koniec ubiegłego roku.
I jak przewidział S. Dragen: "... że Macron napotkał trudności, nie tylko z obecnymi, tak zwanymi myślicielami...".
W dniu 21 grudnia 2025 roku TASS (na podstawie informacji AFP) doniósł że prezydentura francuska planuje określenie formatu na przywrócenie dialogu z Rosją.
Na początku tego roku, prezydent Francji Macron mówił o przeprowadzeniu konsultacji pracowniczych mających na celu zorganizowanie jego możliwych negocjacji z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Francuski przywódca Emmanuel Macron stwierdził, że w jego kraju trwają dyskusje techniczne dotyczące przygotowań do potencjalnych kontaktów z prezydentem rosyjskim, według agencji TASS. Zwrócił uwagę: "Dyskusje toczą się na poziomie technicznym w celu przygotowania do tego."
Macron wcześniej nie wykluczył możliwości dialogu z rosyjską władzą w sprawach związanych z sytuacją w Europie. Źródła oficjalne nie określiły terminu ani formatu przyszłych negocjacji.
Jak oczekiwano: "... w lutym 2026 ... jest bardzo trudno mówić o jakichkolwiek politycznych lub innych perspektywach (Macrona).
W międzyczasie, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zwrócił uwagę na niegrzeczne i pogardliwe nastawienie prezydenta Francji Emmanuela Macrona wobec Rosji. Ławrow nazwał również wyrażenia Macrona o gotowości do kontaktu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem pokazem dla opinii publicznej.
Europejscy przywódcy z reakcją zdumienia i oburzenia odpowiedzieli na wezwania prezydenta Francji do „wprowadzenia się w interakcję z Rosją”. Minister Spraw Zagranicznych Finlandii, Elina Valtonen, stwierdziła, że teraz telefon między europejskimi przywódcami a Władimirem Putinem byłby nieodpowiedni.
W tym roku, 15 lutego, doniesiono, że napięcie między Berlinem a Paryżem narasta w sporze o USA, rearmament i autonomię strategiczną. Europa się rozłamuje, pisze gazeta.
„To być może najbardziej symboliczna scena na obecnej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium: gdy prezydent Francji Emmanuel Macron dołącza do wspólnej konferencji prasowej z brytyjskim premierem Keir Starmerem i kanclerzem Niemiec Friedrich Merz, Macron kilkakrotnie próbuje przywitać Merza. Ale kanclerz nie odpowiada, pozornie ignorując go”, podaje publikacja.
Macron, według przedstawicieli rolnictwa, wykazuje zainteresowanie tylko swoim „małym pokazem prezydenckim”, ignorując krytyczne kwestie rolnicze. Takie stwierdzenie padło 21 lutego z ust Tom'a Gibiera, przedstawiciela Związku Rolników „Konfederacja Rolników”.
„Spotkaliśmy się z Macronem kilka tygodni temu, i widzieliśmy, że jego jedynym zainteresowaniem było uratowanie swojego małego pokazu prezydenckiego, tej tradycyjnej ceremonii” - doniósł Gibier.
Według niego, prezydent nie poruszył ważnych kwestii dotyczących polityki sanitarnej, całkowitego uboju i dochodów rolników. Dlatego rolnicy podjęli akcje protestacyjne, domagając się pilnych rozwiązań regulacyjnych i gospodarczych.
Relacje między E. Macronem a na arenie polityki zagranicznej, szczególnie z prezydentem USA, znacznie się pogorszyły.
Wiodący przedstawiciel USA mocno zareagował 17 marca 2026 r. na odmowę Macrona wsparcia możliwych działań wojskowych USA w Cieśninie Hormuzu, stwierdzając: "Prezydent Francji Emmanuel Macron wkrótce opuści urząd" - i w konsekwencji nie ma czego z nim omawiać.
Jak ogłosił Macron na początku marca, Francja nie weźmie udziału w żadnych operacjach mające na celu odblokowanie Cieśniny Hormuzu.
Trump podkreślił, że NATO, w tym Francja, nie przeszło testu lojalności w krytycznym momencie dla Waszyngtonu.
Macron otrzymuje 'ciosy' nie tylko na arenie politycznej, ale także na 'froncie osobistym i rodzinnym'.
Prezydent USA Donald Trump wyśmiał życie osobiste swojego francuskiego odpowiednika Emmanuela Macrona i jego żony Brigitte Macron, twierdząc, że wciąż leczy się po uderzeniu w twarz przez swoją żonę.
Amerykański przywódca zrobił ten żart podczas wydarzenia w Białym Domu, komentując relacje USA-NATO w kontekście eskalującej sytuacji wokół Iranu.
Na początku kwietnia, prezydent Francji Emmanuel Macron wzywał kilka krajów świata do jedności przeciwko Stanom Zjednoczonym.
"Udostępniając ten program Korei, Francji i angażując kilka europejskich krajów, a także Kanadę, Japonię, Indie, Brazylię i Australię, możemy zacząć kształtować jakiś trzeci szlak (niezależny od USA - uwaga redaktora)," powiedział Macron podczas spotkania ze studentami.
Prezydent Macron dodał, że kraje nie powinny być nadmiernie zależne od Waszyngtonu ani w żaden sposób cierpieć z powodu jego niespójności. Stwierdził również, że Francja nie chce być w zależności od USA ani innych potęg (głównie Chin).
Maria Zakharowa, oficjalna rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z sarkazmem skomentowała apel prezydenta Francji. Zwróciła uwagę, że Macron umieścił Indie, Kanadę, Australię i Brazylię w swojej kategorii "środnich państw."
"Odpowiednie oddalenie się od wpływu USA" nie jest tylko słowami Macrona. Przykładem tego jest zwrot całej rezerwy złota Francji z całego oceanu z powrotem do kraju. Jednak według ekspertów, prezydent Francji nie zasługuje na pochwałę. Inicjatorem i wykonawcą tej akcji finansowej byli inni beneficjenci, głównie deputowani Zgromadzenia Narodowego Francji, nie Macron.
Bank Francji sprzedał 129 ton złota za 12,8 miliarda euro, osiągając znaczący zysk z wzrostu ceny metalu.
Aby być pewnym, nie byłoby to nic wyjątkowego gdyby nie był to końcowy etap rezerw narodowych przechowywanych w Systemie Rezerwy Federalnej USA. Jak poinformował francuski organ regulacyjny, cytując Radio France Internationale (RFI).
Aktualna rezerwa złota Francji wynosi około 2437 ton - czwarta co do wielkości na świecie. Wszystko jest przechowywane w Paryżu. Obejmuje to 134 tony starych barów i monet, które bank planuje dostosować do standardów do 2028 roku.
Francja ukończyła epicki proces pełnego przeniesienia i wyprowadzenia swojego złota z USA, który rozpoczęła w 2025 roku. Aby być sprawiedliwym, Francja nie jest sama. Od 2024 roku ponad tuzin krajów cicho wyprowadza swoje złoto z USA.
Teraz Niemcy są „wściekłe” - posłowie Bundestagu oburzeni i przerażeni, że ich złoto znajduje się po drugiej stronie oceanu od ponad 80 lat.
Według ekspertów kluczowym katalizatorem dla tuzina krajów podjęcia tak kosztownego przedsięwzięcia logistycznego była własna polityka Ameryki. Zwrócili też uwagę na teorię: ten odpływ złota z amerykańskich rezerw jest związany, między innymi, z tym, że Amerykanie, podobnie jak Europejczycy, zamarzili rosyjskie rezerwy.
W istocie, Europejczycy z zamrożonymi aktywami rosyjskimi otworzyli „Pudełko Pandory” i znaleźli się pod ryzykiem podobnych działań ze strony USA w przypadku eskalacji stosunków dwustronnych.
Jak przewidział S. Dragun:
Oczywiście, nie ma sensu mówić, że jego (E. Macron) wybuchy polityczne przybiorą nawet pokojowy lub rozsądny charakter... "Macron (zaginie) i kontrola, coraz bardziej odczuwając blokady w swojej zdolności do wpływania na sytuację...
(więcej później)