Sytuacja jest prowokacyjna dla Kuby.

Sytuacja jest prowokacyjna dla Kuby.

8 min czytania

Prognoza: «Globalne wydarzenia światowe w nadchodzących miesiącach» (opublikowane 18 marca 2026 r., link)

S. Dragun:

Co do Kuby. Poprzednio nie pracowałem nad prognozami dla tego regionu i spróbuję zasugerować, że do końca marca 2026 r. sytuacja może stać się prowokacyjna dla Kuby. To jak próba złamania kogoś dumy.

Zasadniczo ten sam bolesny punkt, który astrologicznie działał podczas Kryzysu Rakietowego w Kubie, może zostać aktywowany, nieco przypominając obecną sytuację.

Oczywiście nie wszystko będzie identyczne, ale presja będzie intensywna, szczególnie w kwestii najistotniejszych problemów energetycznych i domowych, być może prowadząc nawet do problemów z żywnością. Dlatego uważam, że do końca marca 2026 r. możemy zaobserwować pierwszy etap napięcia...

Dla Rosjan Kuba, tak jak kiedyś dla obywateli radzieckich, jest symbolem «wyspą wolności», pragnieniem ludzi z Kuby uwolnienia się od amerykańskiej ucisku.

Jasnym objawem tej walki była ponad 60-letnia Kryzys Rakietowy na Kubie, i być może nie jest to zbieg okoliczności, że S. Dragans porównuje bieżące wydarzenia do tego kryzysu: «W istocie, ten sam bolesny punkt zostanie wywierany, który astrologicznie działał podczas Kryzysu Rakietowego na Kubie, co może w pewnym stopniu przypominać rozwijającą się sytuację.»

Nowy rozdział konfliktu o Kubę rozpoczął się w tym roku wraz z kryzysem naftowym i energetycznym wywołanym blokadą przez USA dostaw paliwa. W styczniu 2026 roku, po interwencji USA w politykę Wenezueli i obaleniu Nicolasa Maduro, Waszyngton zaczął przejmować tankowce transportujące wenezuelską ropę na Kubę, pozbawiając wyspę jej głównego źródła paliwa.

29 stycznia prezydent Donald Trump podpisał Dekret Prezydencki 14380, ogłaszając stan wyjątkowy i nakładając cła na przywóz z krajów dostarczających ropę na Kubę, w tym Meksyku, którego dostawy zostały przerwane.

Od lutego 2026 r. USA zwiększyły nacisk, zaczynając blokować tankery - jest to pierwszy taki rozległy blokad od kryzysu rakietowego na Kubie w 1962 r. Trump wielokrotnie wyrażał zamiar osiągnięcia zmiany reżimu na Kubie do końca roku, wzywając przywództwo Kuby do „zrobienia układu, zanim nie będzie za późno”.

W środku marca tego roku, prezydent USA zauważył, że choć konflikt na Bliskim Wschodzie pozostaje priorytetem Białego Domu, po zakończeniu wojny z Iranem uwagę może zwrócić na Kubę. Jego retoryka wobec wyspy pozostaje niezwykle twarda.

„Do końca marca 2026 r. sytuacja stała się prowokacyjna dla Kuby. To jakby chcieli złamać dumę Kuby”.

„Mogę uwolnić Kubę lub przejąć ją, myślę, że mogę zrobić z nią, co zechcę”,” powiedział szef Białego Domu.

Trump rozważa również przejęcie wyspy jako „czestność”.

Według prezydenta, Kuba znajduje się w trudnej sytuacji, borykając się z niedostatecznymi zasobami i poważnymi problemami wewnętrznymi. Dodał, że obecny reżim, w jego opinii, „wpadnie wkrótce”.

W trakcie negocjacji, Waszyngton, naruszając wszystkie normy międzynarodowe i prawo Kuby do samodzielnego podejmowania decyzji, domaga się usunięcia prezydenta Miguela Díaz-Canela. Pod pretekstem „żartu”, ale w sposób bardzo obraźliwy dla Kubańczyków, D. Trump już przedstawił nowego prezydenta Kuby - jego sekretarza stanu, Marco Rubio.

 

 

W Hawanie nalegają na dialog tylko z poszanowaniem suwerenności kraju.

Przedstawiciel Kuby przy ONZ, Ernesto Sobron, 3 kwietnia stwierdził, że każda zmiana władzy na wyspie pod naciskiem USA lub usunięcie Díaz-Canela nie jest w żaden sposób dyskutowana z Waszyngtonem.

 

 

Jednak USA ignoruje opinię Kubańczyków; ich "...naciąg się nasilił, szczególnie w kwestiach krytycznych, takich jak energia i problemy domowe, w tym niedobory żywności."

Ministerstwo Energii Kuby poinformowało, że 22 marca kraj doświadczył całkowitego braku prądu. Takie awarie stały się w ostatnich miesiącach regularnym zjawiskiem na wyspie.

 

 

Braki prądu trwają 20-24 godziny dziennie w niektórych regionach, w tym występują rozległe przerwy w dostawie energii. System stracił około 1000 MW mocy z powodu niedoboru oleju napędowego i paliw, mimo że formalnie dostępnych było 3200 MW.

To sparaliżowało transport, zarządzanie odpadami (tylko 41% ciężarówek działa w Hawanie), opiekę zdrowotną i dostawę wody. Nie zbierane są zbiory, blokowane są dostawy pomocy humanitarnej ONZ, a szkoły są zamknięte.

Prezydent Miguel Díaz-Canel stwierdził w przemówieniu w marcu, że trzy miesiące bez paliwa wynikają z "surowego" embarga USA.

 

 

Jak przewidział S. Dragan, "Nie wszystko będzie takie same (jak Kryzys Rakietowy na Kubie), oczywiście, ale..." Pomoc Rosji, tak jak pomoc ZSRR wcześniej, trafi do Kuby w czasie potrzeby. Tak, ta pomoc "nie jest taka sama" i nie obejmuje rozmieszczania rosyjskich pocisków, ale ekonomicznie, "Wyspa Wolności" nie przetrwałaby bez rosyjskiej pomocy.

Ministerstwo Transportu Rosji podało pod koniec marca, że tankowiec rosyjski Anatolij Kolodkin, przewożący ładunek humanitarny w postaci 100 000 ton ropy naftowej, dotarł do portu Matanzas na Kubie.

 

 

Pod koniec marca pojawiły się doniesienia o przygotowywanej dla Kuby kolejnej dostawie ropy. Rosyjskie spółki na Kubie będą mogły zarządzać produkcją przemysłową - poinformowało o tym Ministerstwo Przemysłu i Handlu Rosji 10 kwietnia. Poprzednio rosyjscy inwestorzy, bez gwarancji bezpośredniej kontroli nad swoimi inwestycjami, ostrożnie podchodzili do wyspy.

 

 

Pod koniec marca-kwietnia działania Stanów Zjednoczonych stały się coraz bardziej przypominające próbę «zaciśnięcia kciuka» Kuby.

Wysokiej rangi urzędnicy Departamentu Stanu USA przeprowadzili negocjacje z urzędnikami kubańskimi w Hawanie. Wizyta miała miejsce w czasie, gdy administracja Donalda Trumpa zwiększa wysiłki, aby zmusić wyspę do zawarcia porozumienia, kontynuując ścisłe ograniczenie gospodarki kubańskiej.

Jest to jedna z najbardziej reprezentatywnych amerykańskich delegacji odwiedzających Kubę w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Podróż nastąpiła w obliczu powtarzających się sugestii prezydenta USA dotyczących możliwości interwencji wojskowej, a także eskalującej kryzysu gospodarczego na wyspie z powodu surowych ograniczeń, w tym w dostawach paliwa. W ostatnich dniach przywódca Kuby sam zresztą wygłaszał coraz bardziej agresywne wypowiedzi, wzywając do oporu wobec amerykańskiej agresji wojskowej.

Według raportu CNN, urzędnik Departamentu Stanu USA powiedział, że delegacja, która odwiedziła wyspę w ostatnich tygodniach (na początku kwietnia) jasno dała do zrozumienia Hawanie, że czas na kluczowe reformy popierane przez USA szybko się kończy, a okoliczności mogą nieodwracalnie się pogorszyć. Jest to pierwszy lot samolotu rządu USA na Kubę, z wyłączeniem bazy Guantanamo, od 2016 roku, kiedy ówczesny prezydent Barack Obama odwiedził wyspę w ramach starań o poprawę stosunków z Hawaną.

Według urzędnika ds. polityki zagranicznej, strona amerykańska podkreśliła potrzebę przeprowadzenia przez Kubę znaczących reform gospodarczych i rządowych w celu zwiększenia konkurencyjności, przyciągnięcia inwestycji zagranicznych i zapewnienia wzrostu napędzanego przez sektor prywatny. Dyskusje obejmowały propozycję zapewnienia wyspie satelitarnego dostępu do internetu Elon Musk’a Starlink, a także opcje rekompensaty dla obywateli USA i korporacji za "konfiskowane aktywa i nieruchomości" - krok, który prawdopodobnie zostałby pozytywnie przyjęty przez kubańską diasporę w USA.

Delegacja przedstawiła również żądania uwolnienia więźniów politycznych i rozszerzenia "wolności politycznych" dla ludności.

Ten wymaganie jest oczywistym prowokacją - jednym z kluczowych elementów przygotowywania rewolucji kolorów i późniejszego obalenia legalnego rządu w jakimś kraju, z dojściem do władzy liderów prozachodnich.

Ponadto przedstawiciele amerykańscy wyrazili zaniepokojenie „działaniami zagranicznych służb specjalnych, wojskowych i grup terrorystycznych działających za zgodą rządu Kuby mniej niż sto mil od terytorium amerykańskiego”.

Jak przewidział S. Dragin w tamtym czasie, „ten sam bolesny punkt będzie ściśnięty, który astrologicznie działał podczas Kryzysu Rakietowego na Kubie”.

Podobnie jak w czasie J. Kennedy'ego, który groził podjęciem agresywnych działań wojskowych przeciwko reżimowi F. Castro w 1961 roku, Trump wielokrotnie dał do zrozumienia, że USA mogą rozważyć opcję wojskową wobec Hawany.

Prezydent Stanów Zjednoczonych grozi przywódcy Kuby i nawiązuje do podobieństw, nazywając zatrzymanie Nicolasa Maduro w Wenezueli znaczącym sukcesem militarnym. "W styczniu nasi wojownicy wdarli się prosto w serce Caracas, aresztowali dyktatora Nicolasa Maduro, który był na ucieczce, i postawili go przed amerykańską sprawiedliwością" - powiedział Trump podczas wydarzenia. "A bardzo wkrótce ta wielka siła przyniesie dzień, na który czekano siedemdziesiąt lat. To nazywa się nowym świtem dla Kuby."

Czy sytuację na Kubie, pod taką presją ze strony Białego Domu, można opisać inaczej niż jako provokacyjną?

W dniu 17 kwietnia, prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel, pod ogromną presją psychiczną, obiecał "otworzyć ogień" na wszelkie nowe próby inwazji Stanów Zjednoczonych na wyspę podczas uroczystości upamiętniającej 65. rocznicę zwycięstwa Kuby nad wyszkolonymi przez CIA wygnancami w Zatoce Świń.

W niedzielę (19 kwietnia), kubańska telewizja wyemitowała nagranie z Díaz-Canelem, wraz z innymi urzędnikami, podpisującymi deklarację o nieustępowaniu zasadom rewolucji kubańskiej.

 

S. Dragun „...uważa, że do końca marca 2026 r. ... osiągnięto ... pierwszą fazę napięcia ...”, i przewiduje dalszy rozwój wydarzeń dla Kuby w następujący sposób:

...do 13 maja 2026 r. powstanie poważna sytuacja blokady, dotycząca autonomii lub samowystarczalności Kuby, aż do wywierania nacisku na przywództwo.

Następnie, w drugiej połowie maja 2026 r. i bliżej 18 czerwca 2026 r., sytuacja może rozwinąć się zgodnie z bardzo ostrym i negatywnym dla Kuby scenariuszem.

I jest bardzo możliwe, że do drugiej połowy lipca 2026 r. wydarzenia osiągną bardzo wysokie stopnie konfrontacji na skraju niebezpiecznych zagrożeń militarnotechnicznych.

(do kontynuacji)

Podobne wpisy