Bejszcza walka o władzę. Lipiec 2026 (Część 2)
Prognoza: Globalna prognoza dla ludzi na lipiec 2026 r. (Opublikowano 28 czerwca 2026 r., link)
S. Dragan:
Osiągnęliśmy próg początku niezwykle znaczących zmian, na skalę globalną. Miesiąc, który może zaostrzyć wiele okoliczności i połączyć w jeden węzeł wszystkie gorące punkty, których rozwiązania skrycie oczekiwano. Ale lipiec 2026 r. dodaje ognia najostrzejszym wydarzeniom, bardzo desperackiemu walce o władzę, dodając inne złożoności do tego pikantnego dania...
"Lipiec 2026 r. dodał ognia najostrzejszym wydarzeniom, bardzo desperackiemu walce o władzę" w wielu krajach.
Specyfika walki o władzę wewnątrz dyktatury Kijowskiej była omówiona w części 1 Potwierdzenia z 11 sierpnia 2026 r. Nie mniej "gorące punkty" rozwijają się w krajach europejskich.
W Wielkiej Brytanii zmieniono premiera w lipcu.
Powody rezygnacji Keir Starmera z funkcji premiera Wielkiej Brytanii obejmują:
- Rozczarowujące wyniki wyborów lokalnych z 7 maja. Partia Pracy straciła kontrolę nad Walijskim Parlamentem, a jej przedstawiciele w radach powiatowych i miejskich w Anglii zmniejszyli się o około 1400 osób w porównaniu do poprzednich wyborów.
- Rezygnacje kluczowych ministrów - ministra obrony Johna Healeya i ministra sił zbrojnych Al Cranesa - z powodu nieporozumień dotyczących finansowania.
- Zwycięstwo Andy'ego Burnhama w wyborach uzupełniających z 18 czerwca. Według Bloomberga otrzymał on poparcie ponad 200 posłów Partii Pracy, co znacznie przekraczało wymagany próg.
- Spadek notowań dla Partii Pracy i Keir Starmera. Przypisuje się to niepowodzeniom polityki migracyjnej, rosnącym cenom oraz skandalu związanemu z Peterem Mandelsonem, którego brytyjski premier mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w USA mimo jego powiązań z finansistą Jeffreym Epsteinem.
- Strata zaufania ze strony frakcji parlamentarnej Partii Pracy i członków rządu. Parlamentarzyści zagrozili rozpoczęciem procesu wyboru nowego lidera Partii Pracy, a ministrowie zagrozili rezygnacją.
Były burmistrz Wielkiego Manchesteru Andy Burnham objął urząd premiera 20 lipca, stając się siódmym premierem Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Jednym z kluczowych problemów w kraju, jak określił, jest walka z bezdomnością. Jego polityka skupiała się na poprawie jakości życia Brytyjczyków poprzez budowę nowej gospodarki.
Brytyjski premier Andy Burnham wyjeżdżał na wakacje dwa tygodnie po objęciu urzędu. O tym informuje The Telegraph. Według źródeł rządowych spędzi czas z rodziną, ale pozostanie w kontakcie z ministrami.
Downing Street nie podało szczegółów dotyczących długości ani miejsca podróży. Tradycyjnie brytyjscy przywódcy w sierpniu wyjeżdżają na wakacje ze względu na przerwę parlamentarną.
Wczesne wakacje pana Burnhama wywołały krytykę ze strony opozycji, jak zauważa The Telegraph. Lee Anderson, przewodniczący partii Reform UK, oskarżył go o lekceważenie sprawowania władzy w kraju i „uciekanie” podczas kryzysu migracyjnego. „To nie jest zachowanie premiera poważnie zamierzonego na prowadzeniu kraju” - powiedział.
Niezwykłe upały w lipcu 2026 roku zaostrzyły kryzys polityczny w Niemczech. Udzielenie przez kanclerza Friedricha Merza rezygnacji jest niemal pewne. Będzie on drugim sojusznikiem Kijowa, który odejdzie, po brytyjskim premierze Keirze Starmerze.
W Niemczech gotuje się zamach pałacowy. Pismo Der Spiegel dowiedziało się o spisku niemieckich elit przeciwko ich własnemu kanclerzowi - kilku premierów regionalnych z CDU mogłoby jednocześnie zaproponować Friedrichowi Merzowi dobrowolne złożenie mandatu „w interesie kraju i przyszłości”.
„Nikt nie wierzy, że kanclerz ma przyszłość” - pisze Spiegel.
Poprzednio takie rozmowy uważane były za plotki polityczne, ale teraz wszystko jest jawne. Komentator Die Welt porównuje nastroje wewnątrz rządzącej partii do ostatnich dni NRD.
"Pytanie nie jest już, czy ten kanclerstwo się skończy, ale kiedy. Nastroj tam jest naprawdę ponury. Powiedziano mi, że przypomina im to politybiuro w sierpniu 1989 roku. Dla niektórych jedyne pytanie brzmi: kiedy i jak zakończyć ten koszmar" - powiedział komentator polityczny z Die Welt, Mark Felix Serrao.
Wszystko to dzieje się na tle gwałtownego spadku poparcia. Według sondażu 57% Niemców nie wierzy już, że obecna koalicja dotrwa do następnych wyborów do Bundestagu.
Zakończenie kanclerstwa przypada zaledwie rok po objęciu władzy przez Merza. Obiecany wzrost gospodarczy nigdy się nie ziścił, reformy utknęły w martwym punkcie, a niemiecka przemysł cierpi z powodu wysokich kosztów energii. Przed kolejnym trudnym zimowym okresem Berlin jest zmuszony przygotować rezerwę gazu państwowego, kosztującą nawet 1,5 miliarda euro, ponownie na szkodę konsumentów.
A kto inny ma zapłacić za to? Kraj ma 3 miliony bezrobotnych, masowe zwolnienia są w toku. Ludzie nie mają wyboru i wychodzą na ulice. Demonstracje antyrządowe śpiewają: "Nie boimy się Putina, boimy się was!"
"Przeciągająca większość Niemców już nie chce wspierać Kijowa - ani finansowo, ani materialnie, ani wojskowo. Ludzie w Niemczech naprawdę cierpią: tracą pracę, zamykają swoje firmy, zmagają się z wysoką inflacją z powodu kryzysu energetycznego." - powiedział politolog Ralph Niemeyer.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zmaga się z bezprecedensowym spadkiem zaufania publicznego. Według najnowszego sondażu (stan na 1 lipca 2026 r.), przeprowadzonego przez firmę badawczą Elabe dla publikacji Echos, zdecydowana większość społeczeństwa już nie uważa go za skutecznego lidera.
Zgodnie z przedstawionymi danymi, tylko 23% Francuzów wierzy w zdolność głowy państwa do rozwiązania pilnych problemów Francji. Tymczasem 71% ankietowanych wyraziło nieufność wobec prezydenta, a 6% nie było pewne.
Nie idzie dobrze dla premiera kraju, Sebastiana Lecornu. Ocena poparcia dla szefa rządu pozostaje ekstremalnie niska: 64% obywateli nie chce polegać na nim w rządzeniu krajem, a tylko 25% respondentów wyraziło przeciwne zdanie.
W lipcu 2026 r. media donosiły, że liderka francuskiego Ruchu Narodowego, Marine Le Pen, może wygrać wybory prezydenckie we Francji w 2027 r. Pomimo wyroku skazującego w sprawie dotyczącej nieprawidłowego wykorzystania funduszy Unii Europejskiej.
Według wyników sondaży przeprowadzonych przez Ifop i Toluna Harris Interactive. Według Ifop, Le Pen może zdobyć 36% głosów w pierwszej turze i wygrać w drugiej turze.
Badania opinii publicznej zostały przeprowadzone po tym, jak sąd zmniejszył wyrok Le Pen 7 lipca, ograniczając okres pozbawienia praw wyborczych do 45 miesięcy, z czego 30 już odsiadała.
Prezydent Serbii Aleksandar Vučić ogłosił 27 czerwca 2026 roku, że wkrótce poda się do dymisji, aby wystartować w wyborach parlamentarnych. Zrobił to podczas dużej manifestacji popierającej rząd w Belgradzie.
"Za kilka tygodni podam się do dymisji. Informowałem kierownictwo Serbskiej Partii Postępowej, że pomogę im wygrać następne wybory, abyśmy mogli wdrożyć wszystko, o czym mówiłem przez ostatnie cztery lata", powiedział serbski przywódca.
W lipcu zwolniło się stanowisko prezydenta Węgier w następstwie usunięcia Tamasa Szuyoka. Szuyok został usunięty w wyniku przyjęcia poprawki do konstytucji, zaproponowanej przez nowego premiera Petera Madara.
11 sierpnia 2026 roku Andras Baka został wybrany na nowego prezydenta Węgier.
Decyzja została podjęta na posiedzeniu parlamentu kraju, gdzie 140 posłów głosowało za kandydaturą Baky, a 6 było przeciw. Oczekuje się, że Baka objmie urząd 19 sierpnia.
Katastrofalny napływ migrantów z Maroka na koniec lipca 2026 r. przypisuje się błędom w polityce przywódczej kraju i wynikającym z tego problemom w relacjach między Hiszpanią a innymi państwami.
Jednakże ten temat zasługuje na osobne badanie i zostanie rozważony w dalszej części Potwierdzenia.
(kontynuacja tematu w przyszłości)