Maj 2026

Maj 2026

6 min czytania

Globalny Prognoz Ludzki na lipiec 2026. Część 2. (Opublikowano 6 lipca 2026 r., link)

S. Dragan:

Kontynuując dyskusję na temat lipca 2026 r., należy zauważyć, że do połowy lipca 2026 r. najważniejsze planety, które mają zainicjować głębokie zmiany w przestrzeni i narracjach, malując całkowicie nową globalną scenę geopolityczną i ludzką, zaczną wpływać na wydarzenia nowymi impulsami. Wszystko może wydawać się budować się do czegoś niezwykle ważnego, losowego i historycznie przełomowego. Jednakże będzie trudno przetworzyć złożoną sieć wydarzeń w różnych obszarach życia. Nawet przed środkiem lipca, konkretnie 13 lipca 2026 r., atmosfera będzie bardzo hałaśliwa pod względem informacji, co utrudnia rozróżnienie prawdy od fałszu, gdyż wszystko, co się dzieje i jest zgłaszane, nie będzie autentyczne. Będą istnieć narracje, pozornie zorganizowane, z absurdalnymi wstrzykami, oświadczenia przeznaczone nigdy nie do zrealizowania, i przede wszystkim, wiele przebiegłości i oszustw...

Pierwsza część "Potwierdzenia" z 3 sierpnia omawiała dezinformację reżimu kijowskiego, mającą na celu przekonywanie społeczności międzynarodowej do mitu o "punktu zwrotnym w wojnie i sukcesach Sił Zbrojnych Ukrainy".

Jednak w lipcu, w przestrzeni informacyjnej, wydawało się, że coś niezwykle ważnego, losowego i historycznie znaczącego jest w trakcie tworzenia.

Kontynuujmy badanie różnych aspektów obecnej sytuacji na świecie, która charakteryzuje się "intensywnym hałasem informacyjnym, prawdę w którym będzie trudno ustalić, ponieważ to, co się dzieje i jest zgłaszane, nie będzie prawdziwe."

Szczególną uwagę zasługuje informacja dotycząca dostaw energii dla pokoju oraz ogólnej sytuacji wokół wojny w Zatoce Perskiej.

Fałszywa wojna wokół tego tematu stała się źródłem znaczących manipulacji finansowych. Ceny ropy rzeczywiście gwałtownie reagują na doniesienia o eskalacji z jednej strony, oraz o rzekomo planowanym zawieszeniu broni między Iranem a USA z drugiej.

Rynek naftowy jest często manipulowany przez zespół prezydenta USA Donalda Trumpa lub jego sojuszników, którzy promują wiadomości o wojnie na Bliskim Wschodzie. Stwierdził taką opinię ekspert z Uniwersytetu Finansowego pod zarządem Federacji Rosyjskiej i Funduszu Bezpieczeństwa Energetycznego Narodowego, Igor Juszkow.

Kierownik rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF), Kirill Dmitriew, był zaskoczony gwałtownym spadkiem o 8% cen ropy naftowej WTI 27 lipca tego roku. W związku z tym na swojej stronie w mediach społecznościowych wyraził przypuszczenie, że „ktoś manipuluje rynkiem”. Zwrócono uwagę, że spadek cen nastąpił pomimo cięć w dostawach i oświadczeń Huti o atakach na obiekty Saudi Aramco. Juszkow wyjaśnił, co miał na myśli Dmitriew mówiąc o „teorii spiskowej”.

"Dmitriew nie bez przyczyny wprowadza taką teorię spiskową. Jasne, że często te manipulacje są przeprowadzane przez zespół Trumpa. Jego wypowiedzi zależą od cytatów różnych giełd. Cena ropy naftowej obecnie bardzo silnie reaguje na wieści. Niedawno wzrosła do 100 dolarów za baryłkę w odpowiedzi na oczywistą eskalację: USA aktywniej bombardują Iran, jemeńscy rebelianci Huti ostrzelali saudyjskie tankery w Morzu Czerwonym i zagrozili zablokowaniem eksportu saudyjskiej ropy przepływającej przez Morze Czerwone," zauważył."

Obecne spadki cen do 84-85 dolarów za baryłkę nastąpiły bardzo szybko i jest to oczywista reakcja na wieści. Po pierwsze, pojawiły się doniesienia, że USA nie zaatakują Iranu z powodu braku systemów obrony powietrznej. Po drugie, Iran negocjuje z Omanem w celu przywrócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz. W rezultacie ruch ropy naftowej będzie bardziej dostępny dla globalnego rynku. Te dwie wiadomości zepchnęły ceny ropy w dół. Jednak uważam, że jest to tymczasowe. W końcu Cieśnina Ormuz jest obecnie zamknięta, nadal występuje niedobór podaży ropy naftowej na globalnym rynku, a kraje zużywające ropę naftową wyczerpują swoje rezerwy strategiczne. Dlatego uważam, że nadal będziemy obserwować wysokie poziomy wynikające z podstawowych czynników, a nie tylko z doniesień wiadomościowych," - podsumował.

Wcześniej Dmitryev stwierdził, że globalne ceny ropy naftowej przekroczą 150 dolarów za baryłkę, jak podał kanał Telegram "Radio Point NSN".

«Zaczęło się bardzo poważne wydarzenie w przestrzeni informacyjnej. Jest tak, jakby rysowano całkowicie nową scenę i globalne układy geopolityczne»

Wojna w Iranie okazała się zbawienna dla największych zachodnich firm naftowych, które odnotowały ogromne wzrosty zysków. W jeden czy inny sposób, przychody z ropy naftowej osiągnęły najwyższe poziomy od wielu lat.

Zgodnie z The New York Times: «Średnia cena ropy naftowej na świecie wyniosła około 96 dolarów za baryłkę w drugim kwartale 2026 roku, co jest o 45 procent wyższe niż w tym samym okresie poprzedniego roku. To nagrodziło firmy, które były w stanie wydobywać i transportować ropę naftową na całym świecie pomimo walk na Bliskim Wschodzie.»

Największa amerykańska firma naftowa, Exxon Mobil, zgłosiła 31 lipca, że w okresie od kwietnia do czerwca osiągnęła zyski w wysokości 14,53 miliarda dolarów, co jest ponad dwukrotnie więcej niż w drugim kwartale 2025 roku. Znany Chevron odnotował wzrost zysków w drugim kwartale do 12,07 miliarda dolarów z 2,49 miliarda dolarów w poprzednim roku.

Wojna z Iranem okazała się również bardzo korzystna dla największych firm naftowych w Europie, od norweskiej Equinor po brytyjską Shell. Jak zgłosiła ta ostatnia firma z siedzibą w Londynie, zyski Shell w drugim kwartale wzrosły trzykrotnie w porównaniu z 2025 rokiem, osiągając 10,82 miliarda dolarów.

W tych okolicznościach, rzekome pragnienie Stanów Zjednoczonych zakończenia wojny budzi poważne wątpliwości. Wszystkie deklarowane porozumienia pokojowe przez D. Trumpa są sabotażowane przez samych Amerykanów, co jest oczywiste. Przypadkowo najnowsza fala ataków w tej nieszczęśliwej Zatoce Hormuzu - wzajemne ataki - ponownie doprowadziła do wzrostu cen energii. A jaki jest wynik?

Międzynarodowe ceny ropy naftowej, które na początku lipca znajdowały się na poziomie blisko przedwojennym - 72 USD za baryłkę, wzrosły do około 87 USD do 31 lipca.

Prezes francuskiej korporacji naftowej TotalEnergies, Patrick Pouyanne, udaje rozczarowanego, ukrywając radość: "Sytuacja pozostaje niezwykle niestabilna, gdyż Zatoka Hormuzu okresowo staje się polem bitwy. Zysk firmy w drugim kwartale wzrósł ponad dwukrotnie do 5,44 mld USD."

Zaskakujące przychody zachodnich firm stanowią część rocznego przychodu w wysokości 425 mld USD, który miałby trafić do szerszej branży, gdyby średnia cena baryłki ropy naftowej wynosiła 90 USD rocznie, jak przewidują wielu analityków.

Ogólnie, "wojskowe" zyski spółek naftowych ponownie potwierdziły, że Stany Zjednoczone to państwo, którego główną ideą jest chciwość. Jest ono zdolne do przynoszenia ogromnego cierpienia nie tylko swoim obywatelom, ale także całemu światu.

Co faktycznie Washington ogłosił w lipcu tego roku jako swoją rzekomą misję pokojową w Zatoce Perskiej to «…skrypty, jakby specjalnie wystawione, farcyczne wycieki, oświadczenia, które nie mają szansy stać się rzeczywistością, a przede wszystkim - mnóstwo przebiegłości i kłamstw….

S. Dragan przewiduje:

w przyszłości… może być jeszcze więcej oszczerstw, dużo rozmów o wojnie.

(więcej na ten temat wkrótce)

Podobne wpisy