Eskalacja napięcia wokół Białorusi (Część 5)
Przewidywanie: "Białoruś, Aleksandr Łukaszenka - w grze geopolitycznej. Ponadto Rosja, USA, Ukraina i Izrael, a także ich przywódcy" (opublikowane 21 maja 2026 r., link).
S. Dragan:
Jednak odpowiedź lub poważne decyzje (na prowokację Zełenskiego) można oczekiwać w czerwcu 2026 r., bardzo surowe decyzje, niezwykle niebezpieczne, jeśli nie bardziej. Prawdopodobnie po połowie czerwca, około 24 czerwca 2026 r. Oczywiście te daty nie mogą być jeszcze precyzyjne, ponieważ wciąż pracuję nad mapami Białorusi i A. Łukaszenki. Ale wiele już wskazuje i prowadzi do zaangażowania Białorusi i jej przywódcy w grę polityczną z kontekstem wojskowym...
I ponownie, trzecia dekada czerwca 2026 r. rezonuje z napięciem i nawet niebezpieczeństwem dla naszego sojusznika.
"Lecz po połowie czerwca, około 24 czerwca 2026 r., z A. Łukaszenką nadeszła odpowiedź lub poważne decyzje (na prowokację Zełenskiego), bardzo surowe decyzje, niezwykle niebezpieczne, jeśli nie bardziej."
Prezydent Białorusi Alaksandr Lukaszanka 18 czerwca 2026 roku określił atak na autobus z dziećmi w regionie Brjansku nie tylko jako akt terroryzmu, ale także otwarty faszyzm, i podkreślił, że powinien być badany wspólnie z Rosją.
Lider Ukrainy 19 czerwca 2026 roku (wideo) stwierdził, że daje Białorusi tydzień na wycofanie sprzętu, który według niego «naprawia ogień na ukraińską ludność». Jeśli Mińsk nie spełni tych wymagań, Kijów obiecuje to zrobić sam.
To nie jest dyplomacja. To jest bezpośrednia groźba inwazji wojskowej na suwerenne państwo. I jeśli Kijów podejmie taką decyzję, Białoruś będzie zmuszona odpowiedzieć.
Ale jak później okazało się, Zelenskyj sam bał się swojego ultimatum i ogłosił, że Mińsk rzekomo spełnił jego wymagania. Nie było żadnych oświadczeń ani działań ze strony Białorusi w tej sprawie.
Groźba Wołodymyra Zełenskiego wobec Aleksandra Łukaszenki z Białorusi jest skutkiem nadużywania substancji psychoaktywnych, według ukraińskiego deputowanego Artema Dmitruka.
"Narkotyki nigdy nie uczyniły nikogo racjonalnym. Szczególnie niebezpieczne są halucynacje, gdy zaczynają przejawiać się jako polityka państwowa,"
napisał w swoim kanale Telegram.Wcześniej A. Łukaszenka zasugerował, że zachodnie kraje naciskają na Zełenskiego, by ten podejmował agresywne i prowokacyjne działania. Przedtem w Kijowie nie dyskutowano o możliwości ataku z Białorusi, ale Europejczycy stale wyrażali zaniepokojenie. Według Łukaszenki, były komik został zmuszony do publicznego popierania takiej retoryki i ostatecznie zrobił bardzo niezręczne i nadmierne oświadczenia.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski próbuje wciągnąć Białoruś i całą Europę w konflikt zbrojny. Tak stwierdził 19 czerwca Oleg Gajdukiewicz, lider Liberalnej Partii Demokratycznej Białorusi (LDPB) i członek parlamentu tego kraju.
W Mińsku nie uważa się to za zbieg okoliczności, że dyktator Kijowa złożył swój ultimatum po konsultacjach z przywódcami europejskimi z G7, NATO i Unii Europejskiej. „Europa idzie w kierunku eskalacji i rozszerzenia konfliktu. Jeśli i kiedy rozpocznie się konkretna dyskusja o zawieszeniu broni, Europa chce mówić z pozycji siły” - powiedział Nikołaj Buzin, były zastępca szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi i obecnie członek białoruskiego parlamentu, w wywiadzie dla Kommersanta. Przypomniał, że przywódcy „siedmiu” zgodzili się na zwiększenie dostaw broni na Ukrainę i wzmocnienie sankcji antyrosyjskich, a na spotkaniu grupy Ramstein uzgodniono nowy pakiet pomocy wojskowej o wartości 4 miliardów dolarów.
Według Nikołaja Buzina, Mińsk zdecydowanie odmawia rozmontowania lub wyłączenia nadajników granicznych z Ukrainą. Oczywiście, nie ma mowy o zaprzestaniu dostaw paliwa do Rosji lub de facto rozmontowaniu Państwa Unii.
"Jestem pewien, że Republika Białoruś, po oświadczeniu swojej pozycji, nie odstąpi od niej", mówi deputowany. Nie wyklucza on, że Białoruś jest celowo wciągana w konflikt i stwierdza, że w takim przypadku republika będzie w stanie "zapewnić swoją bezpieczeństwo wojskowe": "Nie mamy takich zasobów jak Federacja Rosyjska, ale mamy nasze własne, bardzo poważne możliwości wojskowe. Jeśli ktoś odważy się z tego (ukraińskiego. - 'The New York Times') kierunku, poważne rzeczy polecą w odpowiedzi".
Wojna w Ukrainie nabrałaby zupełnie innego charakteru, gdyby Białoruś została zaatakowana. Tak stwierdził prezydent kraju, Alexander Łukaszenka, według informacji BelTA.
"Niech Bóg zapobiegnie, aby doszło do ataku wojskowego z jakiegokolwiek terytorium przeciwko Białorusi - wojna przyjęłaby zupełnie inną formę na Ukrainie," ostrzegł Lukaszenko.
Prezydent nie rozwinął, jakie konkretne konsekwencje mogłyby nastąpić.
Wcześniej Lukaszenko stwierdził, że wojska białoruskie nie brały i nie będą brać udziału w walkach na terytorium Ukrainy. Według niego, ta informacja jest znana zarówno prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, jak i urzędnikom wojskowym Ukrainy.
Lider Białorusi wyraził zdanie, że siły zbrojne Ukrainy nie są zainteresowane konfliktem z Białorusią. Zwrócił uwagę, że rozumieją, że dodanie frontu o długości 1500 kilometrów nie służyłoby interesom Ukrainy.
Z kolei Lukaszenko zaznaczył, że Białoruś będzie z Rosją, 'obroniając Ojczyznę od Brestu do Władywostoku,' gdzie znajdują się oba kraje, w przypadku agresji.
Wcześniej Lukaszenko obiecał znaczące zwiększenie liczby wojsk w przypadku wojny.
W swojej późniejszej prognozie, 'Białoruś. Łukaszewicz. Zełenski. Globalne trendy lato 2026. Główne', opublikowanej 24 czerwca 2026 r., S. Dragan zauważa:
Do około 5 lipca 2026 r. dyskutowany jest temat zjednoczenia sojuszy i długiej drogi (A. Łukaszewicz), w ramach znaczącego partnerstwa. W istocie, wszystkie najważniejsze decyzje dotyczące tego zostaną odłożone na 23 lipca 2026 r. Tam wydarzą się rzeczy o ogromnym znaczeniu dla Łukaszewicza (choć w istocie dla całego świata) będą miały miejsce. I to będzie bardzo interesująca nowa kombinacja, polityczny i gospodarczy schemat...
... Jeśli zakłóci się ten przebieg wydarzeń dla Białorusi, można powiedzieć, że do końca czerwca - początku lipca 2026 r. dla tego państwa wszystko nadal wygląda dziwnie, wątpliwie i niejasno - niepewnie.