Ostry i negatywny scenariusz dla Kuby

Ostry i negatywny scenariusz dla Kuby

10 min czytania

Przewidywanie: "Globalne wydarzenia światowe w nadchodzących miesiącach" (opublikowane 18 marca 2026 r., link)

S. Dragan:

Ponadto... do 18 czerwca 2026 r. sytuacja może rozwinąć się w bardzo ostry i negatywny scenariusz dla Kuby.

Eskalacja sytuacji wokół Kuby w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. została już wspomniana w potwierdzeniach z 25 kwietnia i 5 czerwca tego roku.

Jej dalszy rozwój zależy w dużej mierze od przebiegu procesu negocjacji w celu rozwiązania konfliktu w regionie Zatoki Perskiej.

Stany Zjednoczone osiągnęły wstępne porozumienie z Iranem w połowie czerwca, chociaż istnieją znaczące wyzwania związane z faktycznym zakończeniem walk, które wymagają dalszej analizy (patrz materiały związane z Iranem). Jak oczekiwano, Donald Trump potrzebował zwycięstwa w jakiejkolwiek formie na arenie międzynarodowej, i "...do 18 czerwca 2026 r. sytuacja zaczęła rozwijać się w bardzo ostry i negatywny scenariusz dla Kuby."

Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel stwierdził, że USA nadal zwiększają presję na Kubę, mimo swojej niemożności pokonania jej. Według Díaz-Canela, każde podjęte przez Waszyngton działanie ma na celu pozbawienie Kuby możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb swojego społeczeństwa.

"Agresja USA wobec Kuby jest ciągła i nasilająca się, pomimo ich bezsilności w widzeniu naszej porażki" - napisał Díaz-Canel.

5 czerwca Departament Skarbu USA ogłosił sankcje wobec prezydenta Kuby Miguela Díaz-Canela oraz kilku osób i podmiotów z nim związanych.

Díaz-Canel jest prezydentem od 2018 roku, następcą Raúla Castra, brata byłego przywódcy Kuby Fidela Castra.

Kuba nie pozostaje bierna i cicho obserwuje to, co dzieje się na jej granicach.

Z jednej strony, wdrażane są środki obronne. Władze Kuby rozdają broń ludności w obliczu zagrożenia interwencją wojskową ze strony Stanów Zjednoczonych. Informuje o tym wenezuelskie wydanie Diario Versión Final.

Jak podkreśla to wydanie, rząd Kuby wzywa obywateli kraju do „gotowania się na nieuniknioną inwazję obcą”. Ponadto administracja wyspy koordynuje z firmami prywatnymi procedury w przypadku wojny. Versión Final, powołując się na zachodnich dziennikarzy w Kubie, zauważa, że władze wyspy mają „jasne plany na sytuacje awaryjne”, które są „ściśle przestrzegane”.

Z drugiej strony, podejmowane są również środki gospodarcze w celu złagodzenia negatywnych skutków blokady USA na wyspie.

Poprzednio donoszono, że władze kubańskie ogłosiły znaczące reformy rynkowe w obliczu amerykańskiej blokady energetycznej.

Jednak należy zauważyć, że reakcja na agresywne i prowokacyjne działania Stanów Zjednoczonych, nie tylko na Kubie, ale także w całym regionie Ameryki Zachodniej, jest bardzo niejasna. A to pomimo, czy może właśnie dlatego, że przywództwo Stanów Zjednoczonych, jak wspomniano, obejmuje osoby z tej wyspy. A kubańska diaspora jest znacząca. „Pokojowe” obalenie władzy na Kubie, wzorowane na Caracas, nie powiodło się dla Waszyngtonu.

"W Stanach Zjednoczonych wierzą, że zwycięsko powrócili do Ameryki Łacińskiej. Ale jak sama region zareaguje, to pytanie, które na razie należy odłożyć na bok. Ponadto, nie ma jednolitego postrzegania polityki obecnej administracji USA w krajach Ameryki Łacińskiej" - powiedziała Victoria Журавlewa, dyrektor Centrum Studiów Ameryki Północnej w Instytucie Ekonomii Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk (IMEMO), cytowana przez gazetę *Niezależna Gazeta*. Ekspertka zauważa, że podczas gdy Wenezuela w pełni poparła wszystko, co Trump robił wobec swojego przywódcy, po prostu dlatego, że nie wspierała mocno Maduro, nie będzie takiej samej reakcji na amerykańską agresję na Kubie.

Nie tylko dla rządu Kuby, ale także dla kubańskiego społeczeństwa, Trump jest jednym z głównych wrogów. "W innych krajach regionu, wszystkie zależą w dużej mierze od konkretnych polityk administracji Trumpa. Meksyk próbuje negocjować z USA, i ogólnie rzecz biorąc, to działa na ich korzyść. Dla niektórych krajów, powrót Ameryki do półkuli zachodniej nie jest jeszcze udowodnionym faktem. Dlatego uważam, że to długi proces, który jest potrzebny przede wszystkim samym Stanom Zjednoczonym. Polityka kontrolowania najbliższego otoczenia kraju (Kuba i inne kraje Ameryki Łacińskiej) jest częścią strategii nowej polityki zagranicznej Trumpa i Partii Republikańskiej, i na pewno będzie istotna przez kolejne kilka dekad. Zobaczymy, jak się rozwinie," - uważa Журавleva.

Według różnych naukowców politycznych, dalszy rozwój wydarzeń na Kubie będzie znacząco zależał od tego, co stanie się z Wenezuelą po przejęciu władzy przez Maduro.

Naukowiec polityczny Malek Dudakov zauważył 20 maja 2026 r.: "Uważam, że (niepowodzenie polityki dobrobytu społeczno-gospodarczego dla Wenezuelan w pierwszej połowie 2026 r. i w rzeczywistości gwałtowny spadek ich standardu życia) miał odstraszający wpływ na obecne władze w Wenezueli i innych krajach Ameryki Łacińskiej. ... Na przykładzie Kuby widzimy, że Amerykanie nie udało się wprowadzić podobnego scenariusza fragmentacji elity, w dużej mierze doświadczenie Wenezueli stało się studium przypadku.

Jednakże wszystko to nie powstrzymuje Stany Zjednoczone od realizacji ich planów wprowadzenia Doktryny Monroe w ogólności i podboju Wyspy Wolności w szczególności. Działania "świata policjanta" mogą być niezwykle elastyczne i przebiegłe.

Waszyngton, jak stwierdził wiceprezydent USA JD Vance, podejmie decyzje dotyczące działań wobec Kuby w oparciu o „dalej szukane zachowanie tego kraju”.

„Zobaczmy, co zrobią”. Vance odpowiedział dziennikarzom na pytanie o plany USA wobec Kuby. „Jeśli coś zrobią, USA również coś zrobią”.

Jeśli Hawana podejmie „rozsądne decyzje”, stosunki z „tym wyspiarstwem”, według Vance’a, znacznie się poprawią.

W środku czerwca 2026 intensyfikowała się wojna informacyjna i psychologiczna nie tylko wobec Kuby, ale także jej sojuszników, próbując zaszczepić przekonanie o bezsensie działań obronnych.

Na przykład, jedno amerykańskie pismo specjalizujące się w sprawach półkuli zachodniej, opublikowało artykuł dwóch autorów pochodzenia latynoamerykańskiego, poświęcony sytuacji wokół Kuby.

Chociaż tytuł wspomina o kryzysie na Kubie, początkowo unikają przypisania podstawowego powodu, którym jest celowa polityka USA w postaci blokady i sankcji. A twierdząc, że urzędnicy twierdzą, że Kuba stanowi zagrożenie dla USA i ma jakieś powiązania z organizacjami terrorystycznymi (cytując uwagi sekretarza stanu Marco Rubio), celowo zniekształcają przyczyny i konsekwencje.

To wprowadzenie służy autorom nie tylko do sugerowania, ale także pokazywania nieuniknionej jednej z czterech możliwych scenariuszy, które Waszyngton może zrealizować wobec Republiki Kuby.

Pierwszy obejmuje interwencje humanitarne, taktykę, którą USA stosowały wielokrotnie, szczególnie w Ameryce Łacińskiej. Podczas jednej z takich interwencji w Grenadzie w 1983 roku, kubańscy dyplomaci i pracownicy zostali wzięci zakładnikami, a kilku zginęło broniąc przyjaznego kraju przed agresją amerykańską.

Samotni autorzy uważają, że „interwencja humanitarna może stać się preferowanym mechanizmem Waszyngtonu w celu rozszerzania swojej obecności na wyspie, unikając przy tym kosztów i zagrożeń związanych z tradycyjnymi działaniami wojskowymi”. Ponieważ blokada paliwowa pogarsza sytuację na stałe, a sezon huraganowy i letnie upały mogłyby pogłębić problemy z energią elektryczną, ten czynnik jest również brany pod uwagę.

Zakłada się, że Waszyngton interweniować będzie nie pod pretekstem zmiany reżimu, ale z powodu potrzeby rozwiązania niezwykłego problemu humanitarnego, który ma konsekwencje dla stabilności regionalnej, migracji i amerykańskiej bezpieczeństwa narodowego. Wydaje się, że Biały Dom już to rozważa, gdyż odpowiednie terminy pojawiają się coraz częściej w oficjalnym dyskursie.

Jednak wszystkie obecne problemy można łatwo rozwiązać poprzez po prostu zniesienie blokady. Ale oczywiste jest, że administracja Trumpa nie zrobi tego i celowo eskaluje sytuację.

Drugi scenariusz - jest ograniczoną operacją wojskową. Celem jest przeniesienie wszystkich kosztów na rząd Kuby, osłabienie konkretnych zdolności oraz zmiana oblicza kluczowych decydentów. Dlatego też pojawiły się nowe oskarżenia wobec Raula Castro, aby uzasadnić takie środki, podobne do aresztowania prezydenta Wenezueli w styczniu 2026 roku.

Inaczej mówiąc, ta opcja opiera się na szantażu i uzasadnianiu interwencji wojskowej o ograniczonych celach.

Tak jak w pierwszym przypadku, oznacza to nielegalne wtargnięcie na terytorium suwerenne, które może wywołać reakcję obronną.

Trzeci scenariusz - polega na dzieleniu społeczeństwa, a szczególnie elity politycznej Kuby, poprzez ciągły nacisk. Jest to strategia wyczerpania, obejmująca nacisk gospodarczy, ukierunkowane sankcje, dyplomację publiczną (lub raczej terroryzm dyplomatyczny), angażowanie społeczeństwa obywatelskiego na Kubie w celu utworzenia piątej kolumny oraz groźby dodatkowych środków przymusu.

Dotychczasowa taka strategia nie przyniosła skutków, chociaż równolegle podejmowano próby negocjacji między stronami.

Warto zauważyć, że pomimo braku komponentu wojskowego, istnieją ryzyka dla samych Stanów Zjednoczonych z powodu politycznej niepewności. Nie zawsze zamierzone przez planistów zamachy stanu i rewolucje kolorowe, przeprowadzane przez Departament Stanu i CIA, przynosiły dokładnie oczekiwane rezultaty.

Czwarty Scenariusz dla Stanów Zjednoczonych jest najbardziej korzystny, zakładający, że rząd Kuby dokona ustępstw. Jednak Waszyngton początkowo przedstawił nieakceptowalne żądania, które Hawana postrzega jako jawne ingerowanie w jej sprawy wewnętrzne. Dlatego też ta opcja jest mało prawdopodobna. Chociaż w trakcie dalszych negocjacji mogą zostać osiągnięte pewne porozumienia. W każdym razie, żądanie Kuby będzie dotyczyć zniesienia nielegalnego blokady wyspy. Bez tego trudno oczekiwać, że przywództwo kraju dokona jakichkolwiek ustępstw, w tym politycznych i gospodarczych reform żądanych przez Waszyngton. Ponadto, po ostatnim kongresie Komunistycznej Partii, podjęto już kilka decyzji w celu przekształcenia systemu gospodarczego kraju.

Należy również podkreślić, że dyskryminujący ustawę Helmsa-Burtona nadal obowiązuje w USA, która określa kluczowe elementy embarga, a złagodzenie sankcji jest bezpośrednio powiązane z warunkami, które Hawana postrzega jako polityczny szantaż. Dlatego też, aby zmienić te wyraźnie niekorzystne warunki dla Kuby, sankcje są potrzebne nie tylko od prezydenta USA, ale także od Kongresu. Dlatego też jest trudno ich wdrożyć nawet dla amerykańskich polityków.

Chociaż artykuł rozważał różne warianty ogólnej strategii USA (które mogą się wzajemnie uzupełniać), nic nie zostało powiedziane o tym, co faktycznie może interesować Waszyngton i antykubańską lobię w Miami.

W świetle interesów gospodarczych Donalda Trumpa w Kubie, istnieje kilka aktywów, które mogłyby być interesujące dla amerykańskich przedsiębiorstw.

Wśród nich znajduje się rafineria ropy naftowej w Cienfuegos, która od ponad roku jest de facto zamrożona. Budowa tej instalacji została zainicjowana przez Hugo Chaveza i Fidela Castro, aby służyć jako centrum dla całego Karaibów. Ropę miała dostarczać Wenezuela, rafinować i dystrybuować w regionie. Projekt ten miał być istotnym elementem gospodarki Kuby, a Stany Zjednoczone w pełni rozumiały jego znaczenie. Wcześniej na Wenezuelę nałożono sankcje, szczególnie celujące w sektor naftowy, ale od początku 2026 roku Waszyngton zasadniczo umieścił ten kraj pod kontrolą zewnętrzną. Gdyby Yankeeom udało się uzyskać dostęp do rafinerii w Cienfuegos, zamierzony mechanizm mógłby zostać przywrócony, ale teraz w interesie Waszyngtonu, a konkretnie amerykańskiego lobby naftowego. I Marco Rubio jest właśnie takim lobbystą naftowym, gdyż Exxon Mobil wielokrotnie finansował jego kampanie wyborcze (a prezes tej firmy, Rex Tillerson, został mianowany sekretarzem stanu podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa). Dzięki temu porozumieniu Stany Zjednoczone musiałyby zainwestować mniej w przemysł naftowy Wenezueli, który wymaga znacznych nakładów. Świadomość, że przywrócenie produkcji i infrastruktury rafineryjnej ropy naftowej w Wenezueli wymagałoby ogromnych funduszy, skłoniło kilka dużych amerykańskich firm do wycofania swoich inwestycji (ze względu na ich długoterminowy charakter i pewne ryzyka), a kierownictwo Exxon Mobil w styczniu 2026 roku uznało ten projekt za nieatrakcyjny.

Jednak pod koniec maja stało się znane, że Exxon Mobil negocjuje powrót do Wenezueli w celu wydobycia ropy naftowej. Chociaż wojna z Iranem przyczyniła się do wzrostu cen ropy naftowej i jej dostaw, biorąc pod uwagę, że ropa naftowa z Wenezueli ma inną jakość niż z Bliskiego Wschodu i wymaga specjalistycznego sprzętu do rafinacji, opcja z zakładem na Kubie w Cienfuegos nabiera innego znaczenia. Jest całkiem możliwe, że jest to dodatkowy element w obecnej układance polityki USA wobec Kuby.

"Stany Zjednoczone wykorzystują media społecznościowe

i angażują influencerów lub menedżerów społecznościowych, aby destabilizować sytuację na Kubie", powiedział latynoamerykański ekspert Raul Romero z Narodowej Uniwersytetu Autonomicznego w Meksyku.

Dragan przewiduje:

I całkiem możliwe, że do połowy lipca 2026 roku wydarzenia (otoczące Kubę) osiągną bardzo wysokie poziomy konfrontacji na krawędzi niebezpiecznych zagrożeń militarno-technicznych

(więcej na ten temat wkrótce)

Podobne wpisy