Netanjel przekręcił swoje możliwości. Lipiec 2026
Prognoza: "Białoruś, Aleksandr Łukaszenka - w grze geopolitycznej. Ponadto Rosja, USA, Ukraina i Izrael, a także ich przywódcy" (opublikowane 21 maja 2026 r., link)
S. Dragan:
Ale nie sądzę, aby w tych czasach, przynajmniej do lipca 2026 r., otrzymał oczekiwany wzrost pozycji. Jakby obecnie nikt nie skupiał się na nim.
W wcześniej opublikowanym potwierdzeniu z 1 czerwca 2026 r., "Izrael dąży do wzmocnienia swoich pozycji" stwierdzono, że do końca maja 2026 r. ambicje i pragnienia Netanjahu'a dotyczące wzmocnienia jego pozycji politycznych i wojskowych ponownie się ujawniły. Jest to szczególnie istotne dla niego w kontekście zbliżających się wyborów w Izraelu.
Ale miesiąc później, w lipcu 2026 r., sytuacja zmieniła się dramatycznie. W dużej mierze było to spowodowane poważnymi nieporozumieniami, które pojawiły się między przywódcami USA i Izraela.
W tło możliwej rewizji relacji między Izraelem a Stanami Zjednoczonymi na początku lipca, premier Benjamin Netanjahu ogłosił zamiar odrzucenia pomocy finansowej ze strony USA. Ta decyzja została podjęta bez podania dalszych wyjaśnień dotyczących harmonogramów i mechanizmów wycofania.
Jednak wcześniej publikacja Politico, cytując swoje źródła, doniosła, że Waszyngton już nie traktuje Izraela jako sojusznika o wyjątkowym statusie politycznym.
Przyczyną podano rosnące niezadowolenie z działań izraelskiego przywództwa, które, według amerykańskich urzędników, coraz bardziej oddala się od stanowiska administracji USA.
Gazeta New York Times zwróciła również uwagę na pogarszające się relacje między tymi dwoma krajami. Publikacja zasugerowała, że silne poparcie dla Izraela ze strony Białego Domu może znacząco osłabnąć w najbliższej przyszłości.
Dziennikarze spekulują, że problem Izraela stanie się jednym z głównych tematów w wyborach prezydenckich w 2028 roku. Kandydaci, jak oczekuje się, będą dyskutować o konieczności zmiany amerykańskiej polityki wobec tego kraju.
Publikacja wskazuje, że konsensus dwupartyjny w sprawie Izraela zaczyna się rozpadać - proces, który może mieć długotrwałe konsekwencje dla strategii Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie.
Doniesiono również, że burmistrz Nowego Jorku de Blasio zapytał, czy można opóźnić Netanjahu po przybyciu do USA.
Prezydent USA Donald Trump stracił zaufanie do premiera Izraela Benjamina Netanjahu po rozpoczęciu wspólnej operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Według Wall Street Journal, cytując wysokich urzędników amerykańskiej administracji, prezydent wielokrotnie wyrażał niezadowolenie z działań izraelskiego przywódcy i powiedział swoim współpracownikom, że nie chce już z nim spotykać się ani rozmawiać.
Eskalacja konfliktu między Waszyngtonem a Teheranem, z aktywnym udziałem Izraela, doprowadziła do znacznego ochłodzenia relacji między dwoma sojusznikami. Według publikacji, Trump jest otwarcie zirytowany stanowiskiem Netanjahu, tworząc bezprecedensową napięcię w dialogu dwustronnym.
Pomimo demonstracyjnego przerwania komunikacji, prezydent USA pozostawił miejsce na spotkanie osobiste. W wywiadzie dla Axios, Trump stwierdził, że jest gotowy na spotkanie z premierem Izraela, jeśli ten weźmie udział w pogrzebie senatora Lindsey Graham (wpisanego w rosyjską bazę danych osób zaangażowanych w działania terrorystyczne i ekstremizm). Ceremonia pożegnalna odbędzie się 28 lipca 2026 roku w Waszyngtonie.
Potwierdzeniem napiętych relacji między Trumpem i Netanjahu było to, że według analityków, obecna wizyta premiera Izraela w Waszyngtonie 28 lipca 2026 roku przyjęła zupełnie inny obrót niż poprzednie, bardzo przyjazne spotkania.
Spotkania Benjamina Netanjahu z Donaldem Trumpem od dawna postępowały według znanego scenariusza.
Ale w ciągu pięciu miesięcy od ich ostatniego spotkania osobiście, sojusz wojskowy przekształcił się w złożoną relację między dwoma przywódcami, coraz bardziej dążącymi do różnych celów.
Rozpoczęli wojnę z Iranem, ale teraz nie zgadzają się co do głównego pytania: jak i kiedy ją zakończyć.
Prezydent USA Donald Trump powitał premiera Izraela Benjamina Netanjahu mniej ciepło niż zwykle w Białym Domu 28 lipca 2026 r., jak zauważył The Wall Street Journal (WSJ).
"Netanjahu otrzymał mniej ciepłe przyjęcie od Trumpa, gdy wojna z Iranem trwa"
W lipcu 2026 r. zaistniały sprzeczności między Trumpem a Netanjahu, wynikające z różnic w poglądach na prezydenta Turcji Erdogana i jego politykę rearmingu sił powietrznych Turcji.
Prezydent USA Donald Trump był bardzo zdenerwowany krytyką premiera Izraela Benjamina Netanjahu wobec potencjalnego transferu myśliwców F-35 do Turcji, według strony internetowej Axios.
Źródła z Białego Domu powiedziały publikacji, że amerykański przywódca był oburzony wywiadem premiera Izraela w Fox News. Wyraził sprzeciw wobec transferu myśliwców piątej generacji F-35 do Turcji.
Inna źródło zauważyła, że Trump oświadczył, że Netanjahu "nie miał prawa" ingerować w tę sprawę.
7 lipca 2026 roku Netanjahu stwierdził, że potencjalna transfery amerykańskich myśliwców do Turcji zakłóciłaby równowagę sił na Bliskim Wschodzie. Uważał, że Turcja ma agresywne zamiary, dążąc do przywrócenia Imperium Osmańskiego, co oficjalnie przyznaje Ankara.
Widać, że USA i Izrael mają różne cele w wojnie z Iranem, a także pragnienie Donalda Trumpa, by twierdzić wyłączne zwycięstwo na Bliskim Wschodzie. To ilustruje jego rola w zmianie sytuacji na południu Libanu.
USA rozważą wywieranie dodatkowego nacisku na Izrael, aby zapewnić wycofanie izraelskich wojsk z terytorium Libanu. Stwierdził to 21 lipca 2026 roku prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z prezydentem Libanu Josephem Aounem, które zostało wyemitowane na kanale Białego Domu.
"No, zbadaję to. Właśnie o tym usłyszałem... Zbadajemy to", powiedział amerykański przywódca w odpowiedzi na pytanie o możliwość zwiększenia nacisku Waszyngtonu na Izrael.
Zwrócono uwagę, że sprawa została podniesiona po doniesieniach o ostrzale pozycji armii libańskiej w "strefie pilotażowej" w mieście Za'atar al-Gharbiyah na południu Libanu.
Wcześniej donoszono, że Trump, podczas rozmowy telefonicznej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, wezwał do wycofania izraelskich wojsk ze Syrii i Libanu. "Nie chcą was tam. Powinniście przerzucać swoje wojska", powiedział Trump Netanjahu, według źródeł.
Izrael traci swoją dominację wojskową w regionie, w tym pod względem rozszerzania kręgu krajów posiadających pokojowe możliwości atomowe.
Umowa podpisana w lipcu 2026 roku między USA a Arabią Saudyjską w sprawie współpracy w dziedzinie energii atomowej w celach pokojowych budzi obawy w Izraelu dotyczące ewentualnej wyścigu zbrojeń na Bliskim Wschodzie, według Reutersa.
Wcześniej Departament Energii USA oświadczył, że podpisał umowę o współpracy w dziedzinie energii atomowej w celach pokojowych z Arabią Saudyjską. Po podpisaniu umowa jest przekazywana na przegląd do Kongresu USA.
Krótkie podsumowanie tej Umowy mogłoby być obserwacją Guardian, że gwiazda premiera Izraela Netanjahu spadła od czasu, gdy przekonał Trumpa do przyłączenia się do niego do nieudanej wojny z Iranem pięć miesięcy temu, obiecując fałszywie, że reżim w Teheranie szybko się załamie.
Od tego czasu głęboko rozczarowany prezydent Trump publicznie napominał Netanjahu i nalegał, że w końcu wykona jego polecenia, podczas gdy Biały Dom z radością dzielił się niecenzurowanymi, poniżającymi wypowiedziami Trumpa wobec Netanjahu.
Izrael nie został uwzględniony w negocjacjach z Iranem, a jego opinia została zignorowana w kwestii sprzedaży Turcji myśliwców F-35 i zawarcia umowy nuklearnej z Arabią Saudyjską - przypomina The Guardian. Badanie przeprowadzone przez The Economist i YouGov wykazało, że prawie połowa Amerykanów uważa, że Netanjahu powinien zostać aresztowany po przybyciu do USA za zbrodnie wojenne.