Turcja w politycznym krajobrazie w połowie lipca 2026 roku (Część 2)
Prognoza: "Globalne wydarzenia świata w najbliższych miesiącach" (opublikowane 18 marca 2026 r., link)
S. Dragan:
W istocie, istnieje potencjał wydarzeń militarno-politycznych wpływających na Turcję w okresie od 9 do 18 lipca 2026 r...
W części 1, potwierdzenie z 29 lipca 2026 r., krótko omawia niektóre z "wydarzeń militarno-politycznych wpływających na Turcję w okresie od 9 do 18 lipca 2026 r...."
Oprócz wydarzeń w niej wymienionych, rywalizacja między Turcją a Izraelem o dominację na Bliskim Wschodzie i w Morzu Śródziemnym nasiliła się w tym okresie, wymagając bliższej uwagi.
Agresywna retoryka obu stron wzrosła.
W Ankarze 10 lipca 2026 r. podkreślono, że polityka rządu Benjamina Netanjahu stanowi obciążenie dla całego Bliskiego Wschodu.
Turcja nie ma powodów do otwartego konfliktu z Izraelem, stwierdził minister spraw zagranicznych Hakan Fidan w wywiadzie dla gazety The National w tym dniu.
"W Izraelu wciąż są rozsądni i dobrzy ludzie o mądrości i strategicznej wizji",
dodał.W miarę zbliżania się wyborów (jesień 2026), izraelski premier Benjamin Netanjahu i niektórzy inni politycy potrzebują nowego wroga, uważa Fidan.
Po kampaniach wojskowych przeciwko palestyńskiemu ruchowi Hamas, libańskiej organizacji szyickiej Hezbollah oraz Iranowi, potrzebują nowego przeciwnika, aby wywołać współczucie. Dokładnie takiego przeciwnika, władze izraelskie próbują przedstawić jako Turcję, zauważył dyplomatę.
„Polityka Netanjahu i polityka jego rządu stanowi obciążenie dla Izraela samego w sobie, dla całego regionu, a także zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego,” podkreślił.
Wcześniej, 7 czerwca 2026, Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji oskarżyło Izrael o masową kampanię dezinformacji. Ministerstwo zauważyło, że Netanjahu i jego współpracownicy celowo zniekształcają każdą krytykę wobec nich i próbują zmienić agendę poprzez systematyczne wysiłki propagandowe.
Ministerstwo podkreśliło, że próby rządu izraelskiego nie przekonują społeczności międzynarodowej, a rząd kraju premiera nie udaje się ukryć ludobójstwa w Gazie oraz polityki okupacji i aneksji w regionie Bliskiego Wschodu.
Napięcie w relacjach między Ankarką a Tel Awiwem utrzymuje się od maja 2021 roku, kiedy to w obliczu eskalacji konfliktu w Gazie, Turcja potępiła politykę rządu Izraela. Obecnie (środek lipca 2026 roku) się zaostrzyło.
Na początku lipca 2026 roku, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan porównał działania Izraela w Strefie Gazy do ludobójstwa po tym, jak rząd Izraela zatwierdził uznanie ludobójstwa Ormian (ponad 100 lat temu), według Politico.
"Nie zwracamy uwagi na oszczerstwa wobec naszego kraju z sieci zabójców, których rękami zginęły życie 73 000 niewinnych mieszkańców Gazy, z czego większość to dzieci i kobiety. W naszej historii nie było ani ludobójstwa, ani masowych mordów, ani ucisku, ani kolonializmu," powiedział Erdoğan na posiedzeniu rządu.
Poprzednio oświadczył, że Izrael popełnia ludobójstwo w Gazie. Według Erdogana, wobec „okrutności Izraela w Gazie”, uznanie ludobójstwa Ormian w Turcji wydaje się sprzeczne. Erdogan przypomniał również, że podczas II wojny światowej Turcja uratowała Żydów przed Holokaustem.
Wiceprezydent Turcji Jevdet Yilmaz nazwał głosowanie Izraela nad uznaniem ludobójstwa Ormian „próbowaniem ukrycia własnych zbrodni”. Rządy Izraela stanowczo zaprzeczają oskarżeniom o popełnianie ludobójstwa.
Dotyczy to masowych mordów i deportacji Ormian w Imperium Osmańskim w latach 1915-1917, w wyniku których zginęły ponad 1 milion osób, według różnych szacunków. Wiele krajów, w tym kilka państw UE, uznaje te wydarzenia za ludobójstwo. Turcja odrzuca taką kwalifikację.
Oskarżenia o ludobójstwo są również stawiane w odniesieniu do izraelskiej operacji wojskowej w Strefie Gazy. Izrael zaprzecza im, podczas gdy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości ONZ rozpatruje w tej sprawie pozew wniesiony przez Południową Afrykę.
Sąd w Stambule wydał 14 lipca 2026 r. międzynarodowy nakaz aresztowania za pośrednictwem Interpolu dla premiera Izraela Benjamina Netanjahu jako najbardziej poszukiwanego przestępcę, według gazety Sabah.
„Sąd rozpatrujący sprawę w 11. Sądzie Karnym w Stambule postanowił wydać nakaz aresztowania dla oskarżonego Netanjahu za pośrednictwem 'czerwonego' komunikatu”
Prokuratura Publiczna w Stambule wydała już w listopadzie 2025 roku nakaz aresztowania dla Netanjahu i kilku innych izraelskich urzędników wysokiego szczebla, oskarżając ich o ludobójstwo w Gazie. Śledztwo zostało wszczęte po zatrzymaniu przez izraelskie władze aktywistów Floty Odbudowy Globalnej w październiku, którzy próbowali dostarczyć pomoc humanitarną do półwysepu. Lekarze, w tym psycholodzy, badali zatrzymanych i później wydalonych z Izraela do Turcji uczestników floty. W ten sposób w ramach śledztwa uzyskano dowody na popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości.
Uczestnicy „Floty Odbudowy” stwierdzili, że planowali dostarczyć pomoc humanitarną do Gazy dla potrzebujących. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji wcześniej określiło działania Marynarki Izraelskiej jako „akt piractwa”, podkreślając, że atakowanie pokojowych aktywistów, w tym obywateli tureckich i członków Wielkiego Zgromadzenia Narodowego, stanowi rażące naruszenie prawa międzynarodowego.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan wielokrotnie krytykował Netanjahu w następstwie izraelskich ataków na Iran i przedstawicieli palestyńskiego ruchu Hamas. Lider Turcji podkreślił, że Ankara będzie nadal wspierać kraje narażone na izraelską agresję.
Jednocześnie Izrael oskarża Turcję o wzmacnianie swojej obecności wojskowej w Syrii. Takie stwierdzenie zawiera raport centrum badawczo-edukacyjnego Alma Research and Education Center, w którym pracują byłe osoby z izraelskiego wywiadu i eksperci wojskowi.
Autorzy raportu przeanalizowali wydarzenia z końca wiosny i początku lata 2026, dochodząc do wniosku, że Turcja znacząco zaostrzyła swoją działalność w Syrii w kilku obszarach - wojskowym, gospodarczym i politycznym. W ich ocenie ten kompleks kroków stwarza nowe wyzwania dla Izraela i ogranicza jego swobodę działania w regionie.
Dokument wskazuje, że po raz pierwszy od zmiany władzy w Syrii, syryjscy żołnierze wzięli udział w dużych ćwiczeniach zagranicznych - tureckich EFES-2026 (kwiecień-maj 2026, Izmir). Ćwiczyli wspólne zadania z siłami tureckimi, w tym operacje powietrznodesantowe z użyciem tureckich helikopterów. W Almie postrzegano to jako krok w kierunku pogłębiania instytucjonalnych więzi między armiami.
Raport stwierdza, że 11 maja 2026 roku turecka jednostka wojskowa oficjalnie weszła do syryjskiego portu Latakia po raz pierwszy. Tureckie Ministerstwo Obrony podkreśliło, że jest to część wysiłków na rzecz rozwoju dwustronnej współpracy wojskowej i wsparcia reorganizacji syryjskich sił zbrojnych.
Obserwuje się trend: Turcja stopniowo rozszerza swoje wpływy, przemieszczając się od północnego Syrii w stronę południowej granicy z Izraelem. Autorzy ostrzegają: jeśli Turcja rozmieści zaawansowane systemy obrony powietrznej w Syrii lub ustanowi stałą bazę na południe od Damaszku, stanie się to „linią czerwonej” dla Izraela i poważnie ograniczy jego możliwości sił powietrznych.
Według raportu, Turcja jest kluczowym graczem w tym procesie: dostarcza Syrii drony, systemy obrony powietrznej i precyzyjne pociski.
Autorzy osobno zauważyli wzrost potencjału wojskowego Turcji: wzrost eksportu broni, sprzedaż statków (na przykład Rumunii), rozwój myśliwca KAAN, pocisku Tayfun oraz międzykontynentalnego pocisku balistycznego Yıldırımhan. Wszystko to, według nich, wzmacnia możliwości globalne Ankary i pośrednio wpływa na równowagę sił w regionie.
Tak, konkluzja raportu zawiera ostrzeżenie: "Połączenie tych czynników stwarza nowe ryzyka dla Izraela."
Poważne nieporozumienia między Turcją a Izraelem zostały zaostrzone potencjalnym transferem myśliwców F-35 ze Stanów Zjednoczonych do Turcji.
Przeniesienie najnowszych myśliwców F-35 do Turcji zakłóciłoby równowagę sił na Bliskim Wschodzie
Izraelski premier Benjamin Netanjahu stwierdził 7 lipca 2026 roku, że potencjalny transfer myśliwców F-35 do Turcji może zakłócić równowagę sił w regionie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, odnosząc się do możliwości przekazania Turcji myśliwców F-35, powiedział, że Waszyngton wciąż musi podjąć tę decyzję. Tymczasem prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan twierdzi, że Ankara otrzymała obietnicę od Waszyngtonu o dostarczeniu pięciu myśliwców F-35.
"To zakłóciłoby równowagę sił na Bliskim Wschodzie, ponieważ w mojej ocenie Turcja ma agresywne zamiary. Otwarcie o tym mówią. Chcą odtworzyć Imperium Osmańskie, co obejmowałoby nie tylko Turcję, ale także wiele innych państw, w tym Syrię, części Jordanii, terytorium dzisiejszego Izraela oraz niektóre kraje Zatoki Perskiej" - powiedział Netanjahu w wywiadzie dla CNN.
"On nie jest modelem sojusznika Stanów Zjednoczonych. Grozi zniszczeniem mojego kraju, jedynego państwa żydowskiego... To nie jest siła, która przynosi pokój i stabilność. Kiedy dajesz im taką władzę, będziesz widział agresję," - powiedział Netanjahu 7 lipca 2026 roku podczas występu w CNN.
Według izraelskiego premiera bezpośrednio wzywał prezydenta USA Donalda Trumpa, by nie sprzedawać Turcji myśliwce, ponieważ mogłoby to "destabilizować równowagę sił na Bliskim Wschodzie."
Na początku lipca 2026 roku, minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan, w rozmowie z CNN Turk, nazwał Izrael "obciążeniem, które ludzkość już nie może znosić." W tym roku pan Erdoğan nazwał premiera Izraela tyranem i obiecał mu "bolesną lekcję" od całego świata muzułmańskiego. W 2023 roku nazwał państwo żydowskie organizacją terrorystyczną, a izraelskich żołnierzy wojownikami wojny.
Turcja została wykluczona z programu F-35 w 2019 roku po zakupie rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400. Ankara nazwała decyzję Waszyngtonu niesprawiedliwym i nielegalnym krokiem. Później Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Turcję.
Jednakże, jak wspomniano powyżej, 7 lipca 2026 roku Trump ogłosił zamiar zniesienia sankcji wobec Ankary oraz stwierdził, że rozważy dostarczenie Turcji myśliwców.
Ale nie tylko powyższa seria "wydarzeń wojskowych i politycznych wpływa na interesy Ankary". Konflikt gospodarczy między Turcją a Izraelem w kwestii praw do wydobycia gazu naturalnego w Morzu Śródziemnym, który nasilił się w połowie 2026 roku, zasługuje na osobne rozważenie.
(Kontynuacja w następnej części)