Wojna w Zatoce i oznaki upadku rynku (Część 3)

Wojna w Zatoce i oznaki upadku rynku (Część 3)

10 min czytania

Przewidywanie: "Co się dzieje za drzwiami fikcyjnych negocjacji" (opublikowane 29 października 2025 r., link)

S. Dragan:

... a efekt jego planu (Larry Fink) będzie najbardziej widoczny około 4.04.2026. Gdy zrozumie się, że jego wysiłki nie były daremne, zgodnie z planem dążył do...

Dzisiaj amerykańscy globaliści oferują Trumpowi odwrócenie uwagi świata od spraw Epstein'a i innych niekomfortowych pytań. Nawet ujawnienie niektórych "tajemnic UFO", które Amerykanie tak lubią, jest wykorzystywane. Jednak nowa wojna jest najlepszym sposobem na "zasłonięcie zanieczyszczonego powietrza" w Gabinecie Owalnym.

Jeśli Trump rozwiąże problem irański, pomoże mu to pojawić się w Chinach jako zwycięzca i da mu silną pozycję negocjacyjną. Ale ci, którzy dali mu takie polecenie, bardzo dobrze rozumieją, że bombardowanie Iranu nie zmieni jego potęgi. Ich głównym zadaniem jest zablokowanie Cieśniny Hormuzu. Co automatycznie wywoła kryzys gospodarczy na całym świecie, który najbardziej dotknie Azję i Europę.

Trump znalazł się w sytuacji, z której nie może się wydostać, a w próbie podziału odpowiedzialności domaga się interwencji NATO. Mówi: „Pomóżcie mi oczyścić żeglugę w cieśninie”. Ale nie potrzebuje faktycznej pomocy. Potrzebuje wsparcia politycznego i, idealnie, oświadczenia od europejskich przywódców, że to on jest zwycięzcą w tej sytuacji. Dlatego Trump próbuje wciągnąć UE w wojnę.

Jednak siły korporacji transnarodowych i amerykańscy globaliści, którzy strzelali do Trumpa i stoją za wszystkim, chcą zablokować Cieśninę Ormuz tak długo, jak to możliwe, i doprowadzić do kryzysu na całym świecie. Bo w wyniku tego kryzysu zniszczyą, jak już wcześniej, całe kraje, kupią ich suwerenność państwową, firmy, zasoby i inne skarby narodowe. A nawet jeśli nie uda im się kupić kraju, doprowadzi to do pożądanego spadku poziomu życia na całym świecie i zwiększenia popytu na broń, którą produkują.

Kryzys to schody, po których wspinają się. Pamiętaj o obu wojnach światowych, z których skorzystali. Aby nie patrzeć zbyt daleko w przyszłość, weź pod uwagę Ukrainę, całkowicie przejętą przez korporacje transnarodowe, których akcje należą do największych zachodnich funduszy inwestycyjnych - BlackRock, Vanguard i State Street. Od 2014 roku kupują Ukrainę od podłogi do sufitu: ziemię, minerały, energię, przemysł, porty, a nawet Ukraińców, pchając ich w długi. W zasadzie zbierają Ukraińców na ulicach i wysyłają ich na śmierć dla interesów swoich międzynarodowych funduszy inwestycyjnych i ich korporacji transnarodowych.

Podobnie, największe zachodnie fundusze inwestycyjne - BlackRock (i oczywiście bezpośrednio Larry Fink), Vanguard i State Street planują kupić Bliski Wschód.

Według niektórych ekspertów prawdziwe powody wojny w Iranie leżą w walce między amerykańskimi i brytyjskimi finansistami. "Mariny amerykańskie mają zająć Zjednoczone Emiraty Arabskie, a nie Iran, i odpowiednio zabrać to, co wcześniej należało do Wielkiej Brytanii."

Inny powód to znalezienie sposobów na zmniejszenie zadłużenia USA. Stworzenie strefy wolnej od długu doprowadzi do spadku wartości dolara i tym samym do gwałtownej „devalwacji” tej waluty. Akumulowali masę dolarów w postaci obligacji rządowych i zmniejszali dług rządu USA.

Może kontrowersyjne powody, ale czas pokaże.

Według Międzynarodowej Agencji Energii jest to największy kryzys energetyczny w historii.

Każde oświadczenie prezydenta USA wpływa na wahania rynku, głównie na ceny ropy naftowej, gazu, złota i kryptowalut.

Azjatyckie rynki giełdowe otworzyły się w czwartek, 2 kwietnia 2026 r., z gwałtownym spadkiem. Inwestorzy zareagowali sprzedażą, gdy ryzyko geopolityczne wzrosło po twardych oświadczeniach prezydenta USA Donalda Trumpa z 1 kwietnia 2026 r. na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie. Dane handlowe i komentarze analityków potwierdzają ogólny negatywny trend.

Do 7:45 czasu moskiewskiego, indeks złożony Szanghaju w Chinach spadł o 0,53%, osiągając poziom 3927,6 punktów. Indeks złożony Szenzen spadł o 1,17% do 2547,14 punktów. Indeks Hang Seng w Hongkongu spadł o 1,24% do 24 981 punktów. Indeks S&P/ASX 200 w Australii spadł o 1,16% do 8570,9 punktów. Indeks Nikkei 225 w Japonii spadł o 2,35% do 52 474,5 punktów. Indeks KOSPI w Korei Południowej odnotował największe straty, spadając o 4,15% do 5251,1 punktów.

Prezydent USA Donald Trump rozczarował opinię publiczną swoim przemówieniem narodowym. Wszyscy oczekiwali sygnałów od polityka w celu złagodzenia napięć na Bliskim Wschodzie, ale on tylko potwierdził zamiar zakończenia działań w Iranie. To doprowadziło do spadku na rynkach światowych, z 7% wzrostem cen ropy.

Ropa naftowa Brent odnotowała największy jednodniowy wzrost cen w ciągu ostatnich trzech tygodni. Rynki akcji na całym świecie załamały się jednocześnie, a giełdy azjatyckie poniosły największe straty, ponieważ są one uzależnione od dostaw ropy z Bliskiego Wschodu.

Ceny ropy naftowej wznowiły gwałtowny wzrost po przemówieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, w środę, 1 kwietnia 2026 roku, które nie spełniło oczekiwań inwestorów. Zamiast ogłosić zakończenie wojny z Iranem, amerykański przywódca zagroził jeszcze bardziej niszczycielskimi atakami, które mogłyby odesłać Republikę Islamską „do epoki kamienia”. Z kolei Teheran nie wykazuje elastyczności i kontynuuje blokadę Cieśniny Hormuz, kluczowego szlaku logistycznego, przez który wcześniej przechodziło około 20% światowego handlu ropą naftową.

W tej sytuacji na rynku powstała paradoksalna sytuacja: najbliższe kontrakty terminowe notują się znacznie wyżej niż te dalsze w czasie. Kontrakty terminowe na ropę Brent z czerwca wzrosły o 8%, osiągając cenę 109 dolarów za baryłkę, podczas gdy kontrakty terminowe na amerykańską ropę WTI z maja wzrosły o ponad 11%, osiągając około 112 dolarów. Jednocześnie kontrakty terminowe na ropę WTI z czerwca są znacznie tańsze - około 98 dolarów.

Rynek fizycznego ropy naftowej prezentuje jeszcze bardziej uderzającą anomalię. Koszt datowanej ropy Brent (ropa z ustaloną datą dostawy) osiągnął w czwartek 141 dolarów, przekraczając 140 dolarów, najwyższy poziom od 2008 roku. Dodatkowo, ropa irańska notuje się na wyższym poziomie niż Brent po raz pierwszy od maja 2022 roku, co wskazuje na obawy rynku dotyczące zakłóceń w dostawach z tego regionu.

Różnica między cenami spot i kontraktami terminowymi odzwierciedla rosnące ryzyko natychmiastowego niedoboru fizycznej ropy. Inwestorzy uwzględniają niepewność co do terminu konfliktu na Bliskim Wschodzie i są skłonni zapłacić premie za dostęp do paliwa już teraz, podczas gdy długoterminowe kontrakty wydają się bezpieczniejszym wyborem w przypadku stopniowego rozwiązania konfliktu.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal niszczy światowe rynki. Eksperci wskazują, że jeśli konflikt się utrzyma, niedobór fizycznych dostaw może pchnąć ceny jeszcze wyżej, co utrudnia przewidzenie obecnych limitów.

5 kwietnia 2026 r. miało miejsce niezwykłe przemówienie D. Trumpa, w którym, nie ukrywając już użycia wulgaryzmów, grozi Iranowi i żąda, by w ciągu 48 godzin otworzył Cieśninę Ormuz.

Rynek zareagował na to „przemówienie” już następnego dnia.

Handel rozpoczął się w poniedziałek z luką w górę. Aktualnie najwyższa cena wynosi 111,89 USD. Kupujący nie byli w stanie przebić ostatniej oporu na poziomie 112,12 USD. Rozpoczęła się operacja przełamania. Eksperci przewidują kolejny czynnik geopolityczny, który może wywołać nowe ruchy cenowe.

Czy możemy zakładać losowość, zamiast kontroli ze strony kuratorów prezydenta USA, w zakresie terminu i treści przemówień D. Trumpa, oraz że ktoś z jego najbliższego kręgu nie wykorzystuje tych manewrów, które w tym przypadku trudno nie nazwać „manewrami” dla kontrolowanego załamania lub wzrostu rynku w czasie wojny, by osiągnąć przewagę? Skala tych preferencji jest dziś trudna do oszacowania.

Stworzą również możliwości dla tych, którzy „zdają się” lub „wiedzą na pewno”, jakie decyzje podejmie kierownictwo amerykańskie. Stało się tradycją, że zaraz przed głośnymi oświadczeniami na giełdzie, w ciągu pół godziny do godziny, zaczyna się dziwna gra, która przynosi miliony i miliardy dolarów. Kto i jak zarabia na chaosie, odkryła korespondentka Izwestii, Natalya Oskerko.

Muzyka na żywo, jedzenie, koktajle. W centrum sali - ogromna sfera z wiadomościami z całego świata, a na ekranach - cytaty i nagłówki.

To nowy bar w pobliżu Białego Domu. Tutaj można obstawiać wyniki prawdziwych wydarzeń. Jego oddział w Waszyngtonie został otwarty przez platformę kryptowalutową Polymarket, tak zwaną „giełdę prawdy”.

Polityka, cytaty Trumpa. I oklaski po kolejnym ataku na Teheran. Wszystko jak na wyścigach lub w baseballu, ale przedmiotem stawki jest prawdziwe życie. Użytkownicy podchodzą do działań na Bliskim Wschodzie jak do jakiejś gry. W ciągu czterech tygodni konfliktu, wolumen stawek przekroczył 250 milionów dolarów! Najpopularniejsze pytania - kiedy USA przeprowadzą operację lądową przeciwko Iranowi i data zawieszenia broni.

Osiem użytkowników postawiło stawkę po 70 000 dolarów, potencjalna wypłata może być prawie 12 razy większa! Wojna uczyniła rynki predykcyjne masową rozrywką.

Ale nie wszystko jest w porządku w polykrólestwie. Dziennikarze zauważyli dziwne stawki, które nagle pojawiają się - tuż przed dużymi wydarzeniami - i przynoszą graczom miliony dolarów. Na przykład, kilku użytkowników wygrało ogromne sumy na aresztowaniu prezydenta Wenezueli Maduro.

I sześć nowo utworzonych kont ukradło dwa miliony dolarów, przewidując pierwszy amerykański atak na Iran. Jeden użytkownik zrobił stawkę 71 minut przed oficjalnym ogłoszeniem ataku, gdy rynek dawał tylko 17-procentową szansę na to wydarzenie. Funkcjonariusze z kręgu Trumpa byli najpierw podejrzani.

"Urzędnicy rządowi wykorzystują twoje podatki do finansowania wojen, na które następnie stawiają, używając informacji wewnątrz do osiągania ogromnych zysków" - oburzeni są użytkownicy sieci.

Stawki rosły jeszcze bardziej. 15 minut przed ogłoszeniem przez Trumpa produktywnych rozmów z Iranem, ktoś zaczął masowo sprzedawać ropę. Zanim straciła na wartości.

Iran odrzucił negocjacje i przedstawił swoje twarde żądania. Ale najważniejsze, co się stało, to to, że ktoś zarobił dużo pieniędzy. Teheran również zauważył tę tendencję.

„Nie było rozmów z USA, a fałszywe wiadomości są wykorzystywane do manipulowania rynkami finansowymi i naftowymi, aby wyjść z kryzysu, w którym znajdują się USA i Izrael” - wyjaśnia Mohammad Bagher Ghalibaf, mówca irackiego parlamentu.

Ale jak to wpływa na bogactwo rodziny prezydenta amerykańskiego? Tutaj, Barron, jego syn, kupił akcje w spółkach naftowych dwa dni przed rozpoczęciem bombardowań. Jego brat Eric zainwestował w produkcję dronów wojskowych. A inny, Donald Jr., jest jednym z głównych inwestorów i członkiem zarządu Polymarket.

„To ludzie z kręgu Trumpa, członkowie jego rodziny, jego najbliżsi sojusznicy, ponieważ mają dostęp do ekskluzywnej tajnej informacji. Kontrolują Biały Dom, najbardziej wpływową instytucję na świecie, i ich logika jest taka: skoro mamy tę informację, dlaczego nie stać się bogatszymi?” - podzielił się John Varoli, były dziennikarz NYT.

W Stanach Zjednoczonych istnieje osobne prawo dotyczące polityków, które zabrania wykorzystania informacji niewyłącznych, szczególnie w przypadku urzędników i członków Kongresu. Jednak grzywny wynoszą tylko 200 dolarów, tak jak w przypadku parkowania w niewłaściwym miejscu. Przez całą historię nikt nie został ukarany. Po tych niezwykle trafnych transakcjach podczas wojny irackiej, ukarany został tylko żołnierz rezerwy w armii izraelskiej. Ostrzegł kilku handlarzy przed nadchodzącymi bombardowaniami.

"Kiedy chodzi o ceny ropy naftowej lub zakłady na PolyMarket, nie jestem pewien, jakie zasady nawet się stosują," ekonomista Charles Ortell wyraził swoją opinię.

Objętość handlu na PolyMarket osiągnęła już osiem miliardów dolarów, podczas gdy jego konkurent wynosi dziewięć i pół! A tak długo jak trwa wojna, ich akcje rosną. Dlatego to, czego Ameryka chce od Teheranu, jest teraz mniej istotne. Stawki w tej globalnej grze są tak wysokie, że można zapomnieć o celach i skupić się wyłącznie na środkach.

Biorąc pod uwagę to, oraz obecność kilku innych ukrytych czynników, możemy wyciągnąć wstępny wniosek, że wszystkie działania Larry'ego Finka nie były daremne, „wysiłki nie poszły na marne, zgodnie z planem, do którego dążył”.

Ale jak przewiduje S. Dragen:

...wszystkie te manewry dla Trumpa mogą stworzyć bardzo skomplikowaną sytuację. W takich warunkach będziemy mogli obserwować, jak jego działania będą wyglądać całkowicie nieodpowiednio na tle...

...istnieje dziwna sprzeczność, gdy obliczenia Larry'ego Finka wydają się bardziej udane, a jego specjalizacja - redukcja ryzyka i przejście na nową ścieżkę gospodarczą - okazuje się bardziej produktywna w tym okresie...

(kontynuacja tematu za chwilę)

Podobne wpisy