Ziemia trzęsie się pod Ameryką
Przewidywanie: "Białoruś, Aleksandr Łukaszenka - w grze geopolitycznej. Również Rosja, USA, Ukraina i Izrael, a także ich przywódcy" (opublikowane 21 maja 2026 r., link).
S. Dragan:
... "Podłoże pod Ameryką drży"... A do 19 czerwca 2026 r. sytuacja w Ameryce wydaje się nawet w pewnym stopniu katastrofalna. Mogą to być nie tylko wybuchowe katastrofy naturalne, ale być może sejsmiczne.
S. Dragan, przewidując wydarzenia dotyczące Ameryki, dotknął całego półkuli zachodniej (w tym Ameryki Północnej i Południowej, które obecnie znajdują się w strefie zainteresowania USA i bezpośrednio Trumpa).
W środku czerwca tego roku, specjaliści z Amerykańskiej Służby Geologicznej zarejestrowali zdarzenie w obszarze słynnego superwulkanu w Yellowstone. Odbyło się to w strefie Biscuit Basin i doprowadziło do zauważalnych zmian w krajobrazie, w tym pojawienia się nowego gorącego źródła. Informuje o tym oficjalny raport agencji.
Po raz pierwszy instrumenty wykryły nietypowe sygnały 13 czerwca. Specjaliści odnotowali dwa rodzaje anomalii: trzęsienia ziemi i fale infrasuonowe pochodzące z obszaru basenu Black Diamond. To miejsce jest znane z podobnego erupcji w lipcu 2024 roku.
Gdy naukowcy odwiedzili miejsce zdarzenia, zauważyli rzekę Firehole, która przepływa w pobliżu basenu Biscuit. Woda w rzece miała nietypowy szary kolor. Dokładna inspekcja wykazała, że objętościowe części cieczy hydrotermalnej wdarły się do rzeki z trzech świeżych otworów.
Mechanizm wybuchu wiąże się z wodą podgrzaną do wysokiej temperatury pod powierzchnią, która wdarła się do pustek i natychmiast przekształciła się w parę, tworząc nadmierne ciśnienie.
Skutki erupcji były znaczące. Na powierzchni utworzył się pęklinę o długości przekraczającej 18 metrów i szerokości do 1,5 metra. W pobliżu odkryto kolejny sink hol o średnicy 15 metrów. Ponadto utworzył się zbiornik z wodą prawie wrzącą o wymiarach 6,5 na 5,3 metra - temperatura wody osiągnęła 93 stopnie. Kamery monitorujące zainstalowane na miejscu zarejestrowały, że okresowo z tego źródła wyrzucał się gejzer o wysokości do 9 metrów.
Warto zauważyć, że nie zgłoszono żadnych ofiar ani obrażeń. Basen Biszkoptowy pozostaje zamknięty dla zwiedzających od czasu zeszłorocznego incydentu, uniemożliwiając kontakt człowieka z tym obszarem. Geolodzy ustanowili dodatkowe tymczasowe stacje sejsmiczne w celu monitorowania potencjalnych powtórzeń zdarzeń i oceny zachowania systemu w najbliższej przyszłości. Twierdzą, że ten incydent dodatkowo pokazuje wysoką niestabilność procesów hydrotermalnych w tym regionie.
Yellowstone działa inaczej niż sądzono: nowa teoria na temat źródła mocy superwulkanu.
24 czerwca miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,7 w Północnej Kalifornii, z epicentrum zlokalizowanym 10 kilometrów (16 kilometrów na wschód od miasta Willits).
29 czerwca odnotowano trzęsienie ziemi o magnitudzie 5,5 u wybrzeży Oregonu, z epicentrem w Oceanu Spokojnym, około 200 kilometrów od wybrzeża, i ogniskiem na głębokości około 10 kilometrów.
Nie tylko w USA ziemia drży pod wpływem Ameryki. W Wenezueli, którą Donald Trump uważa za swoją własną, w nocy z 25 na 26 czerwca 2026 roku odnotowano potężne trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,5 i 7,2.
Trzęsienia ziemi zarejestrowano o godzinie 22:04 czasu lokalnego (01:04 UTC). Ognisko zdarzenia sejsmicznego znajdowało się na głębokości 35 kilometrów.
Po trzęsieniu ziemi wielu mieszkańców w pośpiechu opuściło swoje domy i wyszło na ulice. Służby ratunkowe działają na miejscach zniszczenia, a lokalni mieszkańcy oferują pomoc.
Wiadomości w mediach społecznościowych wskazują na potencjalne zniszczenia międzynarodowego lotniska im. Simóna Bolívara w Caracas. Użytkownicy udostępnili filmy pokazujące skutki katastrofy.
Trzęsienie ziemi w Wenezueli wymagało reakcji na poziomie nie tylko krajowym, ale także międzynarodowym, jak stwierdziła Amerykańska Służba Geologiczna (USGS). Agencja przyznała temu wydarzeniu poziom zagrożenia czerwonego. W oświadczeniu zaznaczono, że takie sytuacje często wymagają szeroko zakrojonego działania z wykorzystaniem zasobów krajowych i międzynarodowych.
Według danych z 25 czerwca, liczba ofiar trzęsienia ziemi w Wenezueli, z prawdopodobieństwem 44%, szacowana jest na od 10 000 do 100 000 osób, według Amerykańskiej Służby Geologicznej.
Według prognoz agencji, szansa, że liczba zgonów osiągnie poziom od 100 do 1000 osób wynosi jedynie 3%, od 1000 do 10 000 zgonów - 22%. Tymczasem USGS uważa, że z 30% prawdopodobieństwem liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi przekroczy 100 000 osób.
Liczba ofiar śmiertelnych dwóch potężnych trzęsień ziemi w Wenezueli osiągnęła 1500, a 3150 osób zostało rannych. Informację tę przekazał 29 czerwca przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, Jorge Rodriguez.
Rozległe zniszczenia, setki ofiar śmiertelnych i tysiące zaginionych - po każdym trzęsieniu ziemi, takim jak to, które miało niedawno miejsce w Wenezueli, rodzi się pytanie: gdzie następna tragedia się powtórzy?
Naukowcy wśród kandydatów wskazują najbardziej zaludniony stan w USA.
Równina San Andreas, granica między płytami tektonicznymi Pacyfiku i Ameryki Północnej, rozciąga się wzdłuż wybrzeża Kalifornii na długości 1200 kilometrów.
Naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego twierdzą: region ten czeka katastrofa o znacznie większej skali niż wszystko, co miało miejsce do tej pory. Ponieważ gęstość zabudowy wzrosła wielokrotnie od 1906 roku, liczba potencjalnych ofiar może być znacznie wyższa.
Badania opublikowane w czasopiśmie "Journal of Geophysical Research: Solid Earth" pokazują, że systemy pęknięć San Andreas i pobliskiego San Jacinto osiągnęły "najwyższy poziom naprężenia tektonicznego w ciągu ostatnich tysiącleci."
Jednak przewidywanie, kiedy to "naprężenie" wywoła eksplozję w regionie i osiągnie poziom ogromnej katastrofy naturalnej pozostaje dużym pytaniem.
W trzecim dekadzie czerwca 2026 roku w USA toczą się pożary lasów.
Pożar ogarnął 11 amerykańskich stanów; w ciągu jednego dnia w kraju wybuchło 77 nowych pożarów. Według raportu Narodowego Centrum Pożarów Lasów w USA, w walce z pożarami zaangażowanych jest około 5900 osób.
Według raportu, od początku 2026 roku w kraju odnotowano 34 262 pożary, przy czym spłonęło ponad 1,1 miliona hektarów. Przekracza to średnie dziesięcioletnie wskaźniki zarówno pod względem liczby pożarów, jak i powierzchni dotkniętej ogniem.