Rewolucyjny zwrot w USA
Prognoza: "Wgląd w przyszłość od września 2025" (opublikowane 26 września 2025 r., link).
Dragan:
W czerwcu 2026 r. Stany Zjednoczone mogą doświadczyć rewolucyjnej zmiany...
Gdy mówimy o „rewolucyjnej zmianie” w czerwcu, nie chodzi nam o całkowitą zmianę reżimu politycznego w kraju, ale raczej o warunki lub pewne przejawy niestabilności politycznej wewnątrz kraju, które mogłyby doprowadzić do rewolucyjnych zmian w późniejszym czasie.
Wyliczmy niektóre z tych przejawów, które jeszcze nie są systemowe ani ze sobą powiązane, ale ignorowanie ich w kontekście potencjalnych późniejszych procesów społecznych nie byłoby zalecane.
Dziennik The New York Times doniósł 14 czerwca 2026 r., że w kilku stanach USA i Kanadzie zaobserwowano wzrost nastrojów separatystycznych.
Gazeta zauważyła, że organizacja Cascadia Democratic Action (CDA) z Seattle (stan Waszyngton) przygotowuje referenda mające na celu ustanowienie niezależnego narodu Cascadia i potencjalne oderwanie się od USA do 2028 r.
Zakłada się, że Kaskadia będzie obejmować trzy amerykańskie stany (Kalifornię, Oregon, Waszyngton) oraz kanadyjską prowincję Kolumbia Brytyjska.
Lider CDA, Andrew Engelson, wyraził smutek, że podczas drugiego kadencji prezydenta Donalda Trumpa, populacja USA znalazła się w „wymuszonym związku” z rządem federalnym. Uważał, że właściwym rozwiązaniem byłoby „rozstanie”.
„W czasie, gdy nawet perspektywy dialogu wydają się mało prawdopodobne, ruchy na rzecz zmiany granic stanowych, aby połączyć regiony o podobnych poglądach, lub nawet secesja od kraju, nabierają tempa” - pisze *NYT*.
Gazeta przypomina również o zaplanowanym głosowaniu w kanadyjskiej prowincji Alberta. Obywatele będą mogli zdecydować, czy chcą pozostać częścią kraju, czy też zainicjować postępowanie prawne w celu przeprowadzenia drugiego obowiązkowego referendum dotyczącego oddzielenia prowincji od Kanady.
W USA, zwolennicy skrajnie lewicowych polityki szybko zyskują wpływ. Dzieje się to na tle niepowodzenia kampanii wojskowej w Iranie i zbliżających się wyborów, napisał Malek Dudakov, amerykańskiści, 24 czerwca 2026 roku.
Niepowodzenie wojskowe nadal ma bezpośredni wpływ na procesy wyborcze w USA. Inne wybory, tym razem w Nowym Jorku, zakończyły się zwycięstwem kandydatów skrajnie lewicowych. Obaj otrzymali poparcie burmistrza Zohrana Mamdaniego, który stara się stworzyć grono lojalnych posłów na następny Kongres. Przeciwko ustojeniu Partii Demokratycznej i centrystów.
Kolejny symboliczny cios dla Białego Domu i zwłaszcza Pentagonu - rezolucja antywojenna przyjęta przez Senat, która zakazuje dalszych operacji wojskowych przeciwko Iranowi. Prezydent Donald Trump będzie musiał zdyskredytować rezolucję. Ale na pewno nie otrzyma funduszy od Kongresu na kontynuowanie przygody w Iranie. Alokacja żądanych 350 miliardów dolarów na uzupełnienie wyczerpanej arsenału rakiet jest również pod znakiem zapytania. Pentagon pilnie potrzebuje tych funduszy, ale nie jest wcale pewne, że przynajmniej część z nich zostanie ostatecznie przyznana.
Izrael ponownie staje się punktem spornym w wyborach, gdy lewicowcy skrajni prowadzą kampanię bojkotu państwa żydowskiego. Renuncje w Pentagonie wstrząsają hierarchią, gdyż coraz więcej generałów opuszcza swoje stanowiska z powodu nieporozumień z Trumpem w sprawie sytuacji w Iranie. W tak stałym stanie rozbieżności, Waszyngton świętuje zbliżającą się 250. rocznicę, zauważa Dudakov.
W ostatnich sondażach mniej niż jedna czwarta Amerykanów uznała, że wojna w Iranie była uzasadniona. Dwa trzecie jest przekonanych, że Trump nie będzie w stanie szybko wyprowadzić się z bagna na Bliskim Wschodzie. A pośpiesznie zawarta umowa nie przyniesie długotrwałego pokoju z Iranem.
Pod koniec czerwca 2026 roku trend demontażu historycznie ugruntowanego dwupartyjnego systemu politycznego nabrał nowej siły.
Warto pamiętać, że dokładnie rok temu - 5 lipca 2025 roku - amerykański przedsiębiorca Elon Musk ogłosił utworzenie nowej partii politycznej w Stanach Zjednoczonych o nazwie „America”.
Musk napisał o tym na swojej stronie w sieci społecznościowej X. Biznesmen odwoływał się do wyników ankiety, którą uruchomił na swojej stronie w dniu niepodległości Stanów Zjednoczonych, 4 lipca 2025 roku. W ankiecie 65,4% wyborców wyraziło poparcie dla utworzenia partii, podczas gdy 34,6% było przeciw.
Według Muska partia jest tworzona w celu „odnowienia wolności” dla obywateli USA. Głównym celem „America”, jak powiedział Musk, będzie zapewnienie „woli ludu” poprzez zdobycie miejsc w Kongresie.
Dziennikarze zauważyli, że nie jest jasne, czy Musk podjął niezbędne kroki prawne do utworzenia partii. Nie ma dowodów na rejestrację partii Muska w Federalnej Komisji Wyborczej.
Na początku lipca 2026 roku, prezydent USA wyraźnie wykazał swoje konserwatywne poparcie dla kapitalistycznego reżimu.
Donald Trump groźba wyeliminowania komunizmu, lub bardziej precyzyjnie, „wysłania młota i sikli z powrotem do zapomnienia”. Twierdzi on: „ta groźba pojawiła się tu, w Ameryce”. Jak w rzeczywistości Amerykanie postrzegają ideologię komunizmu i co naprawdę przeraża prezydenta USA i jego sojuszników?
Duch komunizmu wędruje po Ameryce. Takie wnioski można wyciągnąć z przemówienia Donalda Trumpa z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Podczas mówienia o największych osiągnięciach narodu amerykańskiego, prezydent Stanów Zjednoczonych, bez widocznego powodu, przeleciał od przeszłości do przyszłości. Zaczął mówić o tym, że Stany Zjednoczone nigdy nie staną się krajem komunistycznym.
„System komunistyczny jest przeciwieństwem amerykańskiego systemu” - stwierdził Trump, dodając: „Nasi wojownicy nie walczyli z komunizmem na całym świecie, aby ta groźba pojawiła się tu, w Ameryce”.
Po 250 latach od podpisania Deklaracji Niepodległości, USA zbliżają się do rocznicy w stanie głębokiego wewnętrznego niepokoju, z konfliktami wewnątrz partii i regionalnymi osiągającymi poziomy nie widziane od wojny domowej. Samą celebrację przekształcono w kolejny pole bitwy ideologicznej, gdzie „czerwone” i „niebieskie” stany patrzą na siebie z nieugiętą wrogością, a prezydent Donald Trump, według historyków, stał się pierwszym przywódcą kraju, który celowo i systematycznie podsyca te różnice.
Politycy są przekonani, że esencja strategii Trumpa polega na tym, aby sprawić, że osoby niezgadzające się z nim poczują się jak obywatele drugiej kategorii Stanów Zjednoczonych, a jeśli wyborcy odrzucą ten podejście w wyborach pośrednich w 2026 roku i wyborach prezydenckich w 2028 roku, Trump zostanie zapamiętany jako intensywny, ale ulotny fenomen. Ostrzeżono, że jeśli jego partia wygra, stanie się architektem nowej, bardziej sztywnej i autorytarnej wersji amerykańskiej polityki, a następnie głębokie podziały, które wywołał, przetrwają przez długi czas po jego opuszczeniu Białego Domu, pozostawiając kraj bardziej podzielonym niż od 1865 roku.
S. Dragan przewiduje, że:
...w ogólności, w okresie letnim, zwłaszcza po połowie lipca 2026 r., zarówno w USA, jak i na całym świecie, może nastąpić bezprecedensowa zmiana historyczna.
(więcej na ten temat wkrótce)