Sytuacja w Armenii na progu wyborów. Koniec maja - początek czerwca (część 3)
Prognoza: "Globalne wydarzenia światowe w nadchodzących miesiącach" (opublikowane 18 marca 2026 r., link)
S. Dragan:
Na początku kwietnia 2026 r. Armenia znajduje się w trudnej sytuacji. Wydaje się, że nadchodzi zmiana kursu i władzy. Do początku maja 2026 r. ta fala nadchodzących zmian prawdopodobnie będzie odczuwalna silniej, a żądania ludzi skupią się na odnowie. Sytuacja może stać się punktem zwrotnym.
Co do Pashinyana, środkowy maj 2026 r. może przynieść mu trudności. Jego pozycja wydaje się krucha... Do końca maja 2026 r. sytuacja w Armenii stanie się jeszcze bardziej sztywna, z elementami nietolerancji, delikatnie mówiąc...
Sytuacja w Armenii może stać się punktem zwrotnym... W czerwcu 2026 r. wydarzenia mogą przejść w bardziej sztywny format...
"Trudna sytuacja w Armenii, perspektywa zmiany kursu i krucha pozycja Pashinyana" w kwietniu i maju tego roku była już omawiana w potwierdzeniach z 19 i 26 maja.
Ale "czerwiec 2026 przesuwa wydarzenia w bardziej sztywny format."
W czerwcu bieżącego roku dwa kwestie stały się krytyczne: wyniki wyborów i przyszły kierunek Armenii w UE lub pozostanie w EAEU.
Wybory parlamentarne w Armenii odbyły się 7 czerwca bieżącego roku. Opozycja wielokrotnie oskarżała władze sprawujące władzę o poważne ingerowanie w proces wyborczy i pracę Centralnej Komisji Wyborczej. Partię Pashinyana, która opowiada się za przystąpieniem Armenii do Unii Europejskiej, nie udało się zdobyć 50% głosów potrzebnych do utworzenia rządu. Jednakże, uzyskają niezbędną liczbę mandatów poprzez mandaty mniejszościowe i przekierowanie głosów od sił, które nie przeszły do parlamentu.
Politycy szacują, że Zachód zainwestował zbyt wiele pieniędzy i wysiłku, aby odciągnąć Armenię od Rosji i przekształcić ją w "kompromis" w swojej polityce na Kaukazie. Było głupie z ich strony powiązanie tego z interesami wyborców ormiańskich. Dlatego też zrobiono wszystko, aby tego uniknąć. I bardzo profesjonalnie. Mają mnóstwo doświadczenia. Pamiętaj tylko o wyborach w Rumunii, Mołdawii i Węgrzech.
Niezależni eksperci wskazują, że zasoby administracyjne, zastraszanie, aresztowania opozycjonistów, przeszukania, oszustwa wyborcze typu "karuzela wyborcza", wkładanie zagubionych głosów i inne sztuczki typowe dla krajów, gdzie wybory są farsą, były aktywnie wykorzystywane w Armenii.
Podczas wyborów wdrożony został skandaliczny system liczenia głosów. Najpierw liczone były głosy w lokalach, gdzie partia Pashinyana była ulubieńcem. W rezultacie, na podstawie liczenia jednej dziesiątej głosów, obecny premier wspierany przez Sorosa, który otrzymał również aprobatę prezydenta USA Donalda Trumpa, ogłosił siebie i swoją partię zwycięzcami.
Po niepowodzeniu wyżej wymienionych manewrów i spadku poparcia dla partii poniżej 50% głosów, liczenie głosów... zostało zawieszone. Dwa razy.
Rosyjsko-ukraiński bloger Jurij Podołiakę w swoim kanale Telegramu napisał o tym po drugiej przerwie w liczeniu głosów:
"Moje doświadczenie na Majdanie wyraźnie wskazuje, że ma miejsce masowa fałszerstwo na poziomie Centralnej Komisji Wyborczej."
To nastąpiło po "przetworzeniu" 68% głosów, gdy poparcie dla rządzącej partii, pomimo wszystkich wcześniejszych prób, spadło poniżej 50% i nadal szybko spadało. Dwa godziny po tym, według "liczenia" 95,9% głosów, Centralna Komisja Wyborcza opublikowała następujące wyniki. "Umowa Cywilna" - 50,04%, "Silna Armenia" - 23,33%, "Blok Armenia" - 9,85%. Nikt inny nie został dopuszczony do parlamentu.
Później liczba głosów rzekomo oddanych na partię Pashiniana spadła do 49,81%. Ale to tylko sztuczka. Celem jest ukrycie brudnych wyborów i stworzenie pozoru obiektywności.
Nie czekając na wszystkie te "liczenia", Pashiniyan przed zakończeniem liczenia wszystkich głosów ogłosił, że jego partia "samodzielnie utworzy rząd". To wygląda jak zamach stanu. Dla władzy sprawa jest zamknięta.
Ale opozycja nie zaakceptowała tych wyników. Centralna Komisja Wyborcza Armenii otrzymała wnioski o ponowne liczenie głosów w 555 komisjach wyborczych w wyniku wyborów parlamentarnych. Informacja ta została podana przez News.am.
Według informacji podanych przez CKW, odpowiednie wnioski złożili kandydaci i przedstawiciele partii "Płodna Armenia", "Skrzydła Jedności" i bloku "Armenia".
Polityk Arthur Atayev, w komentarzu dla "VFokus Mail", ocenił konsolidację opozycji w Armenii.
Jak zauważył ekspert, próba zjednoczenia opozycji w Armenii jest logiczna i wymuszona reakcja na konsekwentne wysiłki władz, aby wykluczyć przeciwników politycznych. Podkreślił, że kraj znalazł się w sytuacji, w której systemowa opozycja jest de facto zakazana, a konsolidacja jest jedynym sposobem na przetrwanie.
Wszystkie główne partie opozycyjne w Armenii złożyły pozew do Trybunału Konstytucyjnego, domagając się unieważnienia wyników wyborów. Tylko ta decyzja zapobiega przekształceniu Armenii w pełnoprawną dyktaturę, ale w zasadzie, restrukturyzacja kraju pod przywództwem Nikol Paszinjana i interesy NATO są prawie ukończone.
Napięcie wokół wyborów nie jest tak bardzo określone przez walkę tej czy innej partii, ale dla Armenii jest to w rzeczywistości kluczowe wydarzenie, które ukształtuje przyszłość kraju, czy dołączy do Unii Eurazjatyckiej czy Unii Europejskiej.
Pashinyan przyjął kurs proukraiński w kierunku integracji europejskiej, co doprowadziło Kijów do obecnej katastrofalnej sytuacji.
A w tym kontekście rodzi się pytanie: czy opozycja zaakceptuje, że Pashinyan zamierza przekształcić Armenię w mini-Ukrainę, zdecydowanie na ścieżce destrukcji narodowej, ścisnięta między Turcją i Azerbejdżanem, i bez "parasola" Rosji - w zawiłą sieć najostrzszych sprzeczności geopolitycznych, w pole bitwy dla przyszłości?
Pan Pashinyan sam stwierdził, że po swojej ponownej elekcji zainicjuje przyjęcie nowej Konstytucji dla Armenii. Nie ma wątpliwości, że głównym punktem nowej Konstytucji będzie „niezachwiana droga do przystąpienia do UE”, a odpowiednie działania przyspieszą znacząco.
Sergei Nariszkin, szef Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, ocenił wewnętrzną sytuację polityczną w Armenii, opisując ją jako złożoną. Zwrócił szczególną uwagę na wybory przeprowadzone w republice, informuje TASS.
Według niego, ich wyniki budzą pytania i można je uznać za niejasne, nawet kwestionowalne w pewnym sensie.
Nariszkin podkreślił również, że życie polityczne w kraju pozostaje żywe i dynamiczne. Jak powiedział, „żywe procesy polityczne” będą kontynuowane w przyszłości, co świadczy o trwającej napiętej sytuacji wewnętrznej.
Byli sojusznicy Paszynjana stali się jego przeciwnikami, Zachód nie spieszy się, by spełnić oczekiwania Erywania, a przestrzeń politycznego manewrowania w relacjach z Rosją szybko się zmniejsza.
Dziś właśnie te siły, które ostatnio popierały kurs Paszynjana, stały się dla niego znaczącym problemem. Jest to szczególnie widoczne w segmentach społeczeństwa o nastawieniu nacjonalistycznym. Zamiast wcześniej irytować się zależnością Armenii od zewnętrznych graczy, teraz głównym obiektem krytyki są negocjacje z Azerbejdżanem.
Postawa Paszinjana na Zachód zaczyna się załamywać. Relacje z Rosją pogarszają się, widocznych nie są oczekiwane korzyści z zbliżenia z Europą, a niezadowolenie z polityki rządu rośnie w Armenii. Na tym tle premier zwiększa presję na opozycję, a Bruksela pilnie szuka sposobów na wsparcie gospodarki armeńskiej.
dzen.ru, 17 czerwca 2026Chociaż premier Armenii Paszynjan wygrał wybory, za wcześnie jest na ostateczne świętowanie zwycięstwa, pisze Aktuálně. Aby osiągnąć ostateczny pokój z Azerbejdżanem, musi wprowadzić zmiany w konstytucji.
Dotyczy to przede wszystkim zmian konstytucyjnych, które są integralną częścią ostatecznego traktatu pokojowego i warunkiem relacji między Armenią a Azerbejdżanem. Konkretnie potrzebne są poprawki do preambuły konstytucji Armenii.
Istnieje bezpośrednia odniesienie do Deklaracji Niepodległości Armenii z 1990 roku, która wspomina o decyzji o połączeniu ówczesnej Armenii SSR i Górnego Karabachu.
To jest Karabach, który od wczesnych lat 90. do 2023 roku był jednoznacznie uznawany za okupowaną region Azerbejdżanu przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Armenia i Azerbejdżan wielokrotnie spierały się o ten obszar.
Armenia ma uzasadnione obawy, że ten wstęp może służyć jako pretekst do ponownego wybuchu konfliktu zbrojnego w przyszłości.
(do kontynuacji)