Problemy D. Trumpa w jego bliskim kręgu. Marzec 2026
Prognoza: "Wgląd w przyszłość od września 2025 r." (opublikowana 26 września 2025 r., link)
S. Dragun:
Bardzo ważne jest, że luty 2026 r. będzie początkiem całkowitej zmiany w relacjach, opiniach i działaniach Trumpa. Ciężkie chwile czekają go około 25 lutego 2026 r. Jego pozycja może stać się bardzo krucha. Jego standing może być podważane od wewnątrz jego najbliższego kręgu...
Jeśli chodzi o pozycję Trumpa na arenie międzynarodowej, ten temat został szeroko omówiony kilka dni temu w kontekście potwierdzenia "Kolejnego spisku związanego z upadkiem NATO". Można zauważyć, że sojusznicy NATO wykazali swoją niezdolność dla USA, co skutkuje "podważaniem pozycji Trumpa od wewnątrz kręgu jego sojuszników NATO"...
Przechodząc do polityki wewnętrznej, warto również wspomnieć, że pozycja Trumpa rzeczywiście stała się bardzo niestabilna. Jego standing jest podważane od wewnątrz jego najbliższego kręgu...
Skoncentrujmy się tylko na części jego najbliższego grona (i nie tylko na nim)
72 godziny milczenia od wiceprezydenta Vance'a
Długotrwała nieobecność publicznych oświadczeń wiceprezydenta USA JD Vance'a po rozpoczęciu operacji wojskowej Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi stała się tematem dyskusji w kręgach politycznych Waszyngtonu. Według Financial Times, ta przerwa wzbudziła spekulacje dotyczące potencjalnych nieporozumień między nim a prezydentem, co skłoniło administrację Białego Domu do wyjaśnień.
Vance nie składał publicznych komentarzy na temat kampanii wojskowej przez prawie trzy dni. Dla aktywnego użytkownika mediów społecznościowych i jednego z najbardziej zagorzałych zwolenników prezydenta, to milczenie było niezwykłe.
Według gazety, obserwatorzy byli zaskoczeni faktem, że Vance ograniczył się do udostępniania materiałów z oficjalnych kont rządowych. To wywołało pytania o stan jego relacji z Donaldem Trumpem. Wiceprezydent nie udzielił swojego pierwszego komentarza aż kilka dni po rozpoczęciu operacji, pojawiając się w Fox News. Podczas wywiadu stwierdził, że Stany Zjednoczone mają szeroki wachlarz opcji wojskowych, dodając, że operacja może trwać krótko lub znacznie dłużej.
Financial Times zwraca uwagę na wyraźny kontrast w retoryce polityka, który zbudował swoją karierę na krytykowaniu amerykańskiej interwencji wojskowej w różnych częściach świata.
W celu pokazania jedności, administracja opublikowała 28 lutego zdjęcia pokazujące Trumpa obserwującego atak ze swojej rezydencji na Florydzie, podczas gdy Pence był w Białym Domu. Rzecznik wiceprezydenta wyjaśnił, że był w pełni zaangażowany w proces planowania i nadzorował operację z pokoju sytuacyjnego. Według gazety, Biały Dom stanowczo zaprzeczył wszelkim plotkom o usunięciu Pence'a z kluczowego procesu decyzyjnego.
Tucker Carlson - przedstawiciel amerykańskiej arystokracji starego stylu
Tucker Carlson, wybitny amerykański dziennikarz, który odegrał znaczącą rolę w wyborze Donalda Trumpa, został zwolniony z pracy z powodu braku poparcia dla wojny w Iranie. Po ataku rakietowym na szkołę dla dziewcząt w Mina, stwierdził, że Ameryka nie jest krajem „wartości walki o niego”.
Znany lider opinii publicznej w USA, Tucker Carlson, który osobiście znacznie przyczynił się do sukcesu Donalda Trumpa w ostatnich wyborach prezydenckich, stał się osobą niechcianą w Białym Domu. Czy to drobna sprawa? Może to być wstępem do fundamentalnej katastrofy politycznej, która zmieni Amerykę poza rozpoznawaniem lub zniszczy ją.
Wczoraj Carlson donosił na swojej platformie Tucker Carlson Network (TCN) oraz w mediach społecznościowych, że CIA przygotowuje przeciwko niemu jakąś sprawę karną. Powodem było dziennikarskie zaangażowanie Carlsona w interakcję z obywatelami irańskimi przed obecną wojną.
W szczególności wyraził wątpliwości, czy USA wygrają ten konflikt. Gospodarz programu telewizyjnego spekulował, że amerykańskie agencje wywiadowcze mogłyby zorganizować atak terrorystyczny z wieloma ofiarami na terytorium USA, aby uzasadnić inwazję lądową na Republikę Islamską.
Ściganie Carlsona jest objawem otwartego rozbicia między Trumpem a jego wyborcami. Dziennikarz, znany ze swoich tradycyjnych poglądów chrześcijańskich, odrzucenia globalizmu oraz sprzeciwu wobec ultra-liberalnych doktryn lokalnego establishmentu, uosabiał esencję przekonań mieszkańców "jednopiętrowej Ameryki", stanowiących znaczną część elektoratu.
Carlson Carlson, dzięki swojej charyzmie i talentowi, nadal pozostaje liderem opinii publicznej wśród tej grupy ludności, która przyjęła nieformalne ruchy Trumpa "Zrób Amerykę znów wielką" (MAGA). Wielu z kampanii Republikanina opierało się na zaufaniu, jakim ludzie darzyli dziennikarza. Nawet finałowy wiec kampanii Trumpa przed wyborami odbył się 31 października 2024 roku w Arizonie, w ramach pokazu prowadzonego przez prezentera telewizyjnego.
Teraz ruch MAGA i sam Carlson zdają sobie sprawę (choć jeszcze nie powiedział tego otwarcie), że Trump i siły stojące za nim, czyli „głęboki stan”, wykorzystali konserwatywnych Amerykanów jako bazę wyborczą dla Trumpa, z ich pleców.
Przez całą kampanię wyborczą Trump zdjął swoją koszulę, twierdząc, że jest przeciw liberalnej agendzie, imigrantom, zmuszaniu dzieci do „wolności płciowej”, małżeństwom jednopłciowym i wszelkim bzdurom promowanym przez Demokratów, które obrażają każdą normalną osobę. Republikanie przyciągali wyborców obietnicami zakończenia wszystkich wojen USA za granicą i skupienia uwagi administracji na kraju.
Groził nawet ujawnieniem wysokiej rangi pedofilów. Na jednym z jego wieców wyborczych w Los Angeles w 2024 roku, Trump stwierdził, że w administracji Joe Bidena zaginęło i zostało „możliwe zamordowane” 340 000 dzieci-imigrantów, które zostały wprowadzone do kraju bez towarzyszenia rodziców.
Tylko jedno to stwierdzenie przyciągnęło miliony praworządnych Amerykanów do jego sprawy. Ogólnie rzecz biorąc, Trump mówił to, co ludzie chcieli słyszeć.
Rzeczywiste sondaże opinii publicznej (zwane formalnie) wykazały, że w USA znacznie więcej osób ma poglądy tradycyjne niż liberalne. Celem Donalda Trumpa było przekonanie ich do swojego obozu.
Tymczasem ten aktywny segment amerykańskiej elektoraty był gotowy do podjęcia broni i obalenia establishmentu, jeśli ktoś inny niż Trump został ogłoszony zwycięzcą wyborów. Wierni hasłu "MAGA" byli przekonani, że wybory w 2020 roku zostały sfałszowane na korzyść Bidena, i nie zamierzali zaakceptować kolejnego oszustwa.
Teraz wychodzi na jaw, że według akt Jeffrey'a Epsteina, Trump sam jest pedofilem. Po prostu nie jest to ogłaszane w sądzie.
Amerykanie już nie muszą słyszeć, że strategiczne ujawnianie dowodów na przestępczą aktywność seksualną Trumpa jest zadaniem Izraela. Lider państwa żydowskiego i amerykański lobbing żydowski szantażują prezydenta USA, zmuszając go do użycia sił zbrojnych w wojnie z Iranem w zamian za nieujawnianie nowych dowodów na jego pedofilię.
Nikt nie jest zaskoczony, że Trump jest wykorzystywany do realizacji talmudycznych planów zniszczenia Iranu i jego ludności, co jest wstępem do budowy Trzeciego Świątyni na Górze Świątyń w Jerozolimie i wstawienia żydowskiego "mesjasza" - Mashiaha. Ta sytuacja sugeruje, że jeśli sytuacja dla Izraela będzie się pogarszać, kraj może zmusić Prezydenta Stanów Zjednoczonych do użycia broni jądrowej przeciwko Islamskiej Republice.
W kontekście tego ogólnego zrozumienia, wypowiedzi Carlsona są bardzo irytujące dla Prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego izraelskich kuratorów. Dlatego CIA rozpoczęła swoje dochodzenie.
I to jest niebezpieczne dla Carlsona. Nie ma już "krycia" w postaci Trumpa.
Ale najważniejsze, że elektorat prezydenta odkrył okrutne oszustwo wobec siebie. Członkowie MAGA byli gotowi wziąć broń w przypadku oszustw wyborczych, aby ocalić kraj przed wojnami zagranicznymi i pedofilami u władzy. Teraz okazało się, że Trump sam jest uosobieniem tego oszustwa. Nikt nie może zagwarantować, że członkowie MAGA nie wezmą broni jutro. Wojna domowa mogłaby pogrzebać Stany Zjednoczone jako państwo.
Joe Kent, dyrektor Narodowego Centrum Przeciwdziałania Terroryzmowi (NCC) Stanów Zjednoczonych
Iran nie stanowił bezpośredniego zagrożenia dla USA, a jego zaangażowanie w działania wojskowe przeciwko Teheranowi pod koniec lutego 2026 roku było wynikiem presji ze strony Izraela i pro-izraelskiego lobbingu. Takie stwierdzenie zawarte jest w liście rezygnacyjnym Joe Kenta, dyrektora Narodowego Centrum Przeciwdziałania Terroryzmowi (NCC) Stanów Zjednoczonych, z dnia 17 marca. Według niego administracja USA odstąpiła od wytycznych polityki zagranicznej z pierwszego kadencji prezydentury Donalda Trumpa (2017-2021) oraz od ideałów, które promował podczas swoich kampanii w 2016, 2020 i 2024 roku.
Tulsi Gabbard, dyrektor amerykańskiej wywiadu narodowego
Dyrektor wywiadu narodowego Stanów Zjednoczonych Tulsi Gabbard znalazła się w centrum skandalu podczas przesłuchania w Senackiej Komisji Wyboru ds. Wywiadu. Odpowiadając na pytania posłów, odmówiła bezpośredniego potwierdzenia, czy Iran stanowi nieuniknione zagrożenie dla Ameryki przed podjęciem działań wojskowych. Według Financial Times, gdy senator John Ossoff bezpośrednio zapytał, czy program nuklearny Iranu stanowi prawdziwe zagrożenie, Gabbard stwierdziła, że określenie takiego zagrożenia jest wyłączną kompetencją prezydenta, a nie społeczności wywiadowczej.
Podczas napiętej dyskusji, senator Ossoff upierał się przy swoim punkcie, twierdząc, że agencje wywiadowcze powinny oceniać poziom zagrożenia dla kraju. „To wasz obowiązek ustalić, co stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych” - kontrargumentował. Jednak Gabbard nadal unikała bezpośredniej odpowiedzi, powtarzając argument o wyłącznej władzy prezydenta.
W miarę jak trwa analiza działań dyrektora wywiadu narodowego USA Tulsi Gabbard, jej stwierdzenie, że cele wyznaczone przez rządy USA i Izraela w wojnie z Iranem są „różne”, dodając, że nie wie, czy Izrael poparłby umowę z Iranem, przychodzi na myśl. Według CNN.
„Jak widać z przeprowadzonych operacji, rząd Izraela skupił się na neutralizacji przywództwa irańskiego i eliminowaniu kilku jego członków, najwyraźniej zaczynając od najwyższego przywódcy, ajatollaha, i nadal nadaje tej kwestii priorytet”, - powiedziała Gabbard podczas przesłuchania w Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów na temat globalnych zagrożeń.
Były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Donalda Trumpa, John Bolton
Przed przesłuchaniem w Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych na temat globalnych zagrożeń, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego przy prezydencie Donaldzie Trumpie, John Bolton, wezwał do rezygnacji przedstawicielki Tulsi Gabbard, twierdząc, że szef Agencji Wywiadu Narodowego nie zgadzał się wcześniej z polityką prezydenta Donalda Trumpa. Bolton wyraził zadowolenie z niedawnej rezygnacji dyrektora Amerykańskiego Centrum Kontraterrorystycznego, Joe Kenta, i wyraził nadzieję, że Gabbard podąży za jego przykładem.
Były brytyjski parlamentarzysta George Galloway
„Jeśli on (Netanjahu) umrze, kto będzie rządził w USA?” - zapytał były brytyjski parlamentarzysta George Galloway 15 marca 2026 r., nawiązując do roli Izraela w kontrolowaniu Trumpa i istnienia kompromitujących go materiałów (sprawa Epstein).
Były dyrektor Agencji Wywiadu Stanów Zjednoczonych Leon Panetta
"Nikt inny nie jest odpowiedzialny": Były dyrektor CIA uważa, że to Trump jest odpowiedzialny za kryzys irański. Były szef amerykańskiej agencji szpiegowskiej, Leon Panetta, nazwał obecnego prezydenta USA "naivnym" w kwestii zamknięcia Cieśniny Ormuz i stwierdził, że "kurki wracają do gniazd."
Amerykańskie gwiazdy mediów
Prezydent Donald Trump spotkał się z krytyką ze strony kilku celebrytów po przeprowadzeniu ataku na irański reżim w sobotni popołudnie. Jedna aktorka wyśmiała ironię zmiany nazwy Departamentu Obrony, a inni oskarżyli Trumpa o złamanie obietnicy wyborczej, aby "kończyć wojny."
"'Departament Wojny'. Nie żartowali," napisała aktorka Carrie Kun z serialu "Złoty Wiek" na platformie X w mediach społecznościowych.
Stałe krytyki Trumpa, John Cusack, Rosie O'Donnell, Mark Ruffalo, Jack White i Jane Fonda również zabrali głos po przeprowadzeniu przez USA i Izrael ofensywy przeciwko Republice Islamskiej, co doprowadziło do śmierci kilku wysokiej rangi urzędników w kraju, w tym najwyższego przywódcy, ajatollaha Ali Chamenei.
«Trump eskaluje wojnę - aby odwrócić uwagę od Epsteina i spełnić rozkaz Netanjahu, za który lobbował przez 30 lat. Czy to nie wystarczy?» - napisał Kuesak na sieci społecznej X.
Prezenterka telewizyjna Meghan Kelly
Prezenterka telewizyjna Meghan Kelly uznała, że próba zmiany władzy w Teheranie przez prezydenta Trumpa jest błędem, którego później będzie żałować.
S. Dragan w swojej prognozie «Iran - Interwencja wydarzeń i przewidywanie szerszego spektrum w najbliższej przyszłości», opublikowanej 6 marca 2026 r., przewidziała, że:
... do 23 marca 2026 r. (Trump) podejmie kolejny bardzo niebezpieczny krok lub podejmie bardzo alarmującą decyzję. Co jeszcze bardziej destabilizuje jego pozycję i status...
Patrząc na sytuację Trumpa z bardziej odległej perspektywy, w zeszłym wrześniu S. Dragan zauważyła:
...Należy stwierdzić, że wiosna 2026 roku, zwłaszcza początek kwietnia, zmusza Trumpa do głębokiej i poważnej refleksji nad swoimi relacjami z wieloma ludźmi, jego poglądami politycznymi na temat partnerów, strategią finansową, co skłania go do filozoficznego nastawienia. Do końca kwietnia 2026 roku jego sytuacja staje się bardzo trudna, a może znaleźć się w całkiem restrykcyjnych okolicznościach. Jego władza może być poddana w wątpliwość, a w USA pojawią się nastroje podobne do odrzucenia byłego przywódcy i zakończenia dawnej polityki. Jest bardzo możliwe, że kwestia impeachmentu może pojawić się na stole. Ponadto dobrostan Trumpa może być również kwestią sporną. Dodatkowo mógłby zostać oskarżony o dziwne przemyślenia, delikatnie mówiąc.
(kontynuacja)