Trump zapewnił sobie Grenlandię

Trump zapewnił sobie Grenlandię

4 min czytania

Prognoza: „Wenezuela. Maduro. Prawda i kłamstwa. Prognoza rozwoju wydarzeń” (opublikowano 7 stycznia 2026 r., link)

S. Dragan:

Grenlandia może stać się celem globalnych zmian pod koniec kwietnia 2026 roku. Ale będzie to jeszcze wymagało analizy…

Temat przyszłego wejścia Grenlandii w skład Stanów Zjednoczonych został poruszony przez D. Trumpa na samym początku jego drugiej kadencji prezydenckiej. Pojawiał się w przestrzeni medialnej, a następnie znów pozornie „schodził w cień”. Wczesną wiosną 2026 roku, po rozpoczęciu wojny w Zatoce Perskiej, D. Trump niemal nie wspominał o swoich roszczeniach do lodowcowej wyspy. Jednak od końca kwietnia 2026 roku temat Grenlandii znów stał się aktualny.

W potwierdzeniu „Grenlandia: cel globalnych zmian. Wiosna 2026”, datowanym na 21 lipca 2026 roku, zauważono, że Trump nie porzucił pomysłu „włączenia” Grenlandii do sfery żywotnych interesów USA i faktycznego zostania „administratorem” tej największej wyspy na Ziemi, mającej kluczowe znaczenie geopolityczne i gospodarcze.

Zgodnie z przewidywaniami „od końca kwietnia 2026 roku” Stany Zjednoczone zintensyfikowały działania polityczno-dyplomatyczne, społeczno-gospodarcze i przymusowe, aby skłonić rząd Danii oraz administrację Grenlandii do podpisania porozumienia potrzebnego Waszyngtonowi. Zajęło to mniej czasu, niż oczekiwano, a dokument został ostatecznie podpisany 19 września 2026 roku.

Porozumienie to przyznaje Stanom Zjednoczonym stałe prawa wojskowe na Grenlandii i zakazuje przeciwnikom Waszyngtonu zakładania tam baz bez jego zgody. Trump ogłosił również budowę dwóch amerykańskich baz.

Prezydent USA Donald Trump, premier Danii Mette Frederiksen i premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podpisali porozumienie w sprawie bezpieczeństwa Grenlandii.

„Porozumienie to uznaje, że jesteśmy narodem uprawnionym do samostanowienia. Jednocześnie uznaje, że jesteśmy częścią naszego wspólnego bezpieczeństwa w Arktyce” – oświadczył premier Grenlandii.

Frederiksen z kolei nazwała porozumienie między Stanami Zjednoczonymi, Danią i Grenlandią „dobrym” dla krajów, które je podpisały, a także dla NATO i Europy. „Porozumienie wzmacnia naszą wspólną obronę i bezpieczeństwo” – zaznaczyła.

Trump ogłosił zawarcie porozumienia przyznającego Stanom Zjednoczonym stałe prawa wojskowe na Grenlandii 19 września 2026 roku. Ustalenia zakazują również przeciwnikom Waszyngtonu zakładania tam baz wojskowych i dokonywania „wrażliwych inwestycji” bez pisemnej zgody USA.

Oprócz korzyści wojskowych Stany Zjednoczone uzyskały dzięki porozumieniu z Grenlandią szereg istotnych korzyści gospodarczych.

Korzyści gospodarcze dla Stanów Zjednoczonych

Dostęp do zasobów naturalnych wyspy. Porozumienie zapewnia Amerykanom korzystną pozycję w dostępie do zasobów naturalnych Grenlandii i zakazuje obecności wojskowej na wyspie państw niebędących członkami NATO.

Możliwość eksploatacji złóż metali ziem rzadkich. Bezpośrednio po ogłoszeniu porozumienia amerykańska firma Greenland Mines złożyła wniosek o nową licencję na eksploatację złóż metali ziem rzadkich w Sarfartoq, w południowo-zachodniej Grenlandii.

Rozwój nowych szlaków handlowych. Z powodu aktywnego topnienia lodowców długość arktycznego sezonu żeglugowego stale się wydłuża, co potencjalnie może uczynić Grenlandię kluczowym węzłem tranzytowym światowego handlu.

Przewaga w rywalizacji o zasoby naturalne szelfu arktycznego. Według szacunków naukowców jedna czwarta światowych nieodkrytych zasobów ropy i gazu znajduje się poza kołem podbiegunowym.

Jednocześnie porozumienie ogranicza dostęp wyspy do zagranicznych inwestycji w wrażliwych sektorach gospodarki, w tym w wydobyciu minerałów ziem rzadkich. W Grenlandii będą mogły inwestować wyłącznie państwa członkowskie Sojuszu Północnoatlantyckiego, jego partnerzy oraz członkowie UE.

Analizując całość wydarzeń wokół „lodowej wyspy”, dochodzi się do wniosku, że pod koniec wiosny 2026 roku „Grenlandia rzeczywiście stała się celem globalnych zmian”.

Dla Rosji kluczowe znaczenie będą miały konkretne postanowienia przyszłego dokumentu: czy Stany Zjednoczone uzyskają nowe prawa do budowy baz, jakie rodzaje uzbrojenia i systemy obserwacji będą mogły zostać tam rozmieszczone, jak będzie regulowane wykorzystanie przestrzeni powietrznej oraz kto będzie podejmował decyzje o dopuszczaniu zagranicznych inwestorów.

W szczególności nie ma jeszcze potwierdzenia, że wrześniowe porozumienie przewiduje rozmieszczenie na Grenlandii nowych systemów obrony przeciwrakietowej lub innych konkretnych rodzajów uzbrojenia.

Jednocześnie Grenlandia już jest częścią amerykańskiego systemu wczesnego ostrzegania przed atakami rakietowymi, a jej położenie geograficzne ma znaczenie dla działań wojskowych w Arktyce i na Północnym Atlantyku. Nowe porozumienie stwarza możliwości rozbudowy istniejącej amerykańskiej infrastruktury, lecz jego rzeczywiste konsekwencje będą zależeć od dalszego wdrażania.

W rezultacie powstaje sytuacja, w której Grenlandia formalnie pozostaje częścią Królestwa Danii, podczas gdy Stany Zjednoczone uzyskują wynikające z traktatu możliwości dalszego rozszerzania swojej obecności wojskowej.

Dla Rosji pytanie nie brzmi, kto formalnie posiada obecnie wyspę, lecz jakie dodatkowe możliwości geopolityczne, geoekonomiczne i wojskowe zyskają Stany Zjednoczone w bezpośrednim sąsiedztwie strategicznie ważnych obszarów Północnego Atlantyku i Arktyki.

Prawnie Grenlandia pozostaje częścią Danii, lecz w praktyce Stany Zjednoczone stały się pełnoprawnym panem tej ziemi. Kontynuowana jest realizacja doktryny Monroe’a, dotyczącej podporządkowania przez Waszyngton krajów całej półkuli zachodniej.

„Ale to, jak podkreśla S. Dragan, będzie jeszcze wymagało analizy…”

Ciąg dalszy nastąpi…

Podobne wpisy