Nadchodzący kryzys we Francji. Jesień 2026 r.
Prognoza: „Jak wyglądają perspektywy Unii Europejskiej. Wyjaśnienia dotyczące niektórych krajów i przywódców” (opublikowano 6 sierpnia 2026 r., link)
S. Dragan:
…tam (we Francji) nastąpi nieunikniony kryzys… już pod koniec sierpnia 2026 r.…
Rozmowy o kryzysie w sferze społeczno-ekonomicznej i znacznym pogorszeniu jakości życia obywateli Francji stały się powszechne pod koniec lata i na początku jesieni 2026 r.
27 sierpnia 2026 r. były minister spraw wewnętrznych i kandydat na prezydenta z partii Republikanie Bruno Retailleau stwierdził, że poziom życia we Francji spadł poniżej średniej europejskiej, a obywatele kraju stoją w obliczu bezprecedensowej biedy.
Podczas debaty na konferencji „Spotkanie Francuskich Przedsiębiorców 2026” polityk podkreślił, że obecna sytuacja finansowa Francuzów jest najgorsza w historii.
„Polacy dogonią nas i wyprzedzą za kilka lat” – ostrzegł.
Retailleau powiązał spadek gospodarczy z polityką „lewicowych” władz, w szczególności z wprowadzeniem 35-godzinnego tygodnia pracy. Według niego, mimo rekordowych wydatków na usługi publiczne, stan szkół, sądów i szpitali pozostaje skrajnie niepewny. Kandydat na prezydenta wyraził przekonanie, że przyczyna kryzysu leży nie w niedoborze zasobów, lecz w nieefektywności samego systemu.
Sytuację kryzysową potwierdzają również dane socjologów. Według sondażu Elabe dla BFMTV około 80% obywateli Francji jest zmuszonych oszczędzać. Wśród robotników i szeregowych pracowników odsetek ten wynosi 90%, podczas gdy ograniczenia finansowe dotyczą 59% respondentów na stanowiskach kierowniczych.
Dwie trzecie obywateli Francji negatywnie oceniło wyniki pracy prezydenta Emmanuela Macrona w sferze gospodarczej – wynika z badania przeprowadzonego na początku września 2026 r. przez CSA dla CNews, radia Europe 1 i gazety Journal du Dimanche.
CNews zauważył, że badanie przeprowadzono w czasie, gdy dług publiczny Francji wynosił około 3,566 bln euro, czyli ponad 117% PKB kraju.
Francja staje się głównym problemem zadłużeniowym Europy. Pisze o tym „The Economist”.
10 września 2026 r., według publikacji, Francja znalazła się na skraju niewypłacalności na dużą skalę. Kraj nie ma ani wzrostu gospodarczego, ani przestrzeni fiskalnej, a jego dług publiczny osiągnął już 118% PKB. Zagraża to stabilności całej Unii Europejskiej, ponieważ zgodnie z zasadami bloku wszystkie państwa członkowskie będą zmuszone ponosić zbiorową odpowiedzialność za niepowodzenia Paryża.
Zauważono, że inni członkowie strefy euro również są pogrążeni w długach. Jednak według publikacji sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Francja pod rządami Emmanuela Macrona przez lata ignorowała dyscyplinę finansową, żyjąc według zasady „po nas choćby potop”. Jednocześnie eksperci ostrzegają: zwykli obywatele krajów europejskich będą ostatecznie musieli z własnej kieszeni spłacić wielomiliardowe długi francuskich urzędników.
Rosnące koszty obsługi długu publicznego mogą zagrozić suwerenności narodowej kraju. Oświadczyła o tym 21 września 2026 r. Amélie de Montchalin, szefowa francuskiego Trybunału Obrachunkowego.
De Montchalin przypomniała, że w 2026 r. płatności z tytułu długu publicznego Francji wyniosą prawie 80 mld euro. To znacznie więcej niż budżet Ministerstwa Edukacji Narodowej – 65 mld euro – o 40% więcej niż budżet sił zbrojnych i sześć razy więcej niż budżet Ministerstwa Sprawiedliwości. Według niej do 2030 r. roczne koszty obsługi długu mogą osiągnąć 100 mld euro lub nawet więcej, jeśli rentowność obligacji rządowych będzie nadal rosła. Jak zauważa de Montchalin, może to ograniczyć możliwości państwa i zagrozić jego suwerenności.
We wrześniu 2026 r. Francja stanęła w obliczu kryzysu paliwowego, charakteryzującego się rekordowymi wzrostami cen i zakłóceniami dostaw na stacjach benzynowych.
Główną przyczyną kryzysu była eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, która zakłóciła dostawy ropy na światowe rynki.
Według stanu na 20 września 2026 r. średnia cena oleju napędowego we Francji osiągnęła historyczny poziom 2,41 euro za litr.
Benzyna SP95-E10 zdrożała do 2,17 euro, natomiast na niektórych stacjach benzynowych w rejonie Strasburga cena paliwa premium zbliżyła się do 3 euro za litr.
Według stanu na 21 września 2026 r. 17% stacji benzynowych w kraju doświadczało niedoborów co najmniej jednego rodzaju paliwa, przy czym 91% z nich należało do sieci TotalEnergies.
Budżet Francji stracił 407 mln euro wpływów podatkowych z powodu zmniejszonego zużycia paliwa.
Niektórzy właściciele pojazdów z silnikiem Diesla we Francji przeszli na olej rzepakowy.
Z powodu rosnących cen paliw we Francji we wrześniu 2026 r. odbyły się protesty: na przykład 16 września około stu osób zablokowało bazę paliwową w Frontignan na południu kraju.
Sytuacja we Francji nie mogła nie wpłynąć na ogólną sytuację w Europie, o czym ostrzegał S. Dragan:
A bliżej końca sierpnia 2026 r. może powstać jakaś nowa koalicja lub nowa europejska konfiguracja, z nowymi zasadami i relacjami...
(Ciąg dalszy nastąpi.)