Problemy D. Trumpa w jego najbliższym kręgu. Kwiecień 2026
Prognoza: "Patrz w przyszłość - wrzesień 2025 r." (opublikowano 26 września 2025 r., link)
Jak zauważyła S. Dragina:
...Należy stwierdzić, że wiosna 2026 r., zwłaszcza początek kwietnia, zmusiła Trumpa do głębokiej i poważnej rewizji jego relacji z wieloma ludźmi, jego poglądów politycznych na temat partnerów...
"Początek kwietnia zmusił Trumpa do głębokiej i poważnej rewizji jego relacji z wieloma ludźmi." Istniało na to więcej niż wystarczających powodów.
2 kwietnia prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił ustąpienie z funkcji prokuratora generalnego i prokuratora generalnego Pam Bondi. Zastępcą głowy departamentu został zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, który był kiedyś osobistym prawnikiem Trumpa. "Kochamy Pam, i przejdzie do nowej, bardzo niezbędnej i ważnej pracy w sektorze prywatnym, którą wkrótce ogłosimy" - napisał Trump na sieci społecznej Truth Social.
Jak donosi The New York Times, w ostatnich kilku tygodniach prezydent rozważał zastąpienie Bondy Zeldinem Lee, szefem Agencji Ochrony Środowiska (EPA). Według The Atlantic, oprócz Blanche, która chce pozbyć się tytułu "prawie", innymi kandydatami na stanowisko prokuratora generalnego są również Alina Habba, była prawniczka Trumpa, Jenning Pirro, prokurator generalny Dystryktu Kolumbii, oraz senator Mike Lee z Utah.
Oficjalny powód rezygnacji Bondy nie został podany, ale od dawna krytykowano ją za sposób, w jaki Departament Sprawiedliwości radził sobie z głośną sprawą finansisty Jeffa Epsteina, który popełnił samobójstwo w 2019 roku.
W szczególności, w lutym 2025 roku Bondy stwierdziła, że posiada listę klientów Epsteina. Jednak 200 stron materiałów z sprawy, opublikowanych w tym samym miesiącu, nie zawierało nazwisk mężczyzn, którzy otrzymywali usługi seksualne od nieletnich ułatwiane przez niego, ani żadnej nowej informacji. W lipcu tego samego roku Departament Sprawiedliwości i FBI wspólnie oświadczyły, że żadnej listy nie znaleziono, a większość dokumentów nie została nawet ujawniona w trakcie procesu Epsteina. Tymczasem podczas ostatniego wiecu wyborczego Trumpa, który był związany z Epsteinem w latach 2000. dzięki przyjaznym relacjom, obiecał opublikować wszystkie materiały z sprawy, ale po powrocie do Białego Domu przyjął zasadniczo odmienną pozycję i skrytykował członków swojej partii domagających się ujawnienia dokumentów za popadnięcie w pułapkę demokratyczną.
Odmowa administracji opublikowania pozostałych dokumentów tylko wzmocniła zainteresowanie publiczne, a dla zwolenników teorii spiskowych stała się potwierdzeniem istnienia „głębokiego państwa” w USA, chroniącego pedofilię i innych przestępców z amerykańskiej elity.
Punkt zwrotny nastąpił 12 listopada, gdy Komitet Nadzoru Izby Reprezentantów opublikował 20-tysięczny archiwum elektronicznych komunikacji Epsteina. Nazwa Trumpa pojawia się w nich co najmniej 1500 razy, co sugeruje, że mógł wiedzieć o przestępczej działalności Epsteina. 18 i 19 listopada, Izba Reprezentantów i Senat głosowały za przyjęciem ustawy wymagającej od Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych pełnego ujawnienia materiałów dotyczących sprawy zmarłego finansisty. 20 listopada Trump podpisał tę ustawę.
Jednak Departament Sprawiedliwości nie tylko nie opublikował wszystkich dokumentów w ciągu wyznaczonego 30-dniowego terminu, ale także, według opinii Kongresu, ukrył nazwiska potencjalnych współspiskowców w przestępstwach Epsteina, chociaż nie usunął odpowiednio nazwisk i innych informacji mogących ujawnić tożsamość ofiar. Niektóre dokumenty były całkowicie czarne; poszczególne pliki zostały retrospektywnie usunięte z archiwum, w tym zdjęcie Epsteina z Trumpem i jego żoną Melanią w jego domowym sejfie.
11 lutego 2026 roku, Bondi zeznawała na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości Izby Reprezentantów. Oficjalnie posiedzenie dotyczyło nadzoru nad Departamentem Sprawiedliwości, ale znaczną część pytań skupiono na sprawie Epsteina. Spotkanie szybko przerodziło się w gorącą wymianę zdań między Generalnym Prokuratorem a przedstawicielami Partii Demokratycznej, naznaczoną wzajemnymi oskarżeniami i obelżami. Bondi odmówiła odwrócenia się od ofiar Epsteina siedzących za nią i w kulminacyjnym momencie kłótni odniosła się do rosnącego indeksu giełdowego Dow Jonesa, co przeciwnicy uznali za próbę uniknięcia nieprzyjemnego tematu. Dziennikarze sfotografowali również przygotowane oskarżenia wobec poszczególnych członków komisji, oprawione w folderach, które Generalny Prokurator przyniosła na posiedzenie.
W marcu Komitet Nadzoru Izby Reprezentantów wystosował podpowiedź dla Bondi, aby zeznała w sprawie Epsteina. Planowano jej pojawienie się 14 kwietnia. Według Axios, kongresmeni chcą zmusić Bondi do złożenia przysięgi, pomimo jej rezygnacji.
Nieustanna głośna dyskusja na temat sprawy Epstein przyczyniła się do spadku poparcia dla Trumpa. Według sondażu YouGov z lutego, jedynie 24% Amerykanów było zadowolonych z sposobu, w jaki administracja poradziła sobie z tą sprawą. 53% respondentów uważało, że Trump próbował przykryć zbrodnie Epstein'a, a 50% sądziło, że sam był w nich zamieszany (między zwolennikami Republikanów, obie te liczby wynosiły 13%). Tymczasem The New York Times i The Atlantic donoszą, że Trump był bardziej zdenerwowany niepowodzeniem Departamentu Sprawiedliwości w skutecznym ściganiu jego politycznych przeciwników, szczególnie Letitii James, prokurator generalnej Nowego Jorku, i byłego dyrektora FBI, Jamesa Comeya. James była podejrzana o oszustwo bankowe, a Comey o kłamstwo wobec Kongresu. Obie sprawy zostały zamknięte w listopadzie. Źródła powiedziały The Atlantic, że Trump nazwał Bondy'ego „brakiem mózgu i odwagi”.
Jakie zmiany już wprowadzono w administracji Trumpa?
To jest trzecia wysoka pozycja rezygnacja w administracji 47. prezydenta USA. W maju 2025 roku doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Mike Waltz opuścił swój urząd, aby zostać stałym przedstawicielem USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jego rezygnacja została ogłoszona kilka tygodni po wybuchu wielkiego skandalu, kiedy Waltz stworzył grupę czatu z dostępem do szyfrowanej komunikacji na aplikacji Signal, gdzie wysocy urzędnicy dyskutowali o nadchodzących atakach na rebeliantów Houthi w Jemenie; główny redaktor The Atlantic, Jeffrey Goldberg, został przypadkowo dodany do czatu i później opublikował zrzuty ekranu rozmowy.
The Washington Post donosił również, że prezydent USA był niezadowolony z bliskich więzi doradcy z Izraelem, omijając władzę prezydenta. Według publikacji, Waltz opowiadał się za użyciem siły militarnej przeciwko Iranowi, podczas gdy Trump skłaniał się ku rozwiązaniu dyplomatycznemu. Jednak Biały Dom zaprzeczył jakimkolwiek nieporozumieniom między Trumpem a Waltzem, a wiceprezydent USA, JD Vance, opisał przeniesienie Waltz'a do ONZ jako „promocję”.
W marcu 2026, minister ds. bezpieczeństwa wewnętrznego, Christie Noem, podała się do dymisji. Krytykowano ją za nadmierną brutalność amerykańskiej Agencji ds. Imigracji i Celnych (ICE), zwłaszcza podczas rewizji w Minnesocie, które rozpoczęły się w grudniu i wywołały protesty uliczne. W styczniu, podczas starć z agentami federalnymi, dwóch obywateli USA, Rene McClin Good i Alex Pretty, zostało zabitych. W obu przypadkach Noem, nie czekając na wyniki oficjalnego śledztwa, nazwała zmarłych „domowymi terrorystami” i usprawiedliwiała działania policji imigracyjnej. 3 marca, podczas przesłuchań w Kongresie, które okazały się dla niej niezwykle nieudane, Trump ogłosił jej usunięcie ze stanowiska, ale pozostawił ją w służbie publicznej, mianując na stanowisko specjalnego wysłannika inicjatywy „Tarcza Ameryki”.
The Atlantic uważa, że decyzja Trumpa o usunięciu Noem z urzędu była podsycona pozytywną reakcją na jej usunięcie. Bondy stał się pierwszym członkiem administracji, który po rezygnacji opuścił rząd i dołączył do sektora prywatnego.
Czyszczenia w ostatnich miesiącach odbywają się również w kierownictwie wojskowym. Szef Pentagonu Pete Hegseth, który sam był kandydatem do zwolnienia po skandalu z Signal, zwolnił ponad tuzin przywódców wojskowych, w tym przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA Charlesa Browna, szefa sztabu Armii USA Randya George'a, szefa operacji morskich admirała Lisy Franchettiego, szefa sztabu Sił Powietrznych USA Davida Alvina i jego zastępcę Jamesa Slife'a, dowódcę Dowództwa Transformacji i Szkolenia Armii USA generała Davida Hodne'a oraz szefa Korpusu Kapelanskiego Armii USA generała Williama Green'a, jr.
Atlantyk zauważa, powołując się na źródła, że Trump planował dokonać zmian w administracji dopiero po wyborach pośrednich kilka miesięcy temu, obawiając się, że mogłyby być postrzegane jako ustępstwa wobec mediów i Partii Demokratycznej. Niemniej jednak nie jest wykluczone, że niektórzy urzędnicy mogą zostać usunięci przed listopadem. Według publikacji prezydent rozważa usunięcie dyrektora FBI Chrisa Wraya, sekretarza armii USA Daniela Krampa, który uczestniczył w negocjacjach dotyczących Ukrainy, oraz sekretarz pracy Laurie Chiles-Deremer. Źródła jednak wskazują, że prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Biały Dom poinformował magazyn, że wszyscy trzej urzędnicy "bezustannie realizują program prezydenta i osiągają niezwykłe wyniki dla amerykańskiego narodu."
Inne media donoszą również o możliwej fali rezygnacji. Według Politico prezydent jest "bardzo zły i planuje wprowadzić zmiany". Źródła przekazały publikacji, że Trump wyraził szczególne niezadowolenie z Chiles-Deremer i sekretarza handlu Howarda Latnika, jednak dodał: ostateczna decyzja nie została podjęta, a w przeszłości prezydent wycofywał się z zaplanowanych zmian.
Anonimowy urzędnik administracji skontaktował się z publikacją w imieniu Departamentu Handlu i zapewnił, że Biały Dom jest „zachwycony” pracą Latnika nad cłami importowymi i umowami handlowymi. „Od pierwszego dnia zajął także silną pozycję wobec Kanady, co docenia prezydent” - powiedział źródło Politico. Jednakże inne źródło stwierdziło, że Latnik wciąż „chodzi po cienkiej linii”, a inny zasugerował, że zwolnienie Latnika pozwoliłoby prezydentowi twierdzić, że „wprowadza zmiany w gospodarce” kraju. Niemniej jednak Biały Dom oficjalnie potwierdził, że Chavez-Deremer i Latnik wciąż „są w pełni wspierani” przez prezydenta.
Według The Guardian, dyrektor Narodowej Służby Wywiadu Tulsi Gabbard może również stracić swoją pozycję. Szczególny gniew Trumpa wywołał postępowanie dyrektora Narodowego Centrum Kontraterroryzmu (NCTC) Joe Kenta, który podał się do dymisji w proteście przeciwko wojnie z Iranem. Mówiąc w marcu na przesłuchaniach kongresowych, Gabbard odmówiła potępienia Kenta. To rzekomo rozgniewało Trumpa: według źródeł, wierzył, że szef wywiadu nie bronił wystarczająco aktywnie stanowiska administracji. Gazeta zauważa, że decyzja o rezygnacji Gabbard nie została jeszcze podjęta - w rzeczywistości nie ma kandydatów gotowych do jej zastąpienia. Jak w innych podobnych przypadkach, Biały Dom wydał oświadczenie i stwierdził, że Trump w pełni ufa Gabbard.
W USA w ciągu jednego dnia zwolniono trzech kluczowych pracowników Pentagonu. Szef Sztabu Armii Randy George, dyrektor ds. transformacji i gotowości David Hodne oraz dowódca Korpusu Kapelanów Armii William Green stracili swoje stanowiska.
Jak podkreśla Reuters, taka masowa czystka, szczególnie w trakcie aktywnych operacji wojskowych, jest bezprecedensowa. Oficjalnie Pentagon nie komentuje powodów zwolnienia generałów. Nie ma jednak wątpliwości, że jest to związane z niepowodzeniami początkowych planów USA dotyczących błyskawicznej agresji przeciwko Iranowi. Wojna na Bliskim Wschodzie coraz bardziej staje się długotrwałym konfliktem. Nie jest tajemnicą, że wśród amerykańskich dowódców wojskowych narasta dezorientacja co do ostatecznych celów wojny oraz niezadowolenie z kierownictwa politycznego. Zwłaszcza George ponosił główną odpowiedzialność za wyposażenie wojsk na Bliskim Wschodzie w systemy obrony powietrznej i rakietowej, jak zauważa CNN.
Sposób, w jaki Pentagon rozstał się z Randy’m George’em, wiele mówi. W oświadczeniu agencja życzyła mu „wszystkiego najlepszego w emeryturze”. „Wiodąca kadra armii dowiedziała się o usunięciu George’a w tym samym czasie co publiczność” - powiedzieli źródła. Tak pozbywają się tych, którzy są nieposłuszni, którzy wywołują silne zdenerwowanie. Generał Christopher LaNave, były asystent sekretarza obrony Pete’a Hegseth’a i jego najbliższy sojusznik, przejmie stanowisko szefa sztabu armii. „Usunięcie George’a pogłębia niepokój na wszystkich poziomach Pentagonu” - zauważa Reuters.
Istnieje inna wersja przyczyny zwolnienia jednego z najwyższych urzędników wojskowych USA.
Sekretarz obrony Pete Hegseth zwolnił szefa sztabu armii generała Randy’ego George’a z powodu „paranoi”: obawia się, że sam może zostać wysłany na emeryturę i zastąpiony przez admirała Dana Driskilla. The New York Post donosi o tym, cytując obecnych i byłych urzędników Białego Domu.
"Wszystko to napędzane jest przez niepewność i paranoję, które rozwinęły się w Pete od czasu SignalGate. Niestety, jest to podsycone przez niektórych z jego najbliższych współpracowników", źródło powiedziało publikacji.
Odwołanie Randy'ego George'a nastąpiło w trakcie amerykańskiej kampanii wojskowej przeciwko Iranowi, a nie towarzyszyło mu oficjalne oświadczenie na temat powodów tej decyzji kadrowej. Dwie inne generały również musiały odejść. Pentagon stwierdził jedynie, że "nadeszła pora na zmianę przywództwa".
Zbliżone źródło administracji Trumpa wyjaśniło, że istnieje poważny konflikt między Hegseth a Driskoll, ale Biały Dom zakazał mu zwolnienia Driskolla - przynajmniej na razie.
Hegseth rzekomo bardzo martwi się o swoją potencjalną rezygnację i wie, że Driskoll jest jednym z głównych kandydatów na jego stanowisko. Dlatego też celuje w wszystkich, których uważa za bliskich admirałowi, powiedzieli źródła NYP.
Driskoll jest bliskim przyjacielem wiceprezydenta USA JD Vance'a, z którym ukończył Yale Law School po służbie w Iraku. Admirał został wymieniony jako potencjalny następca Hegseta w zeszłym lecie. Plotki o jego ewentualnym mianowaniu na miejsce Hegseta nasiliły się jesienią, gdy Driskoll uczestniczył w negocjacjach w celu rozwiązania konfliktu ukraińskiego.
Weteran Korpusu Marines John Ullot powiedział New York Post, że Driskoll jest „prawdziwym profesjonalistą, a Hegset nie lubi, gdy generałowie armii okazują mu szacunek, który zdobył dzięki swojej służbie”.
Wcześniej pojawiły się doniesienia o pragnieniu amerykańskiego przywódcy zwolnienia dyrektora FBI.
S. Dragan:
Do końca kwietnia 2026 roku, jego (D. Trumpa) pozycja staje się bardzo trudna, a on sam może znaleźć się w całkiem restrykcyjnych okolicznościach. Jego władza może być poddawana w wątpliwość, a w USA pojawią się nastroje podobne do odrzucenia byłego przywódcy i zakończenia wcześniejszych polityk. Może chodzić o impeachment. A dobrostan Trumpa może być przedmiotem obaw. Ponadto, może być oskarżany o dziwne myślenie, delikatnie mówiąc.
(kontynuacja za następną)