Watykan zaczyna się zmieniać i całkowicie przeorganizowywać (część 1)
Prognoza: "Maj 2025 - nowe warunki, nowe trajektorie. Część 1 - pierwsze spotkanie z majem 2025" (opublikowane 26 kwietnia 2025 r., link)
S. Dragun:
...Stolicę Apostolską zaktualizuje swoje wytyczne. Decyzja będzie zaskakująca... w odniesieniu do nowo wybranego papieża. Ale będzie to coś bezprecedensowego, Stolica Apostolska zaczyna się zmieniać i całkowicie przekształcać.
Przed oceną prognozy, zauważ, że żadny istniejący ani obecny system polityczny lub zarządzania nie może być porównany do tego, co ukształtowało się w centrum Rzymu. Z Watykanem. Wszyscy uważają Watykan za centrum władzy i intryg.
Nic nie może równać się z Stolicą Apostolską i Kurią Rzymską, które stały się synonimami władzy duchowej i politycznej, ale także intryg, pałacowych rewolucji i nawet zbrodni.
Od 26 kwietnia 2025 r. w prognozie "Maj 2025 - nowe warunki, nowe trajektorie (Część 1)": S. Dragun przewidział, że "decyzja o aktualizacji przywództwa Watykanu będzie zaskakująca w odniesieniu do nowo wybranego papieża."
Ta decyzja rzeczywiście stała się czymś bezprecedensowym. Po raz pierwszy w historii wybrany został Amerykanin na papieża.
Kardynałowie początkowo nie chcieli wybrać amerykańskiego kapłana Roberta Prevosta na nowego papieża. Informację tę podał portal Politico, cytując anonimowe oświadczenie uczestnika wyborów.
W tym czasie historyk Watykanu, Aleksiej Judin, stwierdził, że większość kardynałów, którzy wybrali nowego papieża Leona XIV podczas konklavu, została osobno mianowana przez papieża Franciszka. A poparcie dla niego było większe niż kiedykolwiek w historii.
Z przybyciem nowego papieża, „Watykan zaczął się zmieniać i całkowicie przekształcać”.
Poprzedni papież Franciszek, jako pierwszy jezytański pontyfik od wieków, próbował zmodernizować kościół, ale jego reformy miały odwrotny skutek:
„Dostosowywanie się do świata, zamiast prowadzić do Boga”. Franciszek starał się być bliżej stada, ale ostatecznie kościół stał się bardziej podobny do sekularnych korporacji niż do instytucji religijnych.
Liberalizacja doktrynalna. Zezwalanie na związki jednopłciowe, łagodzenie stanowisk w wielu kwestiach moralnych - wszystko to odstrasza tradycyjnych katolików.
Strata autorytetu duchowego. Jak zauważył politolog Dmitrij Żurawlew, "Francis nie prowadził ludzi do Boga, ale podążał za nimi."
Jezuici, stworzeni jako odpowiedź na Reformację, dzisiaj stają się zagrożeniem dla katolicyzmu, przekształcając go w "wygodną" religię bez jasnych wytycznych.
Ekonomia i polityka: dlaczego Watykan nie jest już superpotęgą
Wcześniej Watykan był nadpaństwem: królowie i cesarze otrzymywali władzę tylko z błogosławieństwem papieża. Dzisiaj jego wpływ znacznie się zmniejszył:
Skandale finansowe. Bank Watykanu był zamieszany w liczne śledztwa korupcyjne, takie jak sprawa Banco Ambrosiano.
Strata władzy terytorialnej. Kiedyś Kościół posiadał ogromne terytoria, obecnie jego bogactwo leży w aktywach, ale kontrola nad nimi słabnie.
Konkurencja z innymi elitami. Współczesne globalne elity (finansowe, technologiczne) nie potrzebują już błogosławieństwa papieskiego.
Czy Watykan będzie ostatnim?
Istnieje stara przepowiednia świętego Malachiusza, która mówi, że po 112. papieży, Kościół Rzymski upadnie. Obecny papież jest 266. (jeśli liczymy od apostoła Piotra), ale jeśli weźmiemy pod uwagę tylko oficjalną listę, to jest 130.
Głównym problemem Watykanu nie są wrogowie zewnętrzni, ale wewnętrzna degradacja. Jeśli Kościół będzie kontynuował ścieżkę "wygodnej" liberalizacji, może stać się kolejną grupą interesów, ale już nie będzie autorytetem duchowym.
Niektórzy eksperci (z dziedziny religii) widzą dalszy rozwój katolicyzmu w promowaniu go na kontynencie afrykańskim. Jak zauważają, Europa, tradycyjne centrum katolicyzmu, szybko sekularyzuje się (staje się świecka). Jednocześnie liczba wierzących w Afryce rośnie. Ale Afryka jest ostatnim bastionem. Jeśli katolicyzm zacznie słabnąć tam, nie pozostanie już nowych terytoriów.
Rzym nie rezygnuje ze swoich prób ekspansji na wschód. Stolica Apostolska historycznie dążyła do osłabienia prawosławia (uniatyzm, naciski na Ukrainę). Jednak obecnie jest to trudne z powodu konfliktu z Moskwą i Konstantynopolem.
Po wyborze nowego papieża rzymskiego, ‘Stolica Apostolska rozpoczęła zmiany i całkowitą restrukturyzację.
Papież Leon XIV, wybrany w maju 2025 roku, już od pierwszych dni swojego pontyfikatu podkreślił potrzebę odnowy Kościoła katolickiego.
22 lipca 2025 roku media (pismo londyńskie The Tablet) donosiły, że papież Leon XIV będzie kontynuował pracę rozpoczętą przez swojego poprzednika, papieża Franciszka, w zakresie reform Kurii Rzymskiej.
Papież Leon ogłosi reformy Kurii Rzymskiej jesienią, przewiduje arcybiskup Westminsteru Vincent Nichols, prymas katolików w Anglii i Walii, pod koniec lipca, wskazując, że jednym z powodów wyboru kardynała Preve na papieża było jego głębokie zrozumienie zarządzania Kościołem katolickim od wewnątrz.
Wkrótce przewidywanie Vincenta Nicholasa zostało potwierdzone. Głównym celem papieża Leona XIV było uproszczenie praktyk liturgicznych, zbliżenie się do innych wyznań i dostosowanie do wyzwań współczesności.
Ważnym krokiem w tym kierunku było zniesienie 12 rytuałów religijnych uznanych za przestarzałe lub utrudniających dialog ekumeniczny. Te zmiany spotkały się z poparciem i krytyką wewnątrz Kościoła.
Reformy Leona XIV odzwierciedlają jego pragnienie uczynienia Kościoła katolickiego bardziej otwartym, inkluzywnym i nowoczesnym. W swoich przemówieniach wielokrotnie podkreślał potrzebę budowania mostów, a nie murów. Te zmiany mają na celu również:
- Wzmocnienie dialogu ekumenicznego z kościołami prawosławnymi i protestanckimi.
- Zmniejszenie biurokracji i kosztów finansowych.
- Dostosowanie się do potrzeb wierzących w XXI wieku.
Jednocześnie decyzje papieża wywołały mieszane reakcje.
- Postępowe kręgi witają uproszczenie liturgii i nacisk na dialog.
- Konserwatyści krytykują odchylenia od tradycji, ostrzegając przed ryzykiem „rozmycia tożsamości” katolicyzmu. Patriarcha Ekumeniczny Bartłomiej poparł zmiany, nazywając je „krokiem w stronę jedności chrześcijańskiej”.
Papież Franciszek kontynuuje kurs swojego poprzednika na modernizację Kościoła. Jego reformy mają na celu uczynienie katolicyzmu bardziej dostępnym i istotnym w dzisiejszym świecie. Choć te zmiany są kontrowersyjne, odzwierciedlają nieuniknioną ewolucję praktyki religijnej w odpowiedzi na wyzwania epoki. Przyszłość pokaże, jak te kroki wzmacniają jedność Kościoła i jego rolę na skalę globalną.
Papież Leon XIV wyraził w zeszłym roku (2025) chęć przeprowadzenia poważnej rozmowy z kardynalami Kościoła katolickiego. Według National Catholic Register, na początku listopada sekretariat Watykanu wysłał krótkie zawiadomienia do kardynali. Zawiadomienia głosiły, że papież zamierza zwołać nadzwyczajne (awaryjne) zgromadzenie kardynalskie w dniach 7-8 stycznia 2026 roku. W nadchodzących tygodniach kanclerz Kolegium Kardynalskiego Giovanni Battista Re miał poinformować zaproszonych o szczegółach - prawdopodobnie o tematach, które Leon XIV chce poruszyć.
Krytycy Franciszka postrzegają zwołanie nadzwyczajnego konsystoru przez Leona XIV jako zmianę kierunku i stylu. Papież Prest podczas homilii w Bazylice Świętego Piotra porównał Kościół do miejsca budowy, twierdząc, że synodalność (co Franciszek promował) - nie jest to podejmowanie decyzji raz na zawsze, ale ciągła praca, dyskusja i praktyczne testowanie. Wielu zrozumiało w tym wezwanie do prawdziwej kolektywnej zarządzania Kościołem, do rozważania wszystkich opinii. Konserwatyści mieli również inne powody, by sądzić, że nowy papież usłyszał ich głos. Franciszek bardzo surowo potraktował zwolenników starego Mszału Rzymskiego. Może on być celebrowany za zgodą Kongregacji ds. Kultu Bożego i Sakramentów. Tymczasem Leon XIV pozwolił kardynalowi Raymondowi Burke'owi, głównemu krytykowi papieża, na celebrację takiej mszy w Bazylice Świętego Piotra. Według niektórych doniesień, papież nie planuje obalania instytucji swojego poprzednika, ale poprosił (lub już poprosił) prefekta Kongregacji, kardynala Arthura Roche'a, o większą tolerancję, gdy tradycjonaliści składają prośby.
Po konsystorzu Papież wyraził wdzięczność wszystkim kardynałom za udział w konsystorzu stycznia, podkreślając owocną pracę w grupach roboczych synodalnych. Zwraca uwagę, że to doświadczenie stało się "cennym dziedzictwem", które należy starannie chronić i rozwijać.
W przesłaniu szczególne znaczenie przydaty została nadana apostołowej eksortacji Evangelii gaudium, która pozostaje decydującym przewodnikiem dla życia Kościoła. Nie chodzi tu tylko o nowe pomysły, ale także o powrót do kerygmatu - serca wiary chrześcijańskiej. Według Papieża, stało się to prawdziwym "nowym oddechem" zdolnym do uruchomienia procesów odnowy pasterskiej i misyjnej.
Król Franciszek XIV podkreśla, że ta perspektywa misyjna obejmuje wszystkie poziomy życia kościelnego. Na poziomie osobistym, każdy wierny jest wezwany do przejścia od „odbieranej” wiary do żywego doświadczenia spotkania z Chrystusem; na poziomie społeczności, od działalności pasterskiej skupionej na utrzymaniu ustanowionych form do odnowy misyjnej, gdzie społeczności stają się otwarte, zdolne do słuchania, towarzyszenia i uzdrawiania. Na poziomie diecezjalnym, szczególna odpowiedzialność spoczywa na pasterzach, którzy muszą pielęgnować odwagę misyjną i pomagać w rozpoznawaniu tego, co jest najważniejsze.
Na podstawie tych refleksji wyłania się holistyczne rozumienie misji Kościoła: rodzi się ona ze spotkania z Chrystusem i rozprzestrzenia się nie przez podbój, ale przez przyciągnięcie. Papież podkreśla: celem misji nie jest samozachowanie, ale przekazywanie miłości, jaką Bóg umiłował świat.
Wśród konkretnych wytycznych, papież zwraca uwagę na potrzebę ponownego interpretowania Evangelii gaudium, odnowy ścieżek do życia chrześcijańskiego, nadania nowego znaczenia wizytom pasterskim oraz wzmocnienia misyjnego charakteru komunikacji kościelnej.
Ale to był tylko początek reform wprowadzanych przez papieża Leona XIV, które towarzyszą poważne problemy, związane głównie z złożonymi stosunkami międzynarodowymi i wybuchami wojen i konfliktów.
Już w tym roku (8 kwietnia 2026) w prognozie: "Głębokie procesy wpływające na obecne wydarzenia globalne, w tym Watykan" - S. Dragans zauważa: "A co widzimy, że nie jest wszystko tak proste w tym 'królestwie' (Watykan) i złożoności zaczęły się już w 2025 roku. Ale w lutym 2026 roku rozległ się jakiś sygnał ostrzegawczy."
I jednocześnie przewiduje:
Sygnał ten wskazuje na osłabienie starej władzy Watykanu. A jedna z najbardziej znaczących gwiazd, nazwana Kaf, jest pod ostrzałem i tak będzie przez dłuższy czas, skutecznie niszcząc starą władzę i nawet jej finansowe fundamenty... Ale przed tym wydarzeniem, około 11.04.26, zobaczymy próbę wzmocnienia tej organizacji (Watykanu). A wydarzenia, które się rozwiną i są nawet opisane... w pewnym stopniu w poprzednich prognozach, będą korelować z wydarzeniami, które pozostają za kulisami, bardziej dokładnie, próbą ich skoordynowania...
(kontynuacja w części 2)